Tag: Rekordy

Ponad 130 mm opadu

Ponad 130 mm opadu

Do 4UTC (06:00 czasu lokalnego) suma opadu w Radomyślu Wielkim osiągnęła aż 135 mm. Sumy przekraczające 100 mm odnotowano również w Dąbrowie Tarnowskiej (129 mm), Mielcu (107 mm). 0.1 mm zabrakło póki co do przekroczenia progu 100 mm w Borusowej. Chyba nie trzeba nikomu mówić, że są to sumy skrajnie wysokie – w wielu miejscach bijące dotychczasowe rekordy dobowe. Tak było m.in. w Radomyślu Wielkim, gdzie dotychczasowy rekord wynosił 93.9 mm (2010-07-18). Stacja w Dąbrowie Tarnowskiej w 2011 przeniosła się do nowej lokalizacji i w niej odnotowano dotychczas maksymalnie 56.6 mm. Jednak w lokalizacji poprzedniej, tego samego dnia, co w Radomyślu, suma opadu wyniosła tu aż 152.7 mm. Rekord padł również w Mielcu (dotychczas 73.7 mm, również 18 lipca 2010), jednakże stacja ta ma krótki ciąg pomiarowy (od 1996).

W związku z wysokimi opadami rośnie stan wody na rzekach. O 6:00 czasu lokalnego stany alarmowe przekroczone były na posterunkach: Wampierzów (Breń, +12cm), Głowaczowa (Grabinka, +88 cm, w maksimum o 3:00 +186 cm), Krajowice (Wisłoka +25 cm), Topoliny (Ropa, +2 cm),  Godowa (Stobnica +50 cm). Obecnie wydaje się, że większa powódź nam nie grozi, jednak podtopienia są w oczywisty sposób nieuniknione.

Jak więc wspominaliśmy wczoraj, taki płytki niż może w ciepłym półroczu wiele narozrabiać. Pozostanie on z nami również dziś – tym razem największe sumy opadu pojawią się na obszarach położonych bardziej na południe i powinny być niższe, niż miało to miejsce wczoraj.

Rekordowy luty w Europie Zachodniej

Rekordowy luty w Europie Zachodniej

W ostatnich dniach w krajach Europy Zachodniej padł szereg rekordów ciepła lutego, nie tylko tych dla konkretnych stacji pomiarowych, ale i krajowych. Tak było na przykład w Wielkiej Brytanii, gdzie przedwczoraj w miejscowości Trawsgoed odnotowano aż +20.6°C. Dotychczasowy rekord ciepła lutego w Wielkiej Brytanii należał do Obserwatorium Greenwich (Londyn) i padł 13 lutego 1998, kiedy temperatura wzrosła tam do +19.7°C.  Trawsgoed nacieszyło się rekordem zaledwie jeden dzień, bowiem wczoraj temperatura po raz kolejny ów rekord pobiła: w Kew Gardens (Londyn) wzrosła ona aż do 21.2°C. Rekordowo było również w Northolt i Porthmadog (20.8°C).

Rekord ciepła lutego został wyrównany w Danii: wczoraj temperatura wzrosła tam do +15.8°C. To, co nie udało się w Danii, udało się w Szwecji, gdzie maksymalna temperatura osiągnęła +16.7°C (Karlshamn, dotychczasowy rekord +16.5°C z 18.02.1961 w Västervik). Padło również wiele rekordów lokalnych, na przykład w Szwajcarii (poniższa mapa, źródło: ).

Podobna sytuacja miała miejsce na dziesiątkach stacji w Europie.

W Polsce mamy temperatury bardzo wysokie, ale dalekie od rekordowych dla lutego. Absolutna maksymalna temperatura lutego padła u nas 25 lutego 1990 w Makowie Podhalańskim (+21.4°C). Tego samego dnia w Tarnowie notowano +20.6°C.

Szybkie zmiany pogody

Szybkie zmiany pogody

Jeszcze wczoraj zaskakująco ciepło było na Podkarpaciu: na stacji Sanok-Trepcza temperatura wzrosła aż do +17.7°C, bijąc tym samym rekord ciepła z 1966 r. dla tej stacji (+17.5°C). W tym samym czasie w południowo-zachodniej części kraju mieliśmy już opady śniegu, miejscami intensywne. Nad ranem w Sanoku było już tylko +2°C, a wysokość pokrywy śnieżnej w Opolu osiągnęła 16 cm (co jest w zasadzie wbrew wcześniejszym prognozom, które najwyższe przyrosty pokrywy śnieżnej na nizinach widziały raczej na Dolnym Śląsku, niż na Opolszczyźnie).

Ochłodzenie nie będzie (przynajmniej na razie) jakieś wybitne. W wielu miejscach co prawda w nocy chwyci mróz, ale w dzień temperatura będzie dodatnia, tak model ALARO widzi to we Wrocławiu:

Wg modelu GFS w drugiej połowie tygodnia czeka nas ocieplenie, jednak dalecy bylibyśmy od ogłaszania wiosny, mimo że i model ECMWF stara się obiecywać bardzo wysokie temperatury. A świszczom i świstakom radzimy zajęcie się sprawami świszowo-świstakowymi, a nie obserwowanie własnego cienia (co właściwie nie świadczy za dobrze o rozumku tego zwierzątka, skoro wystarczyłoby wysunąć pyszczek z norki i spojrzeć, czy mamy słoneczny dzień :) ).

Nikt nam wszak nie zagwarantuje, że na przełomie lutego i marca nie będzie nas czekać niespodzianka podobna do zeszłorocznej:

 

Rekordowo ciepły rok

Rekordowo ciepły rok

Rok 2018 jest już za nami, można się więc pokusić o pierwsze, wstępne podsumowania. Wg najnowszego oszacowania średnia anomalia temperatury rocznej w Polsce (okres referencyjny 1981-2010) osiągnęła +1.58°C i była nieco wyższa od dotychczas rekordowej (2015 +1.53°C). Najprawdopodobniej po uzupełnieniu wszystkich danych wartość anomalii za 2018 nieco się obniży, ale nie powinna ona spaść więcej, niż o 0.02 – 0.03°C. Warto też przypomnieć, że z uwagi na dość niezwykły przebieg temperatury, dane ze stacji klimatologicznych są w tym roku nieco zaniżone.

Rekord roczny padł na wielu stacjach synoptycznych. W Zielonej Górze średnia temperatura roczna osiągnęła aż 10.7°C – poprzedni rekord (10.4°C 2014,2015) został pobity tu o 0.3°C. 10.9°C notowano w Legnicy, poprzedni rekord padł w latach 2014 i 2015 (10.7°C). Jeszcze wyższa temperatura roczna została odnotowana we Wrocławiu (11.2°C) i Opolu (11.0°C) – tu również pobite zostały rekordy, choć nie znacznie, o 0.1°C. O tyle samo swój dotychczasowy rekord pobiła Warszawa, gdzie średnia temperatura roczna w 2018 wyniosła 10.4°C i Słubice (10.8°C). Rekord nie padł za to m.in. w Szczecinie (10.3°C, 2014 = 10.6°C) i Suwałkach (8.2°C, 2015 = 8.3°C).

Powyżej: miesięczne anomalie temperatury w Polsce do listopada włącznie.

Właściwie jedyne bardzo chłodne epizody notowano w lutym i marcu, zaś od początku kwietnia do końca roku było ich wyraźnie mniej, dodatkowo były one stosunkowo nieznaczące na tle okresów ciepłych. Dokładne wyliczenia dotyczące 2018 poznamy dopiero na początku lutego, kiedy pojawią się dane ze stacji klimatologicznych.

W dalszym ciągu bardzo ciepło

W dalszym ciągu bardzo ciepło

Pierwsze 5 dni listopada zapisało się bardzo wysoką anomalią temperatury listopada – do wczoraj wynosi ona ok. 5.4°C względem okresu referencyjnego 1981-2010. Wartość anomalii jest przy tym bardzo różna w zależności od położenia – na krańcach północno-zachodnich Polski jest to zaledwie około +2°C, na krańcach południowo-wschodnich aż +8°C.

Na znacznym obszarze kraju średnie temperatury dobowe przekroczyły 10°C, na południu miejscami osiągając wartości charakterystyczne raczej dla połowy września, niż początku listopada. Zaskakująco ciepło było na przykład w Krośnie, gdzie średnia temperatura pierwszych 5 dni listopada wyniosła aż 14.5°C.

Prognozy modelu GFS są w dalszym ciągu skrajnie ciepłe. Wg nich podobne anomalie (a w uśrednieniu nawet wyższe) będą panowały co najmniej do połowy listopada. Średnia anomalia krajowa wg tej prognozy miałaby wynieść w dniach 6-16 listopada aż +6.15°C.

 

Dzisiaj kolejny wyjątkowo ciepły dzień. W Stuposianach temperatura maksymalna wzrosła już do 21.0°C – tym samym stacja ta już trzeci dzień ma temperaturę wyższą, niż dotychczasowe maksimum listopada dla lat 1978-2017. Wczorajsze maksimum absolutne (24.5°C) było niewiele niższe od rekordu… października (25.2°C). Dzisiejsze temperatury będą niższe od wczorajszych i nie spodziewamy się już pobicia rekordu.

Jak ZSRR zafundował nam rekord ciepła

Jak ZSRR zafundował nam rekord ciepła

Jak słusznie zauważył w komentarzu @Lukasz160391, na obecnym rekordzie ciepła zaważyła… polityczna decyzja władz Związku Radzieckiego z 1951 roku. Władze radzieckie żywo zainteresowane złożami węgla kamiennego na Sokalszczyźnie postanowiły dokonać “drobnej korekty” granic. W zamian za odstąpienie przez Polskę części województwa lubelskiego, ZSRR oddało Polsce fragment obwodu drohobyckiego, w tym obszar na którym odnotowano wczoraj absolutny rekord listopada.

Tereny przyłączone do Polski w 1951. Źródło: Wikipedia.

Gdyby nie ta dokonana 67 lat temu korekta, dziś o żadnym rekordzie byśmy pewnie nie dyskutowali. Co więcej, być może nawet nie zdawalibyśmy sobie sprawy, że kilkanaście kilometrów za naszymi granicami pojawiły się aż tak wysokie temperatury – dane z Ukrainy mamy raczej szczątkowe.

 

Czy rok 2018 okaże się rekordowo ciepły?

Czy rok 2018 okaże się rekordowo ciepły?

Wyjątkowo wysokie temperatury panujące nie tylko w ostatnich dniach, ale z niezbyt długimi przerwami od kwietnia, powodują że niektórzy powoli zaczynają się zastanawiać, czy obecny rok nie pobije rekordu z 2015.

Rzeczywiście – szanse na to są i to całkiem spore, co pokazuje we wpisie na Twitterze @DoskonaleSzare:

Jak widać, mimo że rok ma się już ku końcowi, w dalszym ciągu sprawa rekordu nie może być rozstrzygnięta. Jak słusznie wskazuje @DoskonaleSzare, główną przyczyną jest duża wariancja temperatury w okresie zimowym – przy czym nas interesuje tu głównie grudzień. Jeśli założymy sytuację, w której pierwsza połowa listopada będzie (zgodnie z obecnymi prognozami) wyjątkowo ciepła, a druga połowa w okolicy normy termicznej, listopad 2018 zamknie się anomalią równą +2.0 – +2.5°C  w stosunku do okresu referencyjnego 1981-2010. Wg najnowszych wyliczeń (aktualizacja na stronie w tym tygodniu), suma anomalii miesięcznych do października włącznie wynosi 15.89°C (średnia 1.59°C). Jest to oczywiście już więcej, niż w roku 2015 (+1.53°C). Jeśli założymy ostrożnie listopad z anomalią równą +2.0°C (pamiętajmy jednak, że może być ona niższa, nie można wykluczyć ataku zimy w III dekadzie miesiąca), to średnia roczna do listopada włącznie wyniesie +1.63°C, zaledwie o 0.1°C więcej, niż w 2015. To zaś powoduje, że aby rok był rekordowo ciepły, również i grudzień powinien odznaczać się anomalią dodatnią, wynoszącą co najmniej +0.53°C.

Nie jest to może jakieś szczególnie trudne do osiągnięcia, w ciągu ostatnich 20 lat, tylko w siedmiu przypadkach mieliśmy grudzień chłodniejszy, jednakże jest spora szansa że jednak będzie chłodniej. Faktem jest również, że nawet jeśli grudzień będzie ciepły w pierwszych dekadach, to i tak do około 20 grudnia nie będziemy pewni rekordu. Załóżmy, że do 20 grudnia średnia anomalia miesięczna wyniesie bardzo dużo: +4.0°C – jeśli wówczas od 21. grudnia będziemy mieli ochłodzenie, a od 26 uderzy fala mrozu z anomaliami dobowymi w skali kraju spadającymi poniżej -10°C (co w III dekadzie grudnia nie jest niczym nadzwyczajnym), to te ostatnie 10 dni miesiąca może zrzucić całą średnią miesięczną poniżej +0.5°C.

Oczywiście – może być też tak, że obecna fala ciepła będzie dłuższa i spowoduje, że średnia anomalia listopada będzie znacznie wyższa – np. +3.5°C. Ale po pierwsze – nie liczylibyśmy na to, po drugie nawet wówczas rekord roczny nie będzie przesądzony.

Ponowne zbliżenie do rekordu

Ponowne zbliżenie do rekordu

Dzisiaj ponownie temperatury maksymalne na krańcach południowych i południowo-wschodnich zbliżyły się do wartości rekordowych. Tym razem najcieplej było w Komańczy: 23.5°C. Nawet na Kasprowym Wierchu temperatura przekroczyła 12°C i choć do rekordu było daleko, to była to temperatura wyższa niż na pozostałym obszarze kraju (za wyjątkiem krańców południowych).

Wg modeli numerycznych, również jutro należy spodziewać się ostrego podziału na Polskę spowitą niemal przez cały dzień chmurami piętra niskiego, a Polskę z wysokimi temperaturami i dużą ilością słońca. Wg modelu UM chmury zalegać będą na Mazowszu, Pomorzu, Podlasiu, Warmii. Sporo chmur niskich także w województwie świętokrzyskim i na Lubelszczyźnie. Model AROME jest nieco bardziej łaskawy:

Temperatura maksymalna wg UEMS 5km:

Pozostaje pytanie, czy możliwy jest kolejny rekord ciepła listopada. Naszym zdaniem jak najbardziej jest możliwy, choć mało prawdopodobny, bo Polana w tym roku wysoko postawiła poprzeczkę. Jednak przy tak ekstremalnie silnej adwekcji ciepła nie można wykluczyć temperatur sięgających, a nawet nieco przekraczających 25°C. Wg nas jutrzejsza temperatura maksymalna wyniesie do 24°C.

Przy okazji informacja: posterunek klimatologiczny w Polanie jest wyposażony w standardową klatkę meteorologiczną. Nie ma więc żadnych podstaw do podważania wczorajszego pomiaru. Więcej szczegółów nieco później.

 

 

 

Bardzo duża anomalia T850 nad Polską

Bardzo duża anomalia T850 nad Polską

W poniedziałek temperatura na wysokości 850hPa ma w Polsce sięgnąć +17°C, co jak na tą porę roku jest wartością bardzo rzadką. Wg reanalizy ERA-Interim, w latach 1979-2016 temperatura na wysokości 850hPa przekroczyła 15°C tylko w niektórych latach.

Poniżej prognoza modeli ALARO, AROME, GFS i ICON.

A poniżej mamy przypadki historyczne:

1997

2002

 

 

2004

 

 

2015

 

Najwyższą temperaturę na wysokości T850 w listopadzie notowano w 2015 (mapa powyżej) i było to 17.6°C. Nie przełożyło się to wówczas na jakieś skrajnie wysokie temperatury na poziomie 2 metrów nad gruntem – najcieplej było w Radziechowym, 21.3°C. Przyczyną była dość spora inwersja termiczna, charakterystyczna dla chłodnej pory roku.

Poniżej: sytuacja baryczna 3 listopada 2015 o 12UTC (źródło: WetterZentrale):

 

Fragment sondażu z tego dnia (Wrocław) w formie tekstowej:

----------------------------------------------------------------------------
   PRES   HGHT   TEMP   DWPT   RELH   MIXR   DRCT   SKNT   THTA   THTE   THTV
    hPa     m      C      C      %    g/kg    deg   knot     K      K      K 
-----------------------------------------------------------------------------
 1009.0    122   13.2    0.2     41   3.86    110      4  285.6  296.8  286.3
 1000.0    195   12.2   -1.8     38   3.37    155      6  285.4  295.2  285.9
  977.0    389   11.0   -3.0     37   3.15    173     14  286.1  295.3  286.6
  974.0    415   11.4   -4.4     33   2.85    175     16  286.7  295.2  287.2
  949.0    633   15.0  -16.0     10   1.16    178     20  292.5  296.2  292.7
  933.0    776   15.0  -19.0      8   0.92    179     24  293.9  296.9  294.1
  925.0    849   15.4  -21.6      6   0.74    180     25  295.1  297.5  295.2
  919.0    904   15.3  -24.4      5   0.58    180     27  295.5  297.5  295.6
  912.0    969   15.2  -27.8      4   0.43    184     24  296.0  297.5  296.1
  902.0   1062   17.1  -29.1      3   0.39    190     19  298.9  300.3  299.0
  893.0   1148   18.8  -30.2      2   0.35    178     18  301.5  302.8  301.6
  887.0   1205   18.6  -30.4      2   0.35    170     17  302.0  303.2  302.0
  853.0   1539   17.8  -31.2      2   0.33    165     16  304.5  305.7  304.5
  850.0   1569   17.8  -31.2      2   0.33    165     16  304.8  306.0  304.8
  824.0   1829   16.1  -32.9      2   0.29    170     12  305.7  306.8  305.8
  781.0   2278   13.2  -35.8      2   0.23    215     14  307.3  308.1  307.3
  763.0   2473   11.9  -37.1      2   0.21    210     14  308.0  308.7  308.0
  750.0   2617   11.0  -38.0      2   0.19    185     10  308.5  309.2  308.5

 

Jak widać, na wysokości około kilometra nad poziomem gruntu temperatura tego dnia była aż o 5°C wyższa, niż na wysokości 2 metrów. Również w poniedziałek może być dość podobnie, a bardzo wysokie temperatury, sięgające 22-23°C pojawić się mogą tylko lokalnie. Z drugiej strony przykład dnia wczorajszego pokazuje, że można się spodziewać właściwie wszystkiego. Wg modelu ALARO temperatura w Polsce południowo-wschodniej osiągnie jutro 22.4°C, jak będzie w rzeczywistości – zobaczymy.

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com