Tag: Zima 2019/20

Portal „Na Temat” odkrywa zimę 30-lecia

Portal „Na Temat” odkrywa zimę 30-lecia

W ostatnich dniach powraca do nas jak bumerang prognoza sezonowa mówiąca o mającej nas niby czekać „zimie 30-lecia”. Tym razem informacje o tym, że takowa ma nastąpić podaje portal „Na Temat”. Czytamy tam na przykład o „prognozie brytyjskich meteorologów”:

Na razie pogoda nas rozpieszcza, ale już niedługo możemy mieć do czynienia z ekstremalną zimą. Tak wynika z prognoz brytyjskich meteorologów, którzy nie mają wątpliwości, że czeka nas najostrzejsza zima aż od 30 lat. W Polsce pogoda może być bardzo zmienna.

W istocie „brak wątpliwości” brytyjskich meteorologów powstał jedynie w głowie piszącego ów artykuł. W istocie prognozę tę wspominaliśmy już we wrześniu. Przypomnijmy co dokładnie mówiła prognoza Brytyjczyków:

Zespół naukowców prowadzony przez Marka Saundersa z UCL uważa, że istnieje 57% szans na to, że średnia temperatura miesięcy styczeń-luty spadnie w Anglii poniżej 4.1°C, co spowodowałoby, że byłby to najchłodniejszy taki okres od roku 2013, czyli od 6 lat. Nie brzmi to jak „zima trzydziestolecia”, szczególnie że w tym samym artykule mamy sugestię, że ma to być siódma najzimniejsza zima 30. lecia z średnią temperaturą ww. miesięcy o ok. 0.5°C niższą od średniej z lat 1981-2010.

Rozumiemy, że tytuł artykułu „Istnieje 57% szans na najchłodniejszą zimę od 2013” nie jest tak nośny, jak „Dramatyczne prognozy dla Polski”, mimo wszystko chcielibyśmy, by autor ww. artykułu wspominając prognozy Brytyjczyków przeczytał je (u źródła, a nie to co z nich zrozumiał kolejny geniusz, tym razem z „The Sun”) i zacytował dokładnie, by czytelnik, który przeczyta coś więcej poza tytułem (tych również jest coraz mniej) mógł sobie wyrobić własne zdanie na temat tej prognozy.

W kolejnej części artykułu mamy przedstawioną (za TVN Meteo) prognozę sezonową amerykańskiego serwisu AccuWeather. A ta do „dramatycznych” nie należy. Przede wszystkim widzimy w niej „częste deszcze” w zachodniej połowie Polski, co może nam sugerować raczej dodatnie NAO. W czasie silnych fal mrozów deszcze raczej do częstych zjawisk nie należą. Wschodnia połowa Polski ma doświadczać „fal zimna”, ale to akurat zdarza się niemal każdej zimy.

Źródło: AccuWeather.

Raczej normalną zimę serwis AccuWeather prognozował również w zeszłym roku. Na przeważającym obszarze kraju miało być „mokro i chłodno”, a na wschodnich jego krańcach miały pojawiać się fale zimna.

Podsumowując – artykuł serwisu „Na Temat” jest kolejnym przykładem tzw. „clickbaitu„. W istocie brytyjska prognoza pogody nie mówi nic o zimie 30-lecia. Należy też pamiętać, że tego typu prognozy sezonowe (a ta została wydana na początku września) obarczone są dużą dozą niepewności. Równie dobrze możemy mieć najchłodniejszą zimę od 1996, ale nie wykluczone że będzie to zima wyjątkowo ciepła. Naszym zdaniem istnieje spora szansa na sprawdzenie się prognozy brytyjskiej – oczywiście w jej oryginalnym brzmieniu, a nie tym co „zrozumiał” autor artykułu w serwisie „Na Temat”. Teza, iż nadchodząca zima może być z 57% prawdopodobieństwem najchłodniejsza od 2013 jest jak najbardziej do obrony. Również J. Cohen sugeruje (na podstawie indeksu SAI, czyli październikowego „postępu zaśnieżenia” Syberii), że tegoroczna zima na półkuli północnej będzie raczej chłodniejsza niż zwykle. Problem polega na tym, że w stosunku do Europy prognoza Cohena sprawdziła się w ostatniej dekadzie chyba tylko raz. Czyli znowu: na dwoje babka wróżyła.

Inną wizję mają prognozy opracowane przez MetOffice, ECMWF i NCEP przy użyciu modeli sezonowych. Wszystkie te prognozy sugerują dodani wskaźnik indeksu NAO i ciepłą zimę w Europie Środkowej. Tak więc, jak co roku, można sobie wybrać prognozę, która nam pasuje do osobistych preferencji.

Zima 2019/20 wg MetOffice

Zima 2019/20 wg MetOffice

Październikowe wyniki sezonowego modelu GloSea5 wskazują, że Oscylacja Północnoatlantycka przyjmować będzie najczęściej wartości dodatnie, co będzie faworyzować temperatury raczej wyższe od normy wieloletniej.

Prognozowana anomalia ciśnienia atmosferycznego zredukowanego do poziomu morza (średnia z wszystkich realizacji październikowej odsłony modelu sezonowego). Źródło: MetOffice.

Prognozowane szanse na zimę ciepłą/w normie/chłodną widzimy na poniższych mapach:

Szanse na zimę ciepłą wynoszą ponad 60% (być może ok. 70%). Szanse na zimę w normie i poniżej normy wynoszą odpowiednio ok. 20 i 10%.

Szanse na zimę „znacznie powyżej normy” są spore i wynoszą ok. 50%. Szanse na zimę „znacznie poniżej normy” MetOffice ocenia na zaledwie 5%. Szansa na przekroczenie mediany to miejscami znacznie powyżej 80%. W porównaniu do prognozy wrześniowej dominacja dodatniego NAO została w odsłonie październikowej podkreślona znacznie mocniej. Czy prognoza ta się sprawdzi? Jak zwykle czas pokaże.

 

Czy nadchodzi najmroźniejsza zima od lat?

Czy nadchodzi najmroźniejsza zima od lat?

Radio Zet poinformowało wczoraj za Sky News, że Wielkiej Brytanii grozi „zima trzydziestolecia”. Do takiego wniosku doszli ponoć naukowcy z University College London. W istocie trudno nagłówki tych artykułów traktować inaczej jak zwykły clickbait. Dopiero w samym artykule mamy przedstawione rzeczywiste domniemania naukowców, które są delikatnie mówiąc nieco mniej sensacyjne:

Scientists from University College London have forecast an average temperature of 3.9C (39F) for January to February next year in central England – which they said was 0.5C below the 1981 to 2010 average for the same period.

The team, led by Mark Saunders, professor of climate prediction at UCL, wrote in a paper: „This would rank 2020 January-February central England as the coldest winter since January-February 2013. „It would also rank January-February 2020 as the seventh coldest winter in the last 30 years, and the 23rd coldest winter since 1953.”

„There is a 57% chance the central England temperature will be colder than the 4.1C (39.4F) in 2018, thus making it the coldest January-February since 2013,” they added.

Czyli: zespół naukowców prowadzony przez Marka Saundersa z UCL uważa, że istnieje 57% szans na to, że średnia temperatura miesięcy styczeń-luty spadnie w Anglii poniżej 4.1°C, co spowodowałoby, że byłby to najchłodniejszy taki okres od roku 2013, czyli od 6 lat. Nie brzmi to jak „zima trzydziestolecia”, szczególnie że w tym samym artykule mamy sugestię, że ma to być siódma najzimniejsza zima 30. lecia z średnią temperaturą ww. miesięcy o ok. 0.5°C niższą od średniej z lat 1981-2010.

Sam artykuł naukowców z UCL również nie przedstawia żadnych odkrywczych tez. Ot zwyczajnie naukowcy prognozują ujemne NAO, co zwykle prowadzi do zim chłodniejszych od normy, z dominującą cyrkulacją wschodnią (wspominana „bestia ze wschodu”):

These predictors point to a higher than normal likelihood that the NAO will be negative and that the CET will be colder than normal for January-February 2020. There is an 87% chance the NAO will be less than the 1981-2010 mean and a 65% chance the CET will be the colder than the 1981-2010 mean.

Szanse na ujemne NAO naukowcy oceniają bardzo wysoko, bo aż na 87%. Predyktorami są tu aktywność słoneczna i QBO. Całość  dość podejrzanie przypomina poprzednie próby tego typu (pamiętacie jeszcze włoski indeks OPI, który korelował na poziomie 90% z nadchodzącą zimą? Nie? No właśnie), jednakże akurat tej zimy naukowcy z UCL mogą trafić w dziesiątkę, nawet jeśli ich metoda nie ma większego sensu. W dyskusji w komentarzach zwracaliśmy już uwagę na fakt, że chyba po raz pierwszy do 2014 roku znikła nam „chłodna plama na Atlantyku”, która jest całkiem niezłym predyktorem dodatniego NAO (a więc raczej ciepłej zimy w Europie). Zanik plamy zauważyliśmy zresztą nie tylko my. Nie wróciła ona zresztą nadal, co widać na poniższym rozkładzie SSTA. Chłodne na Atlantyku owszem są, ale nie jak do tej pory w regionie wiru subpolarnego (nieco na południe od Grenalndii), a raczej na zachód od Hiszpanii.

Źródło: NOAA/NESDIS

 

To zaś (za Rodwell et al. 1999) powoduje, że tym razem brakuje nam tu wyraźnego sygnału mogącego sugerować dodatnie NAO w czasie zimy. Jednocześnie brakuje również sygnału dla NAO ujemnego, sprawa zostaje więc otwarta, tym bardziej że oficjalne prognozy MetOffice na okres zimowy jeszcze się nie pojawiły. Tak czy siak istotnie sygnałów odnośnie chłodniejszej zimy, niż w latach poprzednich mamy w tym roku więcej i coś może być na rzeczy. Czy jednak będzie to „najchłodniejsza zima od 30 lat”? Póki co nikt poważny nic takiego nie prognozuje.  Najzimniejsza od zim z lat 2010-2013? To już jak najbardziej możliwe.