Usłonecznienie – EUMETSAT (SARAH 2.0/2.1)

Usłonecznienie – EUMETSAT (SARAH 2.0/2.1)

Poniżej mapy sum usłonecznienia pozyskane ze zbiorów SARAH 2.0/2.1 (EUMETSAT). Na pierwszy rzut oka dane od 1991 r. są zgodne (oczywiście nie dokładnie) z pomiarami naziemnymi. Mamy oczywiście pewne różnice, miejscami spore. Oczywistym miejscem, gdzie takie różnice występują, jest Okęcie, gdzie od 1998 do 2014 usłonecznienie było znacznie wyższe, niż wskazuje na to wynik satelitarny, niekiedy nawet o blisko 500 godzin (2011). W latach 2015 i 2016 pomiary były zgodne, zaś zarówno w 2017, jak i w 2018 dane naziemne są znacznie niższe, niż pomiary satelitarne. Innym takim miejscem jest Zielona Góra, gdzie w 2012 różnica roczna przekracza 250h, 150h w 2013, podobnie w 2014. Co ciekawe, znacznie mniejszych różnic można się dopatrzyć w nie tak odległym Gorzowie, co może sugerować potencjalny wpływ położenia stacji (np. widoczność horyzontu w Zielonej Gorze, czy położenie stacji na szczycie wzgórza). Ale to temat na odrębną analizę. Z pewnością tego typu dane satelitarne są bardzo cennym źródłem informacji na temat usłonecznienia, wolnym od problemów związanych ze zmianą sposobu jego pomiaru, czy relokacji samych stacji pomiarowych.

 

 

Print Friendly, PDF & Email

14 Replies to “Usłonecznienie – EUMETSAT (SARAH 2.0/2.1)”

  1. @kmroz
    Jak Ci prawdopodobnie wiadomo, w poniedziałek mieliśmy w stolicy całodzienne, pełne i niezakłócone usłonecznienie. W tej sytuacji, ze szczególnym zainteresowaniem oczekiwałem raportu z Okęcia. Stacja podała 15 h 36 min usłonecznienia (jak pewnie wiesz).
    Jest to dla mnie istotna informacja, gdyż to co sobie prywatnie obliczyłem dla tegoż dnia, różniło się od tego wyniku raptem o około 10 minut. To chyba niewielkie odchylenie.
    Tyle teraz chcę powiedzieć, że moim zdaniem, sprawa (nie)rzetelności usłonecznienia z Okęcia (od 2015 roku) pozostaje otwarta.

    1. Właśnie to mnie najbardziej zastanawia/irytuje w tej stacji, że czasem pokazuje ewidentnie poprawnie, a czasem takie bzdury, że szkoda gadać. Patrząc po różnicach sumy rocznej względem innych stacji wychodzi na to jednak, że częściej są to bzdury, co potwierdzają wygenerowane przez meteomodel dzienne mapki uslonecznienia.

  2. czyli jest trochę prawdy w narzekaniach Osowy i innych z północy, że w 2017 roku było u nich nędznie ze słońcem. Dużo gorzej niż nawet w 2013, każdy pamięta jak zła była jego pierwsza połowa, a i w drugiej się trafiały złe miesiące (wrzesień, listopad)

    Tyle że 2017 rok wypada chyba najnędzniej ze wszystkich tutaj. Głównie przez koszmarną jesień, od początku września ta pogoda to była istna kostnica, gorszej w życiu nie pamiętam (do spóły ze styczniem i lutym 2018, 6 mies. pod rząd poniżej normy usłon.). Bo pierwsze dwa trymestry 2017r. to były nawet powyżej normy i to wyraźnie, bździna tylko w okresie 17.04-10.05.

  3. Rok 2017 względem stosowanych norm 1981-2010 słaby nie był. Zasadniczo jedyne miesiące bardzo do tyłu to wrzesień i październik. Kwiecień dość słaby, ale bez przesady. Za to maj,czerwiec i sierpień bardzo dużo nadrobiły na plus, przynajmniej na Mazowszu. Lipiec też nie próżnował, chociaż tu szału nie było.
    Jeśli porównywać do okresu 1981-2010, to wychodzi, że takie lata 2013 i 2017 były po prostu przeciętne tutaj, a reszta ekstremalnie słoneczna :D. Jednak, skoro 6 na 9 (jeszcze 2010 można pominąć) roczników przynosi wartości ekstremalnie wysokie, to należy zastanowić się, czy to już powoli nie staje się normą. Zauważmy, jak bardzo pogodne były marce 2010-2012 i 2014-2015, to była naprawdę ścisła czołówka. Taki marzec 2017 względem 1981-2010 był przeciętny, a w tej dekadzie wypada jako trzeci najsłabszy… Maj i lipiec 2017, jeśli porównamy do norm 1981-2010, też wypadły naprawdę wspaniale, a porównując do 2010-2018 dość… przeciętnie.

    1. jak tak patrzę na dane usłonecznienia to zaczynam mieć wątpliwości czy ta seria w ogóle jest homogeniczna. Tam dysproporcja niebieskiego i zielonego jest jeszcze większa niż w temperaturze – na początku serii (1966-) prawie sam pochmurny koszmar, na końcu serii prawie same ekstrema dodatnie i rekordy.

      Najlepsze, że to się nie pokrywa z wartościami samego zachmurzenia. Większość najmniej pochmurnych miesięcy jest z epoki minionej. Zachmurzenie a usłonecznienie to wprawdzie nie to samo, ale dla miesięcy po 2000 roku mniej więcej pamiętam jaka pogoda wtedy była i dość łatwo można to pokorelować. Ten sierpień 1973 był jeszcze mniej pochmurny niż niesamowity lipiec 2006 (2,4 vs 2,6), a największy odchył od normy przejawia grudzień 1972 z wynikiem 3,3 przy normie 6,1. I tak przy 3,5 lub niżej mamy miesiące wspaniałe, pełne bezchmurnych dni, przy 4,5-5 jest normalnie trochę chmur trochę słońca, przy 5,5-6 jest bardziej pochmurno niż słonecznie, powyżej 6,5 to miesiące koszmarne, z wielodniowymi ciągami pod całkowitym zachmurzeniem. Kwiecień 2009 pamiętam jako egipski, pełen ‚lampek’ i faktycznie ma rekord. Styczeń 2017 podobnie, ma jeden z najniższych wsp. zachmurzenia. Seria zachmurzenia w Katowicach będzie homogeniczna, usłonecznienia – cóż, niezbyt. Może od ’90 roku jest homogeniczna, raczej nie wcześniej. Nie wierzę we wzrost o ponad 300 godzin pomiędzy normami 1971-2000 a 1991-2018.

      Styczeń – 1971 (najgorszy w 2013)
      Luty – 1954 (najgorszy w 2013)
      Marzec – 1953 (najgorszy w 1958)
      Kwiecień – 2009 (najgorszy w 1972)
      Maj – 1979 (najgorszy w 2010)
      Czerwiec – 1957 (najgorszy w 2009)
      Lipiec – 2006 (najgorszy w 1980)
      Sierpień – 1973 (najgorszy w 2006)
      Wrzesień – 1975 (najgorszy w 1996)
      Październik – 1979 (najgorszy w 2016)
      Listopad – 2011 (najgorszy w 1979)
      Grudzień – 1972 (najgorszy w 2018)

      1. Zachmurzenie to wyjątkowo orientacyjny parametr, w silnym stopniu uzależniony od indywidualnych kryteriów obserwatora. Poza tym, niemal do końca XX wieku obliczane w raportach na bazie 3 terminów dobowych, co zmniejsza dokładność. Na podstawie mojego oglądu danych warszawskich, mogę zaryzykować stwierdzenie, że stosując dzisiejsze kryteria, zachmurzenie w stolicy do końca XX wieku można generalnie ocenić jako trochę zaniżone. Albo odwrotnie – od początków XXI wieku zaczęto je nieco zawyżać. Podkreślam: tutaj, bo na innych stacjach może być różnie.
        Odnośnie usłonecznienia, co do mojej Warszawy ja też bym nie uwierzył we wzrost rzędu 300 godzin (w skali całorocznej) między okresami 1971-2000 a 1991-2018; orientacyjnie oceniłbym ten wzrost na połowę tej liczby.
        Jednak historycznie patrząc, słońca u nas stopniowo przybywa od kilkunastu lat (w uśrednieniu), co do tego chyba nie ma kontrowersji.

  4. Na kilku mapkach widać że nad samym morzem usłonecznienie jest większe niż kilkadziesiąt km w głąb lądu. Jak przez kilka lat jeździłem latem do Słupska i dopiero stamtąd każdego dnia gdzieś nad morze to tak rzeczywiście było.
    Przypomina mi się jeszcze historia bodajże z Belgii sprzed kilku lat gdzie tamtejsi hotelarze nadmorscy protestowali przeciwko złym prognozom podawanym przez synoptyków. Oni zapowiadali chmury i przelotne deszcze, a protestujący twierdzili ze tak może i jest ale nie nad morzem tylko w głębi lądu. Wtedy się trochę z tego śmiałem, ale tak chyba rzeczywiście jest, albo przynajmniej regularnie bywa.

    1. Mi też polskie morze zawsze się kojarzyło z ładną pogodą. Nawet ten lipiec 2017, na który tak narzekali urlopowicze, był tam słoneczny (pogodniejszy dużo niż na Mazurach, niewiele brzydszy niż u mnie na Mazowszu!), tylko bardzo wietrzny i z częstymi opadami. Ja nad polskim morzem byłem 8 razy w życiu i tylko dwa razy zdarzyło mi się, że padało więcej niż 1-2 dni w czasie pobytu (druga połowa sierpnia 2003, okolice Koszalina, oraz druga dekada lipca 2018 – Władysławowo). W sierpniu 2002, lipcu 2004, sierpniu 2005, lipcu 2007, lipcu 2012 i sierpniu 2017 miałem tam piękną pogodę przez większość dwutygodniowego pobytu, opady zdarzały się ze 2-3 razy na 14 dni, poza tym piękne słońce.

      Może po prostu miałem szczęście. Może. Ale mimo wszystko śmieszy mnie ten mylny stereotyp polskiego morza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.