2020/02/18 13:02

Wir arktyczny kontratakuje

W ostatnich godzinach w mediach pojawia się szalenie dużo informacji na temat ataku zimy, jaki ma obecnie miejsce na znacznym obszarze Stanów Zjednoczonych, a także Kanady. Informacje te są przy tym, delikatnie mówiąc, nierzetelne. Oto w serwisie natemat.pl czytamy:

Najzimniej będzie na środkowym zachodzie. W Chicago w Iliinois temperatura może spaść minus 45, a w Minneapolis w Minnesocie – minus 51 stopni. Będzie więc tam zimniej niż na biegunie Północnym.

W rzeczywistości nic takiego nie ma mieć miejsca. Podane temperatury nie są w istocie mierzonymi temperaturami rzeczywistymi, ale wyliczonymi „temperaturami odczuwalnymi”, skorygowanymi o tzw. czynnik chłodzący wiatru. W Chicago rzeczywiście jest bardzo mroźno, ale temperatury są zdecydowanie wyższe, dziś odnotowano tam -30.6°C. Pojawiają się także informacje o tym, jakoby obserwowany atak zimy był najsilniejszy w tym regionie od co najmniej 20 lat. To być może prawda, należy jednak pamiętać, że tego typu „najsilniejsze ataki zimy od 20 lat” notowane są gdzieś na świecie w zasadzie co roku. Na przykład w zeszłym roku wyjątkowo niskie temperatury notowaliśmy w Polsce na przełomie lutego i marca. Kiedy jednak tego typu zjawiska pojawią się na mniej zamieszkałych terytoriach, są mniej medialne. Podobnie, jak 100 ofiar tajfunu gdzieś na Pacyfiku wywołuje mniejszy szum medialny, niż 100 ofiar huraganu w dowolnym miejscu USA.

Tymczasem już w piątek mróz w Chicago znacznie zelżeje, a w poniedziałek temperatura może wzrosnąć do… +12°C. Wg dalszych prognoz pod koniec przyszłego tygodnia może zrobić się ponownie mroźno, jednak nie aż tak, jak obecnie.

Powyżej: prognoza ECMWF dla Chicago, źródło: yr.no.

 

Nie jest też prawdą, że poszczególne modele klimatyczne nie pokazują możliwości występowania aż tak zimnych epizodów w ocieplającym się klimacie. Poniżej mamy wynik model GFDL-ESM2M dla stycznia 2019.

Jak widać model ten dawał możliwość pojawienia się bardzo chłodnego stycznia np. w Europie i w Kanadzie. W istocie (prawdopodobnie dzięki prognozowanej przez GFDL La Nini) obecny styczeń będzie (w skali globalnej) cieplejszy, niż prognozowany w ww. modelu klimatycznym. Należy też pamiętać, że modele klimatyczne nie służą do prognozowania rozkładu anomalii w konkretnym miesiącu. Modele te jednak często przewidują chłodne zimy nawet w znacznie cieplejszym klimacie, o czym możecie się przekonać tutaj.

Należy też zwrócić uwagę na fakt, że tak zwany „atak wiru polarnego” jest w rzeczywistości efektem jego rozpadu – obecnie najprawdopodobniej związanym z nagłym ociepleniem stratosfery o którym głośno było na przełomie grudnia i stycznia. I jak najbardziej o tym fakcie wspominaliśmy – tym razem trafiło w USA.

 

Nie ma to za to nic wspólnego z wieszczonym w związku z tym „globalnym ochłodzeniem”. Całe zjawisko będzie trwało zaledwie kilka dni i zniknie tak szybko, jak się pojawiło.

 

Warto też pokazać fale chłodów w USA z ostatnich lat na tle historycznym. Obecna fala chłodów również może przynieść parę dni spełniających poniższe kryterium:

Powyżej: liczba dni z anomalią Tmax niższą o 25°C od normy w USA (poza Alaską). Autor: Robert Rohde.

Można łatwo zauważyć, że to, co obecnie jest „największą falą chłodu od 20 lat”, dawniej zdarzało się kilka razy w dziesięcioleciu.

Print Friendly, PDF & Email

103
Dodaj komentarz

Please Login to comment
27 Comment threads
76 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
36 Comment authors
JanekTutejszyFinrodArekSE Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
PPW
Gość
PPW

Dziękuję Państwu za bardzo szybką reakcję. Cieszę się, że w końcu mogę zaczerpnąć rzetelnych informacji.

Tadeusz T
Gość
Tadeusz T

Przyłączam się do podziękowań. Wszedłem na stronę aby poprosić o wyjaśnienie sytuacji pogodowej w N. Am. a odpowiedź już czekała… :-) Pani Admin czyta nam w Myślach … ;-)
Tadek

pyton1990
Gość
pyton1990

I za to między innymi cenie tą stronę, że prostują ten informacyjny fekał, jaki wylewa się z portali dla mas :) Szkoda, że niewiele osób ma dostęp do rzetelnej wiedzy i styka się na co dzień z takimi tandetnymi newsami…

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

A czy ta spora ujemna anomalia w W/C Syberii też może mieć związek z SSW? (rozpadem wiru?) Czy raczej niekoniecznie?
comment image

Dodajmy, że ciepło jakie do nas napłynie w weekend – przed zatoką niżową – „ociepli” także Europę E. Natomiast przyszłotygodniowe ochłodzenie będzie skutkiem rozwoju wyżu od W/N – gdzie będzie przeważnie chłodniej względem normy.

Damiano
Gość
Damiano

Można wiedzieć jak model GFDL-ESM2M prognozuje LUTY 2019 ??

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

A Donald Trump napisał na Twitterze podobno taki tekst:

„Na pięknym środkowym zachodzie temperatury odczuwalne spadające do minus 50 stopni są najniższe jakie kiedykolwiek odnotowano. W najbliższych dniach spodziewać się trzeba jeszcze większego mrozu. Ludzie nie mogą przebywać na zewnątrz nawet przez kilka minut. Co do cholery dzieje się z globalnym ociepleniem? Proszę, wracaj szybko, potrzebujemy cię! – napisał z przekorą Donald Trump, prezydent USA.”

chochlik
Gość
chochlik

To ten sam poziom wiedzy o klimacie co Korwin. I podobnie niewyparzony język. Tyle, że zasięg wypowiedzi (a przy okazji władzy) nieporównywalnie większy.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lukasz160391

Gdybyśmy nie mówili o idiocie o umyśle kilkuletniego dziecka to należałoby mu wytłumaczyć, że w tej chwili w części zachodnich stanów USA i… wschodniej części Kanady anomalie dodatnie są prawie tak duże duże jak we wschodniej ujemne. A cała półkula północna ma anomalię temperatury ok. +0.4 C w stosunku do okresu bazowego 1971-2000.

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

Może i ma umysł kilkuletniego dziecka, ale Trump jest prezydentem dlatego, że Amerykanie po prostu wybrali mniejsze zło.

oliver57
Gość
oliver57

Bzdury pleciesz!

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lukasz160391

Masz prawo tak uważać, ale zgodzić się z tym nie sposób z wielu powodów. Ale pierwszy jest taki, że Donald dostał mniej głosów niż Hilary. Sprawdź to sobie sam (jest to absolutną prawdą) ale nie uprawiaj tu polityki.

Natomiast stwierdzenie, że czyjeś stwierdzenie o klimacie jest idiotyzmem nie jest uprawianiem polityki, ale moim obowiązkiem jako profesora w tej dziedzinie.

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

„Sprawdź to sobie sam (jest to absolutną prawdą) ale nie uprawiaj tu polityki.”

Ok, sprawdzę – ale tematu już nie będę dłużej ciągnąć, bo tak jak sam powiedziałeś, nie ma sensu tutaj gadać o polityce.

Oskar
Gość
Oskar

„Natomiast stwierdzenie, że czyjeś stwierdzenie o klimacie jest idiotyzmem nie jest uprawianiem polityki, ale moim obowiązkiem jako profesora w tej dziedzinie.”

A jak „politycznie poprawnie” sie mówi, że czyjeś stwierdzenie jest idiotyzmem?

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Idiotyzm jest idiotyzmem. Przynajmniej w świecie nauki. Tu nie ma tak, ze zwolennicy poglądu, ze 2+2=5 mają równe prawa.

Oskar
Gość
Oskar

„Idiotyzm jest idiotyzmem. Przynajmniej w świecie nauki. Tu nie ma tak, ze zwolennicy poglądu, ze 2+2=5 mają równe prawa.”

Czyżby? A gdyby doktorant mówił że 2+2=4, a dr hab. że 2+2=5, to kogo będą słuchać?

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Oskar

Naprawdę nie rozumiesz jak działa nauka? To nie jest ani dyktatura autorytetów ani demokracja poglądów. Wygrywają te poglądy, które się sprawdzają. Z nieprawdziwych hipotez płyną fałszywe wnioski. W pewnym sensie jest to merytokracja, chociaż nie lobię tej nazwy.

Oskar
Gość
Oskar

Ano działa tak, że często licza sie pozycja i granty. I decyzja czy przeważy pogląd „2+2=4” , czy „2+2=5” zależy od tych pozamerytorycznych czynników. Oczywiście nie chodzi tu o widoczne na wierzchu 2+2=4, czy 2+2=5. Często chodzi o dużo bardziej ukryte, specjalistyczne kwestie, ktore często dla wtajemniczonych są równie oczywiste jak to czy 2+2=4, czy 2+2=5. Tylko że wyżej postawieni opowiadają sie za 2+2=5. „Z nieprawdziwych hipotez płyną fałszywe wnioski.” Nieprawda, z nieprawdziwych hipotez jak najbardziej moga płynąć prawdziwe wnioski. Co wielokrotnie miało miejsce w historii nauki. W każdym razie, czy jako doktorant, odważyłbyś się np. otwarcie nazwać ewidentnie idiotyczny… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Nie zrozumiałeś. Ja znam zasady logiki. Pisząc tym, że „Z nieprawdziwych hipotez płyną fałszywe wnioski.” miałem na myśli że zgodnie z prawami logiki z prawdziwych nie mogą. Czyli prędzej czy później okaże się, że dany pogląd był nieprawdziwy jeśli płynące z niego wnioski będą się konsekwentnie rozmijać z obserwacjami (pojedynczy przypadek nie wystarczy bo w prawdziwej nauce obserwacyjnej zdarzają się jednak błędne pomiary). Jeśli ktoś się nie zgadza z tym, ze istnieje prawda obiektywna i że powinno się do niej dążyć metodami naukowymi (testowanie hipotez itp.) to nie powinien zajmować się działalnością naukową bo… właściwie po co? A co do… Czytaj więcej »

Oskar
Gość
Oskar

Cieszę się, że rozumiemy się teraz lepiej. Co do „prawdy obiektywnej”, to lepiej nie wchodzić w temat, bo to schodzi na filozofię nauki, a myślę że filozofowie nauki bardzo szybko wybiliby Tobie pewność „prawdy obiektywnej” z głowy! Zresztą wcale nie o nią w nauce chodzi. „Czyli prędzej czy później okaże się, że dany pogląd był nieprawdziwy jeśli płynące z niego wnioski będą się konsekwentnie rozmijać z obserwacjami (pojedynczy przypadek nie wystarczy bo w prawdziwej nauce obserwacyjnej zdarzają się jednak błędne pomiary).” To też jest w gruncie rzeczy pogląd naiwny, a przynajmniej zbyt idealistyczny. Rozmijanie się (istotne) obserwacji z przewidywaniami jest… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Oskar Błędnie zakładasz, że ja się nie interesowałem filozofią nauki. Za młodu czytałem o tym wiele. Wystarczająco dużo aby zrozumieć, ze filozofowie nauki najczęściej nie rozumieli jak się powiększa wiedzę ludzka (Popper nawet we własnych badaniach nie stosował swojej „metody naukowej”). Jednak wyfiltrowałem z tego podstawę sensu istnienia nauki, która wyrażę parafrazując filmowego Samwise’a Gamgee: „Istnieje prawda, panie Ostarze i warto próbować ją odkryć”. Bo powtórzę jeszcze raz, jeśli ktoś w to nie wierzy to nie ma dla niego miejsca w Nauce. I piszę to w pełni świadom głębokich patologii jakie gnębiły polską naukę (i jeszcze gdzieniegdzie istnieją). Tego najwspanialszego… Czytaj więcej »

zły porucznik
Gość
zły porucznik

@Oskar
@Oskar
Twój przykład z 2+2=5, jest jak kulą w płot.
Chyba zapomniałeś o podstawach:
https://www.kwantowo.pl/2016/02/01/hipoteza-to-nie-teoria-zapamietaj/
O tym czym się różnią nauki formalne od empirycznych czyli dlaczego 2+2 zawsze będzie równe 4.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@zły porucznik

Dokładnie tak. Dodam jeszcze ten filmik instruktażowy. Wszak żyjemy w erze YouTube’a 😀

https://www.youtube.com/watch?v=2KPb02LFP50

PS. Nawet bardziej w temacie jest dalszy ciąg, tego samego autora:

https://www.youtube.com/watch?v=esAu482m8xU

Oskar
Gość
Oskar

Zostawmy kwestię istnienia, lub nie, Prawdy Absolutnej, filozofom. Nam, jako naukowcom, nie jest to tak naprawdę potrzebne, my raczej powinniśmy opisywać Przyrodę w sposób, jaki sie nam wydaje najbardziej prawdziwy. A patologie nie tycza sie wcale tylko niezbyt słusznie pogardzanej nauki polskiej, tylko są raczej powszechne w nauce światowej. To nie jest bynajmniej tylko polska specyfika. Z reguły im „większa” nauka, tym większa patologia. Na czym polega robienie doktoratu dzisiaj? Ano musisz odwalić 1-2 prace naukowe (po angielsku oczywiście, ale to nie problem) w odpowiednich międzynarodowych czasopismach (które są dośc kosmopolityczne powiedziałbym), napisac pracę doktorską, i się wybronić. Później załapać… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Co to wszystko ma wspólnego z tematem wątku, który rozpoczął się od tego, że profesor ma obowiązek tępić antynaukowy idiotyzm? Bo ewidentnie ma. Te „literki przed nazwiskiem” zobowiązują do czegoś.

Ty najwyraźniej uważasz, że wszystko jest względne, nie ma prawdy naukowej, a doktoraty są coraz gorsze. Ja zgodzę się najwyżej z tym ostatnim. I to też jest coś co należy piętnować.

Oskar
Gość
Oskar

Te “literki przed nazwiskiem” często decydują o tym, co jest idiotyzmem, a co nie. A nie obiektywne racje. Można mieć „obiektywną racje” (już darujmy sobie rozważania nad tym czym jest prawda naukowa), co z tego, jak się ona nie przebije. I można mieć „literki” ale nie miec obiektywnej racji. Ale za to mieć władzę. A często działa równanie: wykazanie racji = wykazanie ze ktoś inny jest w błędzie =zawiść A że doktoraty coraz gorsze? Czy to doktoranci coraz głupsi, promotorzy coraz gorsi, czy może system jest nastawiony nie na badanie przyrody, tylko na produkcję masową zawodowych specjalistów od analizowania danych?… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Jedyny ciekawy wątek w tym to twierdzenie, ze nie ma prawdy. Dość mnie zaszokowałeś.

Ponieważ jeśli nie ma obiektywnej prawdy, nauka nie ma sensu, co do jej istnienia zgadzają się zasadniczo wszyscy rozsądni ludzie, niezależnie od poglądów religijnych czy filozoficznych. Wystarczy wspomnieć, że Jan Paweł II, który napisał o tym zasadniczo całą encyklikę [1] zgadza się tu z „papieżem” ateistów, Richardem Dawkinsem [2].

[1] https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/fides_ratio_0.html

[2] https://www.irishtimes.com/life-and-style/people/richard-dawkins-there-are-people-for-whom-truth-doesn-t-matter-1.2425941

Oskar
Gość
Oskar

Nie zgadzam się z tym, że JEŚLI nie ma prawdy obiektywnej, nauka nie ma sensu, ale to kwestia drugorzędna. Klasyczną pozycją w tym temacie jest „Struktura Rewolucji Naukowych” Thomasa Kuhna, dla zainteresowanych:

http://sady.up.krakow.pl/filnauk.kuhn.struktura.htm

https://projektintegracija.pravo.hr/_download/repository/Kuhn_Structure_of_Scientific_Revolutions.pdf

Ważne, że przedstawianie naukowców jako rycerzy na białych koniach poszukujących Prawdy Absolutnej o Przyrodzie niczym Świętego Graala, oraz rycersko pojedynkujacych się na merytoryczne argumenty, nie zważających na kwestie takie jak pozycja czy tytuły osób wypowiadających swoje zdanie, jest po prostu niezwykle naiwna.

Rzeczywistość jest brutalnie inna, tylko że tego zwykle sie nie przedstawia popularyzując naukę.

MichałN
Gość
MichałN

@Oskar
Wystarczy jeden przykład, który spełni kryteria prawdy obiektywnej, aby argument o jej braku odszedł w niebyt.
Czy istnieje (geometrycznie w przybliżeniu) kula helu i gazu oraz domieszki innych pierwiastków w odległości ca. 150 mln km od Ziemi?

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@MichałN

Dajmy spokój. Twierdzenie, ze nie ma prawdy obiektywnej podważa całą fizykę, zarówno sens jej istnienia jak i wszystkie osiągnięte wyniki (a wiele rzeczy wyliczono teoretycznie i zmierzono z dokładnością do pięciu miejsc znaczących!). Jaki jest sens badania np. masy elektronu skoro nie wiadomo czy on w ogóle istnieje? Albo widma nadsubtelnego jakiegoś izotopu skoro nie wiadomo czy w ogóle istnieją pierwiastki. Naukowiec nie powinien takich rzeczy publicznie głosić. Tzn. ma prawo ale niech się nie spodziewa, ze będzie brany po czymś takim poważnie.

Oskar
Gość
Oskar

Kuhn był fizykiem :P Zresztą, jakby uważnie czytać (a nie wyrywać z kontekstu!), ja wcale nie twierdzę że Prawdy obiektywnej nie ma. Twierdze tylko, że w praktyce, wcale o nią w nauce nie chodzi. Masy elektronów itp. to określone twierdzenia, wynikłe z interpretacji określonych wyników eksperymentów i podpięcia je pod określone konstrukty teoretyczne. Czy poprawnie opisuja niepodważalną Prawdę Absolutną o istnieniu i właściwościach elektronów -to już inna sprawa. Pozanaukowa. Ważne jest to, że gdy się uprawia samemu naukę, a nie czyta o niej w popularnych publikacjach, to wcale nie ma sie gwarancji, że za wykazanie że coś, co głosi „wyżej… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Oskar Kuhn zrobił doktorat z fizyki ale tuż przedtem doznał „objawienia”, ze świat jest niepoznawalny i…porzucił fizykę zostając filozofem. Moim zdaniem bardzo dobrze zrobił. Tu jest niezły artykuł o nim, w tym właśnie kontekście: https://blogs.scientificamerican.com/cross-check/what-thomas-kuhn-really-thought-about-scientific-truth/ Dla równowagi zacytuję Stevena Weinberga, prawdziwego fizyka, który dostał Nobla z jego „Four golden lessons”, rad dla doktorantów jakie opublikował w Nature w 2003 roku: Finally, learn something about the history of science, or at a minimum the history of your own branch of science. The least important reason for this is that the history may actually be of some use to you in your… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Zacytuję jeszcze dwa akapity z książki Weinberga: Philosophical relativism stems in part from the discovery by philosophers and historians of science that there is a large subjective element in the process by which scientific ideas become accepted. We have seen here the role that aesthetic judgments play in the acceptance of new physical theories. This much is an old story to scientists (though philosophers and historians sometimes write as if we were utterly naive about this). In his celebrated book The Structure of Scientific Revolutions Thomas Kuhn went a step further and argued that in scientific revolutions the standards (or… Czytaj więcej »

Oskar
Gość
Oskar

„The best antidote to the philosophy of science is a knowledge of the history of science.” -no właśnie, i jak się zna co nieco historię nauki, to zdecydowanie pryska bańka naukowców jako niezłomnych rycerzy, zainteresowanych tylko prawdą o Przyrodzie i obiektywnymi argumentami. A już zdecydowanie to, jak w dużej mierze wygląda współczesna korporacyjna Nauka, rozmija się z tym jak wyglądała nauka Kopernika, Galileusza, Newtona, Halleya, Edisona, Einsteina, Hubble’a itd. Znam bzdury jakie powtarzają niektórzy tzw. filozofowie nauki (którzy z samą nauką nigdy nie mieli naprawdę do czynienia). Ich naiwność jest równa chyba tylko naiwności niektórych fizyków, wierzących w swą mesjanistyczną… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Oskar Różnica między fizykami, a filozofami jest ogromna. Jeśli używasz telefonu komórkowego to nawet nie zdajesz sobie sprawę z osiągnięć ilu działów fizyki korzystasz: nie tylko elektromagnetyzm (sam telefon), czy optyka (aparat fotograficzny), fizyka chemiczna (bateria), teoria kwantowa (podstawa elektroniki) ale nawet szczególna i ogólna teoria względności (niezbędne aby GPS pokazywał poprawnie pozycję). I to wszystko działa! A co osiągnęli filozofowie? Jeśli powiem, że nic to zasadniczo wcale nie przesadzę. Zacytuję jeszcze jednego naukowca (i w przeciwieństwie do mnie ateistę), chemika Petera Atkinsa, z jego artykułu „Science as truth” z 1965 roku: I consider it to be a defensible proposition… Czytaj więcej »

zaciekawiony
Gość

@ AH
Powiedz o lubianym przez innych polityku, że mówi nieprawdę naukową a dowiesz się, że nie ma prawdy, nauka często się myli a wynik operacji dodawania to opinia. Erystyka stosowana.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@zaciekawiony

Dokładnie tak! Ale jak zwykle ja się czegoś nauczyłem (w tym wypadku jak Kuhn doszedł do najgłupszej części swoich poglądów), a mój rozmówca? Dobre pytanie…

Oskar
Gość
Oskar

„Dokładnie tak! Ale jak zwykle ja się czegoś nauczyłem (w tym wypadku jak Kuhn doszedł do najgłupszej części swoich poglądów), a mój rozmówca? Dobre pytanie…” To było niegrzeczne :P Erystyka stosowana, ale cóż -ja nie jestem zawistny. Kuhna interpretowano na wiele sposobów, z którymi często on sam się nie zgadzał -zarówno po to, by podważać sens nauki, dostosowywać pod własne poglądy, jak i po to, by wykrzywiając jego poglądy robić z niego idiotę, bo obnażał mit nauki, jako nieomylnej drogi do Prawdy. A po części dlatego, że facet pisał w taki sposób, że ciężko czasami dociec, o co mu naprawdę… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Oskar

To było szczere. Bo jestem poważnie zaniepokojony jak ktoś kto zajmuje się kosmologią może sądzić, że nie ma prawdy naukowej. Dla mnie to dyskwalifikuje Cię jako naukowca. Całkiem poważnie. I mocno podejrzewam, że pójdziesz drogą Kuhna, z tym że nie wiem czy po doktoracie, czy już przed.

Oskar
Gość
Oskar

No widzę, że pewne rzeczy rzeczywiście tylko naukowiec dostrzec potrafi, Panie [….] :P Nie wiem po co znęcać się nad owym biednym Kuhnem. Co rozumiemy pod pojęciem „prawdy naukowej”? Jako naukowcy po prostu badamy Przyrodę w ramach konkretnej dyscypliny, konkretnych narzędzi badawczych, dochodzimy do konkretnych wniosków wyrażonych w jakimś języku i terminologii naukowej, publikujemy wyniki. I możemy je dyskutować, w ramach tej całej terminologii oraz praktyki naukowej, czy są dobrze uzasadnione, czy nie, czy w całym rozumowaniu nie ma błędów, czy jest prowadzone zgodnie z regułami sztuki (które to reguły nie są tak naprawdę jednoznacznie określone). A co to konkretnie… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Oskar

No dobrze. Chciałem Cie oszczędzić ale sam się podkładasz. Widzę jaki masz dorobek i ile lat jesteś po studiach (umiem używać Google’a), a ocena takich rzeczy należy do moich obowiązków zawodowych. Widzę co widzę i stąd mój sceptycyzm czy wytrwasz w czymś czego już najwyraźniej nie lubisz choćby do doktoratu.

Oskar
Gość
Oskar

„No dobrze. Chciałem Cie oszczędzić ale sam się podkładasz. Widzę jaki masz dorobek i ile lat jesteś po studiach (umiem używać Google’a), a ocena takich rzeczy należy do moich obowiązków zawodowych. Widzę co widzę i stąd mój sceptycyzm czy wytrwasz w czymś czego już najwyraźniej nie lubisz choćby do doktoratu.”

Jeśli chcesz prywatnie pogadać, to prywatnie, e-mail mój znasz, bo szkoda się przedrzeźniać na publicznym forum.

anonim
Gość
anonim

Przykład USA i Kanady pokazuje jednak że pomimo ocieplenia klimatu wciąż potencjalnie są jeszcze możliwe spadki temperatur do blisko rekordowo niskich w strefie umiarkowanej w tym Polsce. Nie da się też nie zauważyć że ten region Ameryki Północnej jest atakowany bardzo mroźnym powietrzem w zimie kolejny rok z rzędu. O ile się nie mylę taka sytuacja trwa tam od 2014 roku. Oczywiście jeśli chodzi o ocieplenie klimatu to trzeba patrzeć na całą ziemię a tu wnioski są jednoznaczne. Ocieplenie klimatu ziemi nie oznacza że gdzieś lokalnie klimat może się ochłodzić ( coś takiego jest zresztą obserwowane w N części Atlantyku… Czytaj więcej »

Marcin
Gość
Marcin

„Jest tak zimno, że aż uszy odmarzają”- powiedział w wywiadzie dla telewizji pewien Amerykanin. A na głowie miał … dżokejkę.😂

kslawin
Editor
Active Member

Co do samego SSW, to …y nie urywa.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@kslawin

Nie urywa, ale pewnie wielu będzie zrzucało obecne odgięcie prądu strumieniowego w kierunku wschodnich stanów USA na SSW. Cohen na pewno.

Marcin
Gość
Marcin

Chicago, szerokość geograficzna Rzymu, aktualnie -26 stopni. Wyobraża ktoś sobie takie temperatury w Wiecznym Mieście? Całe szczęście, że Europa ma od zachodu Atlantyk…

Z Mazur
Gość
Z Mazur

Łagodzenie klimatu w Europie to nie tyle efekt Atlantyku, co Golfsztromu, który po nim płynie. Zachodnie rejonu Am. PN. mają w sąsiedztwie jeszcze większe obszaru oceanu, ale nie obserwujemy tam czegoś tak niezwykłego, jak w Europie. Całe USA i Kanada to generalnie klimat wybitnie kontynentalny, morski jest tylko przy brzegach. Jednak miesiące letnie w S Kanadzie są cieplejsze nisz w Polsce, a szerokość ta sama.

MichałN
Gość
MichałN

jakby nie było Atlantyku, to by nie było Golfsztromu.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Z Mazur

Północny Atlantyk nie wpływa na kontynent północnoamerykański z tego prostego powodu, że cyrkulacja w naszych szerokościach jest zachodnia. A czemu nie wpływa na USA Ocean Spokojny (Pacyfik)? Ano dlatego, ze są po drodze wysokie góry: najpierw High Sierra, a potem Rockies (Góry Skaliste). Pacyfik wpływa praktycznie tylko na zachodnie (wybrzeżowe) części stanów Waszyngton, Oregon i Kalifornia. I te mają dość morski klimat (zasadniczo 3/4 roku pada w wyjątkiem południowej Kalifornii, która już jest na granicy obszarów podzwrotnikowych (wschodnia cyrkulacja).

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Obecnie -26 st. a za 5 dni +12 st. a za kolejne 3 dni -14 st.. U nas w Polsce też mamy region z tak zmiennymi warunkami pogodowymi, są to pogórza, kotliny i góry, przykład Jelenia Góra w styczniu 1993 czy okolice Krakowa w grudniu 1961.

Z Mazur
Gość
Z Mazur

Nie ma co ukrywać, Stany Zjednoczone mają klimat bardziej nieprzyjazny niż generalnie Europa i mało ludzi o tym wie. Takie Chicago znajduje się na przykład na wysokości N Hiszpanii. A kto sobie wyobrazi dzisiaj -30 w tym kraju? Jednak taka temperatura nawet w Chicago do poważna sprawa. Na stronie WWIS jest podane, że średnia dobowa minimalna dla stycznia to -8,6, a więc 21, 4 poniżej normy. Chociaż takie odchylenie dla Suwałk to -28. Ta fala mrozów w USA ma więc takie natężenie jak ta, która nas nawiedziła w 2012 roku. Wtedy na naszej Syberii było najwięcej -29. Nie jest aż… Czytaj więcej »

max
Gość
max

dokładnie tak jest. Chwilowa zima. Sprawdzałem dane i praktycznie do połowy stycznia temperatury w Chicago były zdecydowanie powyżej normy (częste przekroczenia 10 ‚C), a należy pamiętać że zima w tym mieście jest mroźniejsza niż w Polsce. Co mi osobiście się podoba – w większości przypadków po chwilowych mrozach od razu następuje odwilż rzędu niejednokrotnie nawet 15 ‚C na plusie. W naszym kraju jak np. mamy na Górnym Śląsku w okolicach Rybnika/Raciborza śnieg leży non stop od….. 2 stycznia. W Chicago tak dlugi jeden ciąg ze śniegiem nie przetrwałby. (w ekstremalnych warunkach tak). A u zima niby w normie lub nawet… Czytaj więcej »

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

„W Chicago rzeczywiście jest bardzo mroźno, ale temperatury są zdecydowanie wyższe, dziś odnotowano tam -30.6°C”

A jaka była najniższa temperatura w całych Stanach w przeciągu kilku ostatnich dni? Spadła gdzieś poniżej minus 40 stopni?

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

Drugie pytanie – jakie temperatury minimalne notowano w tym czasie w Kanadzie oraz na Grenlandii?

Morze
Gość
Morze

International falls zanotowało -42,8 *C

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ja tą zimę zapamiętam jeszcze z jednej z najniższych w ostatnich latach anomalii w Arktyce – na obszarze 66+N przez zdecydowaną jej część w widełkach -2/+2K (ref. 1981-2010), co jak na tamtejsze realia zimą jest niską wartością. Teraz w samej Arktyce anomalia jest już (nieco) wyższa, za to mocno ujemna na wielu obszarach umiarkowanych szerokości Ameryki N i Eurazji. Przy czym o Ameryce N (zwłaszcza N USA) mówi się w mediach bardzo dużo, w odróżnieniu od W Syberii, gdzie anomalie są jednak jeszcze niższe (miejscami blisko -20K). Z kolei niezmiennie ciepło (także w sensie anomalii) jest nadal na wielu obszarach… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Dość rozmowy o idiotach zaprzeczających faktom naukowym. Pokażmy lepiej jakieś fakty:

Tu widać ślicznie jak „efekt jeziora” generuje śnieg nad Jeziorem Ontario:

https://www.accuweather.com/en/us/new-york/weather-radar?play=1

Editor
Gość
Editor

Prognoza AccuWeather na marzec i kwiecień przeraża. Zapowiada się powtórka sprzed roku. Widocznie miesiące w normie lub poniżej będą już tylko w sezonie zimowym.

pyton1990
Gość
pyton1990

I to mnie martwi, że zimą będą dalej się zdarzać miesiące poniżej normy, podczas gdy to one powinny się najbardziej ocieplić, aby w tym kraju było normalnie. Za to letnie mogłyby już pozostać na dotychczasowym poziomie, jeśli ocieplenie klimatu miałoby zostać utrzymane w miarę bezpiecznych dla planety granicach.

max
Gość
max

zgadzam się w 100%, z tym że okres wiosenno-jesienny będzie powtórką z zeszłego roku:) myślę że większość Polaków nie narzekała by już na zimny polski klimat.

ptr
Gość
ptr

A co jest w niej przerażającego? Właśnie sprawdziłem i w marcu temp ok 5-10 stopni a w kwietniu ok 15

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Editor A co widzisz „przerażającego” w prognozie accuweather na marzec i kwiecień dla Rzeszowa? Patrzę na prognozowane temperatury w marcu dla Rzeszowa według accuweather to widzę temperatury w normie lub poniżej normy tylko, że będzie w końcu więcej słońca. Czy dla Ciebie „normą” w marcu jest jest jeszcze całodobowy mróz? Co do kwietnia to całkiem przyzwoity – temperatury kilkanaście stopni na plusie to norma w kwietniu – pamiętaj o tym, a 15-20 stopni to tylko lekko powyżej normy, ale w kwietniu zdarza się co roku. I oczywiście w kwietniu w prognozach accuweather dla Rzeszowa widać dużo słońca. Czy „przerażające” jest… Czytaj więcej »

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Minęło tyle miesięcy, było tyle dyskusji, tyle wymian zdań, tyle zwrotów akcji w pogodzie… a Editor nadal jest wierny prognozom AccuWeather.

Editor
Gość
Editor

Połowa listopada, grudzień i styczeń to trochę mało na naładowanie akumulatorów przed kolejnymi 7-8 miesiącami lampy i gorąca.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Już wiesz jak będzie w tym roku? Gleba na pewno nie będzie tak wysuszona jak rok temu, więc prawdopodobieństwo takiego lata jest bardzo małe. A bardzo ciepła i słoneczna wiosna (niekoniecznie taka jak 2018, bo to była przesada), to same korzyści i przyjemności. Oby tylko nie brakowało opadów. Poza tym o jakich 7-8 miesiącach lampy i gorąca piszesz? Zakładając że zaczęła się 8 kwietnia, musiałaby się skończyć w połowie listopada… A końcówka czerwca, duża część lipca i III dekada września to nie była gorąca lampa. O październiku nawet nie mówię, to było wspaniałe babie lato z temperaturami niemal idealne dla… Czytaj więcej »

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Jaka przesada, była właśnie idealna jeśli chodzi o kwiecień i maj, które miały śr. t. rodem z północnej Serbii. Razem z marcem wyszła na poziomie najwyżej północnych Węgier. Ogólnie parametry lata i wiosny z wyłączeniem marca były wymarzone, jedynie więcej równomiernych i regularnych opadów by się przydało.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

@Fan klimatów podzwrotnikowych Maj to jeszcze, jeszcze. Przyniósł dużo letnich, ale i normalnie późnowiosennych dni, dominowały temperatury jakie w maju nie robią już takiego wrażenia, przy bardzo dużej ilości słońca. Dla mnie to najlepszy maj jaki pamiętam, lepszy od najcieplejszego w Nowym Sączu maja 2002 z bardzo parną i wilgotną końcówką. Jeszcze lepszy od 2018 mógł być u mnie jedynie maj 2000, ale słabo go pamiętam. Natomiast kwiecień? W Płocku ten miesiąc był faktycznie rewelacyjny, jakby wyrzucić 1,2 i 30 kwietnia to wręcz wymarzony. W Nowym Sączu jednak to było regularne lato, a nie środek wiosny. Zbombardował wszystkie rekordy, miał… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

za to w 2009 był naprawdę paskudny marzec. Ani razu nie było 15 stopni, większość dni była z paskudną pluchą przy lekko dodatniej temperaturze. Tak złego marca od tamtej pory nie było, nawet 2016 nie ma do niego startu a też go bardzo nie lubiłem.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Dlaczego deprecjonujesz 30 kwietnia? Uważam, że t. maks., t. śr. i t. min. tego dnia doskonale zaakcentowała rozpoczynającą się następnego dnia późną wiosnę.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

28 stopni w kwietniu to już jednak nie to. Mogło być parę stooni chłodniej, a i tak byłby to fajny wstęp do późnej wiosny. Dla mnie był to jedyny oprócz 1 i 6 kwietnia nieprzyjemny dzień.

kmroz
Gość
kmroz

@piotrNS
Tak z 10 stopni chłodniej, więcej słońca (u mnie dzień raczej pochmurny i bardzo duszny) i faktycznie byłby wymarzony wstęp do późnej wiosny. Taka drobna zmiana parametrów hehe.
W majowce 2018 znalazł się dzień chyba idealny dla mnie jak na początek maja, był to 4.05. Tak majówka mogła by co roku wyglądać jak w tym dniu. 5 i 6 maja były tez bardzo przyjemne.

+ do wszystkich:
Po co karmicie trolla?

kmroz
Gość
kmroz

A nawet mi się pomieszały daty, chodziło mi o właśnie 5.05, a nie 4.05 :)

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Editor
Nie wiadomo jeszcze czy luty marzec i kwiecień będą ciepłe i słoneczne z lampą, więc nie histeryzuj.

Marcin
Gość
Marcin

Jaki jest sens tworzenia prognoz na 3 miesiące do przodu i czytania ich, skoro wiadomo, że już 16-dniówka to totalne fusy?

kmroz
Gość
kmroz

@Marcin
Po to by trolle mogły trollowac, a media chrzanić głupoty :)

Lukasz160391
Gość
Lukasz160391

O cholera, już mnie przeraziłeś. Myślałem, że piszesz tutaj o powtórce marca i kwietnia z 2013 roku, a tutaj po prostu według prognozy marzec i kwiecień mają być LEKKO ciepłe ;]

Przemek
Gość
Przemek

Do Editora: marzec w ub.r. mial temp nizsza od normy.

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

Dlatego uważam, że obecny okres referencyjny jest już nie aktualny nie tylko na świecie ale i Polsce. Będą jeszcze miesiące zimne ale to będą rodzynki on 3 miesiące w roku tam uważam.

Marian
Gość
Marian

A jak z tymi upałami w Australii – rzeczywiście takie nadzwyczajne, czy też niekoniecznie ?
Jak sprawdziłem, średnią temp. dobową w styczniu 2019 dla Sydney: https://www.weatheronline.pl/weather/maps/current?LANG=pl&CONT=aupa&LAND=AU&REGION=0029&CEL=C&SI=kph

to mi wyszło, że owszem od 1982 r. tegoroczny styczeń był najcieplejszy (ale nie mają danych za lata 1996-1997) z temp. średnią 25.9c, ale 2 lata temu było 25.7c, więc to nie jest porażająca różnica.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Przyjmijmy na razie hipotezę roboczą, że temperatura ma jakieś wartości. Jeśli kogoś interesują anomalie styczniowe dla Polski to jest jeszcze parę godzin na ich ściągnięcie zanim pochłonie je czarna dziura, jak już się parę razy zdarzyło:

https://meteomodel.pl/klimat/poltemp/akt_mon/amon.txt

Damiano
Gość
Damiano

Ponawiam pytanie, czy są może prognozy na Luty GFDL-ESM2M ??

Przemek
Gość
Przemek

Do Damiano – nie wiem jak prognozuje model ale wiele – zaznaczam – amatorskich portali wrozy w lutym zdecydowana wiosne z ew 2-3dniowym powrotem zimy ok 20 lutego. Czyli co pogoda podobna do lutych 1989, 95, 98, 02, 08, 14, 16.

krkrkrkrk
Gość
krkrkrkrk

My tu gadu gadu, a tymczasem u mnie Krośnie stacja IMGW zanotowała o 12 utc +14,5 C – to już blisko absolutnego rekordu dla tej stacji za luty (+15,3 C, 25.02.1990, jeżeli moje dane są prawidłowe).

SE
Gość
SE

stacja Polana w Bieszczadach +16*C, biegun zimna Stuposiany prawie 14*C

Damiano
Gość
Damiano

Krasnystaw (Lubelskie) +9 i słonecznie! Wreszcie Wschód się doczekal! :)

Arek
Gość
Arek

Okazuje się, że nie tylko Amerykanie, badają stratosferę. Znalazłem informację, o tym, że robią to też Japończycy.
Temperatura stratosfery, według Japończyków szybko poszła w dół, po nagłym ociepleniu. To chyba znaczy, że nie było rzeczywiście znaczące.
A wszystko na stronie:
http://ds.data.jma.go.jp/tcc/tcc/products/clisys/STRAT/
Pozdrawiam serdecznie.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Arek

Mimo, że SSW ma w nazwie „ocieplenie” ze względów historycznych, obecnie uważa się, że istotnym parametrem jest prędkość cyrkulacji strefowej od 60 N do bieguna. Ale i w tym parametrze od góry idzie „naprawa”:

Z tej prognozy (na prawo od pionowej kreski) wynika, że główny efekt SSW jest właśnie w tej chwili i wiemy skądinąd, ze jest to rozbicie wiru polarnego z atakiem zimnego powietrza na wschodnie USA (a także Syberię). I to chyba wszystko co ten SSW zdziała tu na dole.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Artic Haze
To skutki SSW w postaci silnych mrozów są odczuwalne w Ameryce Północnej (Kanadzie, USA), a także na Syberii, tak? A czy coś podobnego grozi Europie?

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„A czy coś podobnego grozi Europie?”

->>> Przynajmniej w związku z tym SSW już (niemalże) na pewno nie. Co miało się w tym względzie stać dzieje się teraz, za kilka dni nie będzie już po tym śladu.
Oczywiście nie musi to implikować od razu np. wczesnej wiosny w Europie. Tak może być, ale i nie musi. Jednak nawet w przypadku jeszcze jakiegoś większego ochłodzenia (o ile by nastąpiło) u nas, nie będzie to miało związku już z tym SSW.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Zbigniew

Zgadzam się z Lucasem wawa, że to co miało się stać w wyniku SSW już się zasadniczo zdarzyło. Prognozy dla Polski w zakresie realistycznym (5-6 dni), a nawet w zakresie „fusów” (reszta aż do końca prognozy) są bardzo ciepłe. Nie oznacza to koniecznie, że w drugiej połowie lutego nie będzie jeszcze mrozów ale nic przerażającego nie pojawia się nam na horyzoncie.

Finrod
Gość
Finrod

W Sanoku dzisiaj godzinowo było aż 17.2*C. Lokalnie (Kraków/Rzeszów) na SE temperatura jednak z trudem przekracza 6-7*C, a zapowiadano tam około 12*C. Za to w Bieszczadach jest nawet o kilka stopni cieplej niż zapowiadano.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Zresztą atak „wiru arktycznego” na USA się już kończy. Jutro w Nowym Jorku ma być +10 C, a w Chicago +11 C.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale tego Pan Donald (ten amerykański, of course…) już zapewne nie skomentuje – bo niby jakby się to miało mieć do jego denializmu klimatycznego?

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa

Oczywiście, ze nie skomentuje. Gorzej, że nasze media też o tym nie wspomną zostawiając ludziom wrażenie, że w USA była długa i straszna zima, a nie jedynie bardzo zimny ale krótki epizod na wschodzie kraju.

pyton1990
Gość
pyton1990

Amerykanie musieli się kilka dni mocno przemęczyć z mrozem. U nas mroźny syf z białym nalotem bardzo rzadko ma tak silne natężenie, ale za to skutecznie potrafi zatruwać życie przez 3 miesiące. Na pewno nie zrobiłoby na mnie wrażenia, gdyby ktoś użył silnej fali mrozów z końca stycznia jako argumentu, że polskie zimy są lepsze od tych w środkowej części USA.

Na szczęście weekend przyniósł na wschodzie miłą odmianę od tego, co się działo w styczniu. W Lublinie było nawet 10 stopni w niedzielę.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@pyton1990

Zobacz sobie szerokość geograficzną Chicago czy NY i porównaj z Europą. Chicago ma szerokość geograficzną praktycznie identyczną jak Barcelona, a New York City jak Neapol. To tłumaczy czemu jest tam tak ciepło między atakami kontynentalnego polarnego powietrza.

Janek
Gość
Janek

Kiedyś rozmawiałem z Amerykaninem mieszkającym w Helsinkach, a pochodzącym z Milwaukee. Mówiąc o swoich wrażeniach z życia w Finlandii określił zimy jako „nie tak ostre jak w Wisconsin”. Średnie temperatury zimowe są tam jak w Moskwie, albo niższe. Im zima też potrafi uprzykrzać życie przez 3 miesiące.

Tutejszy
Gość
Tutejszy

W Zamościu podobnie jak w Rzeszowie już nie ma białego nalotu na szczęście. W końcu jest sprawiedliwość dziejowa. Za to śniegu nie brakuje na SNW i w Centrum. W Lublinie jeszcze są jakieś resztki. Mam nadzieję że już trwałej pokrywy przez dłuższy czas u nas na południu już nie będzie w tym sezonie. W sobotę i wczoraj była już wiosna. Rower zaliczony.

pyton1990
Gość
pyton1990

W Lublinie jeszcze całkiem sporo tych „resztek”. Ten śnieg jest wyjątkowo zajadły, nawet przy 10 stopniach wolno się topił, a teraz prawie wcale.