2020/04/02 16:04

Zima 2019/20 w Polsce – wstępnie

Wg wstępnych analiz średnia anomalia lutego 2020 osiągnęła +4.73K względem okresu referencyjnego 1981-2010. To oznacza, że anomalia temperatury meteorologicznej zimy (grudzień-luty) osiągnęła +4.12K i była o około 0.6K wyższa od dotychczasowego rekordu ciepła należącego do zimy 1989/1990.

Jest to już kolejny sezon/miesiąc bijący rekordy w ostatnich latach:

  • Roczny rekord ciepła 2014 (do 2015)
  • Rekord miesięczny ciepła grudnia 2015
  • Roczny rekord ciepła 2015 (do 2018)
  • Rekord miesięczny ciepła kwietnia 2018
  • Rekord miesięczny ciepła maja 2018
  • Rekord roczny 2018 (do 2019)
  • Rekord miesięczny ciepła czerwca 2019
  • Rekord ciepła lata 2019
  • Rekord roczny 2019
  • Rekord ciepła zimy 2019/20

Zima 2019/20 charakteryzowała się kompletnym brakiem typowo zimowych ochłodzeń. W styczniu i lutym wszystkie anomalie dobowe uśrednione do obszaru Polski były dodatnie, a w grudniu najniższą anomalię dobową notowano 11 grudnia: -1.83K. Było to główną przewagą obecnej zimy nad dotychczas rekordową zimą 1989/90, w której co prawda rekordowo ciepły był luty, ale jednocześnie zdarzały się epizody chłodniejsze (anomalia temperatury 10 grudnia 1989 spadła do -7.95K, pierwsza dekada stycznia 1990 była poniżej normy z lat 1981-2010). W wielu miastach nie notowano nawet -10°C, we Wrocławiu minimalnie notowano -7.8°C, w Szczecinie najniższa temperatura grudnia to -2.9°C, stycznia -1.3°C, a lutego -2.5°C. W rzeczywistości na stacji pomiarowej w Szczecinie znacznie niższe temperatury minimalne notowano w listopadzie (-5.0°C) a nawet w październiku (-4.1°C).

Absurdalnie wysokie były temperatury minimalne w Suwałkach. W grudniu temperatura minimalna spadła tu do -6.6°C, a w styczniu nie notowano mniej, niż -3.4°C. Do tej pory rekordowym pod tym względem styczniem był styczeń 1989, w którym temperatura minimalna spadła do zaledwie -5.0°C. W lutym temperatura minimalna spadła w Suwałkach do -6.3°C, co oznacza że również i tutaj podczas całej meteorologicznej zimy temperatura minimalna nie spadła poniżej -10.0°C i wyniosła -6.6°C. Do tej pory najwyższą minimalną temperaturę zimy notowano tu zimą 1958/9: -13.6°C. Tak, temperatura minimalna zimą 2019/20 była w Suwałkach o 7°C wyższa, niż najwyższa temperatura minimalna dowolnej zimy od 1951 roku. Niższą temperaturę minimalną, niż w styczniu 2020 (-3.4°C) notowano tu w maju 2019 (-3.6°C). Istnieje spora szansa, że najniższa temperatura sezonu chłodnego (październik-marzec) padnie tu dopiero w marcu.

W wielu miejscach zima 2019/20 była również całkowicie bezśnieżna. W związku z wysokimi temperaturami, opady śniegu zdarzały się rzadko, a jeśli już wystąpiły, nie potrafiły utworzyć pokrywy śnieżnej. Więcej na ten temat było w wpisie poprzednim.

Uwaga:

Nadal opieram się tu na pierwotnej wersji serii Poltemp 1.0H7. Z uwagi na liczne komentarze, homogenizacja będzie przeprowadzona jeszcze raz (najprawdopodobniej do 10-15 marca), dodatkowo wyliczone zostanie co najmniej 100 homogenizacji opartych o dane z połowy dostępnych stacji + 25 dobieranych losowo, w celu wykrycia/sprawdzenia mocno niepewnych miesięcy. Wstępne dane sugerują, że problematyczny styczeń 1803 istotnie charakteryzuje się wysoką niepewnością. Dane z 25 różnych homogenizacji wskazują, że odchylenie standardowe wyników w przypadku tego miesiąca to aż 1.1K, przy odchyleniu standardowym sąsiadujących miesięcy równym 0.1-0.2K. Wyniki zostaną oczywiście opublikowane, a na wykresach miesięcznych, sezonowych i rocznych pojawi się zakres niepewności.

 

Obrazek wiodący: Michiel Alleman

Print Friendly, PDF & Email

308
Dodaj komentarz

Please Login to comment
56 Comment threads
252 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
32 Comment authors
alewisArctic Haze ☀️adekchochlikDarekB Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

W Nowym Sączu tytuł najcieplejszej zimy zachowała zima 2006/2007. Zima tegoroczna okazała się jednak zdecydowanie mniej „zimowa”. Zdarzył się tylko jeden dzień z całodobowym mrozem i był to 29 grudnia, co stanowi antyrekord ilości mroźnych dni (w 2007 roku wystąpiły takie dwa). Pokrywa śnieżna istniała w następujących okresach: – 3-4 grudnia – 28-31 grudnia – 5-9 stycznia – 4-6 lutego To również rekord. Najdłuższy czas utrzymywania się śniegu bez przerwy, to zaledwie 5 dni (w 2007 roku 8, zaś w 2006 – 97, najwięcej od lat 60-tych). To zdecydowana różnica w porównaniu do trzech ostatnich zim, kiedy ta pora roku… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

„Jest to już kolejny sezon/miesiąc bijący rekordy w ostatnich latach:
Roczny rekord ciepła 2014 (do 2015)

Rekord ciepła zimy 2019/20”

@admin Nie zgubiłeś przypadkiem rekordu lata 2018?

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Admin zgubił jeszcze rekord półrocza ciepłego 2018, ale nie dziwię się, bo tyle tych rekordów ostatnio, że już można się pogubić. A prawdopodbnie czeka nas jeszcze rekord półrocza chłodnego. No i sierpniowi 2015 też dużo nie zabrakło do rekordu.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Lato 2018 nie było rekordowe jeśli liczymy od początku pomiarów. Bo cieplejsze było 1811. Chyba, że nie traktujemy na serio tych początkowych pomiarów, ale wtedy znowu sierpień 2015 trzeba uznać za rekordowy.

MM3
Użytkownik
Active Member
MM3

@testoviron oraz @Michal:

Nie zgubił.
Lato 1811 anom. +2,19 °C
Lato 2018 anom. +2,10 °C

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

W 1.0H6 https://blog.meteomodel.pl/poltemp-1-0h6/ oba lata mają +2.11K, taka różnica jest w tym najnowszym?

@edit Faktycznie, w 1.0H7 różnica jest na korzyść lata 1811 :P

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Zimę 2019/20 (jako mieszkaniec NW) oceniam 9/10. Największe plusy tej zimy to brak siarczystych mrozów (absolutna tmin tej zimy to ~-3,5 stopnia xD jakoś z przełomu grudnia i stycznia), bardzo mało stratusowej pogody (prawie codziennie było widać słońce, a jak nie było to nie było stalowego stratusa, może takich dni uzbierałoby się łącznie z 10, z czego większość w grudniu). Do tego rzadko kiedy temperatura spadała poniżej ~-0,5C, więc rankiem można było poruszać się rowerem, bez obaw o oblodzone drogi. Warto wyróżnić też mokre miesiące – styczeń i luty, które, mimo tego że nie były rekordowo mokre, poprawiły zauważalnie sytuację… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@testovironn

Każdy ma prawo do własnych preferencji i ocen. Jeżeli jednak myślisz, że tak często tego typu zimy mogą mieć u nas miejsce bez jeszcze większej eskalacji zmian klimatycznych w tle to… jesteś w błędzie…

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Paradoksalnie wysokie anomalie zimą u nas kosztem tych niższych na Syberii czy Oceanach spowolnią lekko AGW.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@testovironn

Nie zapominajmy o porach ciepłych (okresach letnich). Na obszarach, na których te będą coraz większym problemem mieszka ZNACZNIE WIĘCEJ ludności, niż na obszarach, na których najbardziej dokuczliwa jest zima. W tym kontekście niniejszy argument (wcześniej podawał go też @chochlik) mnie nie uspokaja.

Ciepłe u nas zimy w takiej skali i z rosnącą częstotliwością są przede wszystkim SKUTKIEM (a nie przyczyną) galopujących zmian klimatycznych (AGW) – i to tylko jakimś jednym wybranym, na tle szeregu innych – jak już wspomniałem rodzących więcej problemów zwłaszcza w porze ciepłej (w skali całej Ziemi).

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

„Istnieje spora szansa, że najniższa temperatura sezonu chłodnego (październik-marzec) padnie tu dopiero w marcu.” ->>> Przy takiej aktywności niżowej na N Atlantyku cała pora chłodna do samego końca (przynajmniej do końca marca) nie przyniesie nam już niższych temperatur, a przynajmniej istotnie niższych. NAO po krótkotrwałym spadku do poziomu neutralnego ponownie ma ruszyć w górę. AO też cały czas ma być na plusach. Wyże ze sektora NW/N/NE będą więc nadal w defensywie. Może jedynie sama anomalia termiczna kiedyś w marcu przejdzie na minus, ale (jak w grudniu) pewnie nieznacznie i na krótko, o ile w ogóle do tego dojdzie. W zaistniałych… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

No ale ileż można czekać na to wyhamowanie? 30 lat? Minęło 7 lat i wciąż nic, a wręcz jest coraz cieplej i coraz groźniej. A od 2013 spalono gigatony paliw kopalnych, wyemitowano gigatony gazów cieplarnianych, stężenie CO2 wzrosło o jakieś 20 ppm. Przybyło nas setki milionów a konsumujemy coraz więcej j więcej. Naprawdę trudno w tej sytuacji nie stracić nadziei i trzeba być wielkim optymistą, żeby wierzyć jeszcze w powrót do tego co było przed 2013. Mnie wystarczy zobaczyć ile ludzie kupują, podróżują, śmiecą, żeby stwierdzić, że lepiej nie będzie.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

„Minęło 7 lat i wciąż nic, a wręcz jest coraz cieplej i coraz groźniej.” ->>> I dlatego nie jestem hipokrytą, aby radować się jednoznacznie na takie przypadki jak obecnie (ostatnio), a równocześnie wyrażać zaniepokojenie zmianami klimatycznymi. Moja taka a nie inna postawa w tym względzie wynika z tego, że nie chcę dramatyzować (analogicznie jak w związku z koronawirusem…) – choć problem jest bardzo poważny. Przypadki zbyt często jak ostatnie będą jednoznacznym sygnałem eskalacji tych bezprecedensowych dla planety zmian. Jednocześnie staram się odróżniać zmienność pogodową od zmian klimatycznych i wiem, że na ocenę ostatnich 7 lat w kontekście tych drugich jeszcze… Czytaj więcej »

oliver57
Gość
oliver57

,,Minęło 7 lat i wciąż nic, a wręcz jest coraz cieplej i coraz groźniej” Tak jest ,ale kilku komentatorów uważa ,że tak jest dobrze i coraz lepiej. Szybko ciepło ,coraz cieplej, bez zim i będzie super w Polsce.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

W Słubicach niewiele brakło do lutego bez jakiegokolwiek mrozu, absolutna tmin wyniosła -0,2 i to 28 lutego.

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

Waleczne Suwałki…
Dla mnie szczególnie ciekawe było to, w jaki sposób Suwałki „walczyły” o to, aby nie być tej zimy biegunem zimna. Tak jakby wszystkie siły swoje wytężyły, aby przestać być naszym biegunem zimna. Zwłaszcza w styczniu, ale też w lutym i w grudniu to chyba ta stacja zaliczyła najwięcej wygranych dla najwyższej anomalii dobowej. Tak walczyła, że w styczniu pod względem średniej miesięcznej pobiła nawet Budapeszt. Ciekawe jak było podczas innych najcieplejszych zim. Ciekawe, czy tej wiosny Suwałki też zawalczą o miano najbardziej anomalnej stacji. Najbardziej na plus oczywiście.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Przy tak silnej strefówce mamy w miarę wyrównanie temperatury, bez dużych kontrastów. 2 marca 2020 – średnia w Suwałkach +4,7 taka sama jak u mnie w Katowicach i niewiele niższa niż we Wrocławiu.

A jakie są normy? U mnie początek marca jest już powyżej zera, w Suwałkach to nadal jest zima ze średnią wieloletnią rzędu -2/-3. W tym mieście dopiero około połowy marca kończy się termiczna zima wynikająca z norm wieloletnich. Dzięki temu u mnie anomalia to tylko +3K a w Suwałkach prawie +7. Przy takiej samej śr dobowej.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Teraz po takiej zimie jestem najbardziej ciekawy marca i nie chodzi tyle o dość duży potencjał na nowy rekord ciepła tavg i dość spory tmax ile o samo utrzymanie wysokich/ bardzo wysokich anomalii trwających od października 2019. Istnieje bowiem spora szansa na rekordową wczesną wegetację na poziomie dotąd nieobserwowanym. Koniec marca może przypominać już II połowę kwietnia i możemy obserwować już liście na niektórych drzewach, nie listki ale liście dotyczy to min niektórych brzóz. Przypuszczam że potencjalnie jest szansa nawet na większy stopień zaawansowania wegetacji/zieleni niż na początku maja 1980 ( z niektórych zapisków pamiętam że początek maja 1980 był… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Dodam tylko że rekordowa wegetacja już trwa z tymże nie jest jeszcze tak bardzo widoczna, chociaż zielone trawy i liście na niektórych krzewach widać. Wegetacja całkowicie w ogóle nie zamarła bo w grudniu i styczniu było jak średnio w I połowie marca a w lutym jak II połowie a czasem nawet jak na początku kwietnia

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

To co działo się tej zimy z wegetacją określiłbym mianem łagodnego uśpienia, a nie wyraźniejszej hibernacji, a tym bardziej zupełnego wygaśnięcia. Oczywiście różnie jest/było z różnymi roślinami. Nie mniej na niektórych drzewach, na których liście zwykle opadają do zera lub są obumarłe – tym razem resztki się ostały i jak tylko temperatura średnia wzrasta powyżej +5°C widać jak te (i nowe) szybko odżywają. Podobnie z kwiatami – widać to dobrze chociażby po stokrotkach, czy bratkach. Te drugie, których kwiaty jesienią w moim ogrodzie odżyły, utrzymały się przez całą zimę (!), a teraz szybko „nabierają rumieńców”. Już w grudniu i styczniu… Czytaj więcej »

kubax
Użytkownik
Member
kubax

Katowice tak jak i NS bez nowego rekordu. 2006/7 +3.04C (anomalia +3.9), 2019/20 +2.73C, 1989/90 +2.27C, 2015/16 +2.14C. Zima wyróżniła się brakiem śniegu i stabilnością, najniższa temperatura -8.3 gdyby miała stać się standardem to daje strefę mrozoodporności 8b, czyli można już niektóre palmy sadzić. W zimie 2006/7 tmin wyniosła -9.5. Dla odmiany na NE rekord (tam z 1989/90) został pobity o 1C, ale mimo to w takich Suwałkach było wciąż znacznie zimniej niż w Katowicach (+1.9C vs +2.7C).

MichałN
Użytkownik
Active Member
MichałN

90 mm opadu za luty w środkowej Wielkopolsce w postaci opadów średnio-intensywnych istotnie polepszył wilgotność w profilu do 1 metra. Rzeki i tak stan niski lub średni, ale to w sumie dobrze, bo oznacza, że ta woda została w glebie a nie spłynęła.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Patrzę na prognozy, zerkam za okno, zerkam na kalendarz i co…??? Nigdy wcześniej nie czułem takiej niezgody (rozdwojenia/roztrojenia/…) ocen jak obecnie. Pochód/zaranie wiosny zawsze jednoznacznie kojarzył(o) mi się pozytywnie. I oczywiście oczekiwania były skierowane na szybkie przejście przez termiczne przedwiośnie ku coraz trwalszemu i wyraźniejszemu przekraczaniu progu dwucyfrowego ciepła (z początku przynajmniej za dnia), wespół z radującym jednoznacznie wzrostem usłonecznienia i nasłonecznienia. Oczywiście z „tyłu głowy” czuło się potrzebę opadów, ale… głównie przelotnych, przejściowych, nie psujących na dłużej aury. I te „piękne” wiosenne (później także letnie) wizje trudno sobie z głowy wymazać – bo to autentycznie przyjemniejszy okres roku. Niestety… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa

Zmiana klimatu jest niezaprzeczalna, a większość jej skutków negatywnych.

Jednak ja nadal potrafię się cieszyć wiosną. Powiem szczerze, jako ktoś starszy od większości z Was, że od paru lat cieszę się corocznie, że dożyłem kolejnej. I to nie dlatego, ze jestem na coś przewlekle chory, bo nie jestem. Po prostu dlatego, ze wiem, ze nie jestem wieczny.

Więc cieszmy się wiosną, meteorologiczną i termiczną. W niczym to nie zaszkodzi.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Arctic Haze

Dlatego też ja nie przestaję cieszyć się wiosną. Ba, II połowa wiosny i lato (w wersji częściej cieplejszej/pogodniejszej, ale bez skrajności) tak, czy inaczej pozostają moim ulubionym okresem roku – choć ogólnie we wszystkich porach roku dostrzegam jakieś walory (w pewnych okolicznościach także w późnej jesieni i zimowej zimie).

Mój taki a nie inny wpis jest wynikiem tego, że po prostu zmiany klimatyczne postępują już na tyle szybko, że nie potrafię tego wszystkiego oceniać z pominięciem tej kwestii.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Moją ulubioną dekadą w klimacie Katowic była dekada 2001-2010. Już naznaczona skutkami ocieplenia klimatu, ale wciąż wyróżniały się w niej cztery pory roku. Było dość sporo porządnych zim, gdzie potrafiło nawalić 30 cm śniegu który nie stopniał po trzech dniach, było kilka fal mrozów -20 stopni, wiosną śnieg się topił i pogoda dopisywała, lato to było lato a nie jakaś nędza jak w latach 70 i 80, jesienie też były ładne i raczej ciepłe. I nie przeciągały się prawie pół roku w tej późnej, brzydkiej wersji. Dekada 2011-2020 to jak na razie pochód rekordów ciepła i zastąpienie zimy wydłużoną jesienią,… Czytaj więcej »

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

W 2018 roku termiczne lato mieliśmy albo od 28 kwietnia albo od 26 maja. To zależy od tego, czy majowe ochłodzenia (np. niedziela 6 maja 2018) nadal zaliczać do lata.

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

Ja przyznaję, że cieszę się z ocieplenia wiosny. Może to spojrzenie krótkowzroczne i wybiórcze, ale na przykładzie tej pory roku najbardziej widać korzyści płynące z ocieplenia klimatu. Szczególnie dotyczy to kwietnia, który z marca-bis jak w latach 70 i sporej części lat 80 i 90, zmienił się w naprawdę ciepły, zielony, przyjemny miesiąc, wychodzący naprzeciw pragnieniom trwałej wiosny. Znaczna część kwietnia 2017 poza pierwszą pentadą i 9-10 kwietnia, wydawała się wyjątkowym utrapieniem i bardzo uciążliwym zimnem, a przecież kiedyś taka pogoda w tym miesiącu była niemalże standardem. Marzec ociepla się z mniejszą dynamiką, bo mimo wszystko normalne i chłodne marce… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Nie wszystkie miesiące ocieplają się równym tempem. Maje trochę przystopowały ale za to wystrzeliły czerwce, nawet bez tego absurdalnie ciepłego 2019 już od kilku lat mamy prawdziwe lato w czerwcu – upalne i słoneczne, bez epizodów chłodu z tmax poniżej 20 albo i poniżej 15. W 2018 roku czerwiec wyszedł bardzo ciepły nawet pomimo fatalnej trzeciej dekady. Ciekawe co z październikiem, ten od 2017 roku również jest ciepły (choć w 2017 był paskudny, praktycznie kopia 2016 jeśli wyłączyć parę dni babiego lata w połowie) Październik uchodził do tej pory za miesiąc, który się wyjątkowo słabo ocieplał, zapracowały na to wyjątkowo… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Jeśli chodzi o preferencje to idealna wiosna dla mnie to taka która już nie przynosi śniegu najlepiej już w marcu, przedział temperaturowy to między +5 stopni w chłodniejsze dni w marcu a +20 w marcu w najcieplejsze dni, między +10 a +25 w kwietniu i między +15 a +30 w maju dużo słońca i deszczu tylko tyle ile potrzeba dla równowagi. Najlepiej jednak jakby taka wiosna była poprzedzona śnieżną i mroźną zimą, ale to już niestety trochę utopia-jak się ociepla klimat to się ocieplają wszystkie pory roku

oliver57
Gość
oliver57

Przy spełnieniu twoich preferencji pogodowych marzec, kwiecień i maj ociepliły by się sokowo o 1-2 stopnie. Zimy raczej nie przestana się ocieplać, tak jak w ogóle klimat Polski ,czyli średnie roczne temperatury w ciągu następnych kilkudziesięciu lat. Wygląda na to (tak na 98 procent) ,że w następnych 200 latach globalny klimat będzie się ocieplał ,a ocieplenie będzie przyspieszać. Mnie interesuje z egoistycznego podejścia następne 10-20 lat i to liczę jeszcze na 5-8 mroźnych zim (anomalia -1 do -3 w stosunku do ref. 1981-2010). Oczywiście większość zim do 2040 będzie ciepłych, a kilka nawet cieplejszych niż miniona, a w lecie fale… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

To prawda, niemniej taka wiosna najbardziej by mnie zadowoliła bo poza zimą za chłodami już nie przepadam. Nie jestem też zwolennikiem ekstremów termicznych cieplnych wiosną dla tego też nie rozszerzyłem zakresu w każdym miesiącu o kolejne 5 stopni ( jak wiemy w marcu całym kraju możliwe jest ponad 20 stopni a niektórych regionach powyżej 25 stopni, w kwietniu powyżej 30 stopni a w maju przynajmniej w części kraju powyżej 35 stopni). Oprócz tych wymienionych zakresów najlepsza byłaby dominacja 10-15 marzec ( 5 i 20 stopni w najchłodniejsze i najcieplejsze dni) i odpowiednio kwiecień 15-20 i maj 20-25. Cała taka wiosna… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Co do negatywnych skutków AGW pełna zgoda. Jednak obwiniając młodych, sam zachowuje się Pan bezmyślnie i nieodpowiedzialnie jadąc teraz na narty do Lombardii, czyli w samo ognisko epidemii koronawirusa. Czy to Pan pół godziny temu napisał na Interii ten komentarz: „Wszyscy z poważnymi schorzeniami po 70-tce. Wirus tylko przyspieszył ich ,,koniec”. Dzisiaj wyjeżdżam na narty do pół. Włoch. Dokładnie nie napiszę gdzie. Wszystkim krewnym i znajomym powiedziałem,że miejsce pobytu na nartach zmieniło się na austriacki osttirol (Tyrol wschodni). Może wszyscy zostaniemy w domach ,łącznie ze służbami_: policja ,wojsko,służba zdrowia. To co się dzieje w Polsce to paranoja. Bez komentarza bo… Czytaj więcej »

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

O co chodzi z tymi młodymi chodzącymi zimą z gołymi łydkami? :D

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

@oliver

Jak chcesz mieć dobre warunki na stokach, skoro teraz w Szczyrku (zakładam, że chodzi ci o Szczyrk, bo jest blisko ciebie) ponad połowa tras jest zamkniętych xdddddd

Żeby były tam dobre warunki na stokach to musiałyby przyjść ostre śnieżyce

Moje oczekiwania – marzec bez przymrozków, powyżej normy oraz powyżej normy opadowej, kwiecień tak samo

LeszekM
Użytkownik
Active Member
LeszekM

Popastwię się tym razem nad Piotrem :> Koledzy poniżej (alewis i anonim) część słów wyjęli mi z ust, niemniej dla porządku cytuję fragment Piotrowych wywodów, do którego piję: „Szczególnie dotyczy to kwietnia, który z marca-bis jak w latach 70 i sporej części lat 80 i 90, zmienił się w naprawdę ciepły, zielony, przyjemny miesiąc, wychodzący naprzeciw pragnieniom trwałej wiosny. Znaczna część kwietnia 2017 poza pierwszą pentadą i 9-10 kwietnia, wydawała się wyjątkowym utrapieniem i bardzo uciążliwym zimnem, a przecież kiedyś taka pogoda w tym miesiącu była niemalże standardem.” Synonimizujecie Panie Dzieju pogodę z temperaturą, zapominając o tym, że do składowych… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Kwiecień 2017 utożsamiany z chłodem i nawet śniegiem to zasadniczo okres od 17.04 do 10.05. Pierwsza dekada maja była u mnie dość zimna a przy tym wyjątkowo pochmurna, standardy usłonecznienia istnie zimowe (jeśli chodzi o procent), 8/10 dni brzydkich i ponurych. Oprócz bardzo ładnego 1 maja paradoksalnie najzimniejsze 9 i 10 maja były dość słoneczne, zaś względnie ciepłe dni w tym okresie – pochmurne.

LeszekM
Użytkownik
Active Member
LeszekM

Aj-waj! I jeszcze ten „michałek” wart osobnego odniesienia: „Nadejście wiosny zawsze mnie cieszy, aczkolwiek w tym roku zależy mi na tym, by była „brzydka”. No sorry, ale wiele regionów Polski, w tym rolnicze obszary Mazowsza i Wielkopolski, proszą o więcej deszczu.” Sądzę, że wymienione regiony prosić powinny, i owszem. Przy czym przedmiotem prośby powinny być: – deski na zastawki, – zaniechanie prac konserwacyjnych i utrzymaniowych cieków (zwłaszcza tych, które są już objęte zaawansowanym procesem renaturyzacji), – opłacalne mechanizmy odtwarzania śródpolnych zbiorników, – zaniechanie odkrywania kolejnych pokładów „brunatnego złota”, jakże chętnie pozyskiwanych z obszarów obu wymienionych regionów. Powyższe opieram na reminiscencjach… Czytaj więcej »

Z Mazur
Użytkownik
Member
Z Mazur

@Lucas wawa „nie mieli tak sporego deficytu wodnego…” – zeszłe miesiące zimowe były generalnie w normie opadowej i powyżej niej. Skąd masz dane o opadach? Wszędzie przeplatają się te twoje zmartwienia niedostatkiem opadów. Chciałbyś, chyba, aby u nas jak w Bangladeszu było. A może rozważyć trzeba przeprowadzkę do mnie. Rok 2018 – opady jedynie u nas powyżej normy, rok 2019 – w normie.
„nie mieli tak wyraźnych sygnałów dotyczących zamierania gatunków” Jakie nowe gatunki dołączyły do listy wymierających?

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Z Mazur

Przecież 2019 r. przyniósł spory deficyt opadowy, przynajmniej w Polsce C/E. Ja nie piszę tu o krótkotrwałych przerywnikach, lecz o trwalszym trendzie klimatycznym.
Poza tym zauważ, że ja często nadmieniam o skrajnościach (bez)opadowych, aby uwypuklić główny problem jaki narasta, tzn. nie zawsze same malejące sumy, co coraz wyraźniejszą nieregularność i nierównomierność opadów – narastającą zwłaszcza w porze ciepłej, gdy kwestia opadów jest ważniejsza.

Co do gatunków wymierających lub zagrożonych wyginięciem… Hmm, znajdziemy nie jeden wykaz takowych – tu przykładowy:
https://noizz.pl/ekologia/24-gatunki-zwierzat-najbardziej-zagrozone-wyginieciem-projekt-arka-20/2dhmecn

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Pierwsza dekada marca to w tym roku nadal będzie zima (w rozumieniu najchłodniejszej i najmniej pogodnej pory roku). Zdecydowanie więcej dni pochmurnych i mokrych niż pogodnych i suchych oraz temperatura w zasadzie na tym samym poziomie co przez prawie cały luty – 5-10 stopni powyżej zera za dnia, bez przymrozków nawet nocami.

Zaciekawiony
Użytkownik
Active Member
Zaciekawiony

Jutro ma do mnie, na wschód napłynąć przyjemne ciepełko – nawet 14 stopni i przejaśnienia. I wychodzi po prognozach, że wschód kraju będzie najcieplejszy.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Zima 2019/2020 była imponująca, niezwykła czyli rekordowo ciepła. Jednak najbardziej z tych trzech miesięcy zimowych zaskoczył mnie styczeń, który był anomalnie ciepły, słoneczny i suchy, bez całodobowego mrozu i ani jednego dnia z pokrywą śnieżną o grubości co najmniej 1 cm, a także brak spadków tmin poniżej minus 10 stopni. Grudzień 2019 i luty 2020 mnie nie zdziwiły bo w poprzednich latach w tych miesiącach już się zdarzyło aby nie było całodobowego mrozu i opadów śniegu, które by utworzyły pokrywę śnieżną. Zaskakujące jest to, że grudzień przyniósł u mnie na S Mazowsza dwa dni z lekkim mrozem tmax pomiędzy minus… Czytaj więcej »

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Styczeń i luty 2020 roku oprócz tego, że nie przyniosły całodobowego mrozu i pokrywy śnieżnej co najmniej 1 cm zasługują jeszcze na wyróżnienie pod względem braku dni z ujemnymi anomaliami czyli były same dodatnie. Dwa miesiące pod rząd bez dni z ujemną anomalią to coś niezwykłego.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Jutro na jeden dzień „wjedzie” dwucyfrowe „ciepło” czyli tmax 10-15 stopni, może i więcej do wschodniej Polski, a później wracamy do do jednocyfrowych temperatur – przeważnie 5-10 stopni, podczas chłodniejszych epizodów i do tego będzie przewaga pochmurnego nieba i opadów. Mam nadzieję, że w II dekadzie marca coś się zmieni i że będą dominować dwucyfrowe tmax co najmniej 10 stopni dla odmiany. :)

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Jutrzejsze ciepło będzie prawdopodobniejsze takim wyskokiem w sensie najwyższej anomalii jak te z 5 marca 2017 czy z 4 marca 2019 roku – tzn. najcieplejszy pod względem średniej dobowej i anomalii dzień I dekady marca. Być może lokalnie będą przekroczenia 15 stopni, ale nie w takiej skali jak w tych dniach I dekady marca 2017 i 2019 roku.

hhohho
Użytkownik
Member
hhohho

Zima 2019/2020 wg moich obserwacji w Łodzi:
Pod uwagę wziąłem średnią temperaturę dobową

Liczba dni z temp. powyżej średniej wieloletniej na dzień 01.03, ale poniżej średniej marca miesięcznej:
29
Liczba dni z temp. powyżej średniej wieloletniej miesięcznej dla marca, ale poniżej średniej miesięcznej dla kwietnia:
43
Liczba dni z temp. powyżej średniej wieloletniej miesięcznej dla kwietnia:
3

Łącznie 75 dni, na 91 ze średnią temperaturą dobową typową wyższą, niż normalna dla miesięcy grudzień-luty

Najrozsądniej stwierdzić, że przeważały dni z temp. normalną dla drugiej połowy marca.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Moskwa po raz pierwszy w historii pomiarów meteo ze wszystkimi 3 miesiącami (DJF) z temperaturą średnią powyżej 0°C. Natomiast Helsinki po raz pierwszy bez ani jednego dnia z utworzeniem się pokrywy śnieżnej (co najmniej 1 cm przez co najmniej 1 pełną dobę) w styczniu i lutym. To się nazywa „zima”….!!!

U nas można mówić o typowo W-europejskich (irlandzkich/angielskich/N-francuskich) standardach pogodowych podczas właściwie całej pory chłodnej. Marzec dopełni zapewne obraz tej niezwykłej (w sensie trwałości) sytuacji. Ale, co najważniejsze, już przy ustępowaniu jałowej zimnej nijakości coraz to przyjemniejszemu obliczu coraz to „żywszej” i piękniejszej wiosny:-)

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Taka zima może się długo nie powtórzyć, albo oznaczać jeszcze szybsze przyspieszenie klimatu i w nieodległej perspektywie powtórkę tylko w nieco chłodniejszej wersji np.. Mamy rok 2020 więc od tego roku trzeba obserwować co się będzie do początku kolejnej dekady czyli 2030. Z perspektywy zmian klimatycznych nie tak dawno jeszcze mieliśmy mroźne miesiące zimowe choć dalekie od rekordów ale jednak: styczeń 2006, 2010, luty 2012, grudzień 2002, 2010. Narazie wygląda na to że zmierzamy w kierunku „wygaszania” prawdziwych zim, ale obecna dekada może to potwierdzić, albo pokazać z jaką szybkością się to dzieje. Co najmniej kilka w miarę śnieżnych i… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Wychodzi na to, że najbliższy zimie był z tego wszystkiego grudzień, choć i on był bardzo ciepły.
Z każdym sezonem będzie coraz trudniej o zimę, bo Atlantyk jest coraz aktywniejszy wtedy. A jest coraz aktywniejszy, bo jest coraz cieplejszy. A jest coraz cieplejszy, bo grzejemy tę planetę bez opamiętania. Zresztą biorąc pod uwagę aktualne stężenie CO2, to i tak wody oceaniczne są jeszcze lodowate. Gdyby się nagrzały do poziomu odpowiadającemu obecnemu stężeniu CO2 długofalowo, to już w ogóle byśmy zapomnieli o zimach. Nas ratuje tylko to, że nie zdążyły się jeszcze nagrzać do tego poziomu.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Jednak to, że zmiany mogą być bardziej złożone, zwłaszcza zimą, pokazała chociażby dekada 2001-2010.
Zakładając, że średnio cały czas się ociepla, ja nadzieje z zimami wiąże głównie z tym, że częściej będziemy mieli takie przypadki jak w tym sezonie (przy usłonecznieniu częściej powyżej normy), albo dla odmiany sezony (lub przynajmniej niektóre miesiące) z wyraźnie częstszymi blokadami, podczas których nadal stosunkowo łatwo będzie o aurę w pełni zimową – niż w przewadze najgorszą z możliwych zimną nijakość ze średnimi temperaturami ledwie powyżej zera i ponurością jak np. przez większość grudnia 2018 r.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

A w Warszawie luty 2020 jednak ma 3. miejsce. I to nie za 2002, a za 1989 rokiem. 2002 razem z 2016 są teraz na 4/5 miejscu.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Rekordowa zima już za nami a tymczasem marzec za I dekadę będzie miał prawdopodobnie anomalię skumulowaną wyższą od dotychczasowego rekordowo ciepłego marca 1990. Pewnie w innych okolicznościach bym na to specjalnie zwrócił uwagi na tak wczesnym etapie bo to dopiero początek marca, ale jesteśmy w czasach kiedy rekord ciepła pada za rekordem a marzec nie ma zbyt wysoko postawionej poprzeczki w porównaniu do innych miesięcy i potencjału. Nie będę się jeszcze wypowiadał jeszcze konkretnie nt. szans na nowy rekord w tym roku, ale tj napisałem wyżej jeśli prognozy się sprawdzą to przynajmniej po I dekadzie będzie powyżej rekordowego poziomu.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Marzec w dużym stopniu przejmuje schedę po zimie. Rzadko kiedy przynosi radykalną zmianę w kwestii tzw. wiru polarnego – a co jest sprawą kluczową. A ten w tym miesiącu siłą rzeczy (statystycznie) raczej ulega osłabieniu niż wzmocnieniu. Owszem mieliśmy takie przypadki jak w roku 2013, ale to jednak następowało po zimie w co najmniej połowie naznaczonej bardziej zimowym obliczem (nie wspominając już np. o sezonie 2005/6, który był zupełnie inny niż kończący się). Jeżeli ta kwestia nie ulegnie diametralnej odmianie (a ku czemu nie ma przesłanek), to na dzisiaj z dużym prawdopodobieństwem można obstawiać marzec z końcową anomalią w widełkach… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

To już kolejne ocieplenie podczas kończącej się pory chłodnej przy zdecydowanej przewadze pochmurnego nieba, przynajmniej na C Mazowszu. Od jutra na kilka dni powrót zimnej nijakości, ale na szczęście przy wzrastających szansach na przejaśnienia, przy coraz to dłuższym dniu i wyraźniejszych oznakach fenologicznej wiosny. Natomiast opady z ostatnich tygodni będą sprzymierzeńcem dla przyrody, zwłaszcza u progu okresu wegetacyjnego. Tak więc przewaga późnojesiennej szarugi jaka trwa od ok. 15-20.11 tak, czy inaczej na szczęście dobiega końca – już bez względu na zmienność aury jaka przed nami. Nie widać przy tym szans ani na wejście autentycznego chłodu z akcentami/epizodami zimowymi wyraźniejszymi niż… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Dzisiaj miało być ‚ciepełko’ a obecnie za oknem zero słońca i 8 stopni. Niektórzy tu porównywali np do 5.03.2017, porównanie nietrafione bo 3 lata temu było u mnie prawie +20 przy praktycznie bezchmurnym niebie a nie lekkoplusowa szaruga.

Prognoza tmax na 7 dni: 7 10 9 4 4 4 6. Czyli zasadniczo kontynuacja tegorocznej zimy. Słońca mało, na przerwę w opadach dłuższą niż 24-36 godzin też nie ma co liczyć. To jeszcze nie wiosna. Na nią sobie poczekamy przynajmniej do połowy marca, póki co za oknem będzie listopad. Trwający już 3,5 miesiąca.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

I to jest dla mnie najgorsze w dominacji strefówki w porze chłodnej – ok. 4 bite miesiące listopadowo-marcowych standardów pogodowych, w 70+% sprowadzających zimną nijakość. A przy naszych normach usłonecznienia (o tej porze roku bez wyraźniejszego wpływu na kwestie parowania…) to już jest w przewadze wyjątkowo ponura zimna nijakość. Każde od tego odstępstwo w kierunku przyjemniejszego, w tym pogodniejszego oblicza jesieni/wiosny lub dla odmiany bardziej zimowej (koniecznie śnieżnej, a najlepiej także i pogodniejszej) zimy jest przeze mnie mile widziane. Z uwagi na nasze standardy termiczne – dotyczy to także II połowy listopada oraz I połowy marca – te okresy niewiele… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Bez względu jak ciepły będzie marzec, myślę że incydentu w postaci śniegu nie unikniemy, ale to tylko przeczucie;).

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@anonim
No po tak wybitnie (rekordowo) ciepłej zimie faktycznie prawdopodobieństwo pojawienia się okresowo opadów śniegu jest bardzo wysokie w przeciwieństwie np. do marca 2017 czy marca 2014 (w wielu regionach śnieg wtedy nie padał) kiedy zimy 2016/2017 i 2013/2014 nie były bardzo chłodne, tak druga była bardzo ciepła, ale jednak było wtedy kilkanaście dni z mrozem i śniegiem.

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

Obecna zima była jedną z najładniejszych w historii. Wysokie temperatury, duże usłonecznienie i wiele dni odczuwalnego ciepła. W Krakowie w grudniu i lutym tmax w najcieplejsze dni przekroczył 15 stopni przy mean maximum wynoszącym 11 stopni dla grudnia i 13 stopni dla lutego (ref. 1991-2019). Stacja Kraków-Obserwatorium zanotowała pierwszą zimę bez całodobowego mrozu (najniższy tmax 29.12 – 0.0). Obyło się też bez uciążliwości związanych z zaleganiem pokrywy śnieżnej. Według oryginalnej klasyfikacji Köppena używającej izoterm -3 i 20 stopni spora część Polski SW/S znajduje się w obecnym wieloleciu (1991-2019) w strefie klimatu przejściowego pomiędzy umiarkowanym klimatem oceanicznym (Cfb) a wilgotnym klimatem… Czytaj więcej »

oliver57
Gość
oliver57

,,Jak dobrze pójdzie to w wieloleciu 2011-2040 cała SW/S Polska (w szczególności Dolny Śląsk i Kotlina Sandomierska) będą mieć już klimat Cfa.” Dobre?! . Jedna uwaga .Naturalna zmiana klimatu trwała by nie 40 a co najmniej 2000 lat. Cieszysz się z przyspieszającego AGW? Jesteś młoda ? Możesz mieć problem z dożyciem w pełnym zdrowiu i dobrobycie starości.!

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

Dagmara jest chyba w podobnym wieku co ja (a jestem tu jednym z najmłodszych), choć niestety ja osobiście czasami martwię się tym, w jakich warunkach przyjdzie mi się zestarzeć. Rozumiem że zima mogła się podobać, ale witanie z otwartymi ramionami galopującego AGW i diametralnych przesunięć klimatycznych uważam za bardzo krótkowzroczne…

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

Tak, jestem młoda. W lutym skończyłam 23 lata. I bardzo cieszę się, że żyję w normalnym klimacie „do życia” i nie muszę męczyć się z zimami pokroju 1929, 1940, 1962 czy 1979.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Dagmara Nie wiem tylko, czy zdajesz sobie sprawę z tego dlaczego tego typu zimowe ekstrema są coraz to rzadsze i słabsze? Pewnie w to nie wnikasz i dlatego tak bezkrytycznie (a wręcz z radością) oceniasz obecną sytuację. Jeżeli tylko w niewielkim stopniu ma to związek z AGW, to jeszcze wyraźniejszy mróz i śnieg nie raz Cię zimą zaskoczą. I wcale nie musi to być aż tak ekstremalna wersja zimy jak wówczas, abyś to odczuła – zważywszy na Twój wiek, pamięć i oczekiwania (o zgrozo 1 cm śniegu i 1 st. mrozu…). Natomiast, jeżeli ma to związek w największym stopniu z… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

@Lucas wawa, to wszystko prawda i mógłbyś długi esej napisać, ale niestety do niektórych ludzi i tak to nigdy nie dotrze. Im jest ciepło i tylko to się liczy.

Misiek
Użytkownik
Member
Misiek

Dla mnie mijająca zima jest smutnym obrazem rzeczywistości klimatycznej w jakiej obecnie jesteśmy. Nie potrafię znaleźć ani jednego pozytywu z takiej pogody (poza wyraźniej mniejszym smogiem, ale to plus „na siłę”)). Zanikł (czy już na zawsze?) podział na 4 wyraźnie różnorodne pory roku, jesteśmy u progu katastrofalnej suszy, chorujemy bardziej niż kiedykolwiek, rośliny i zwierzęta są zdezorientowane. Dla mnie dramat, przyznam się, że czasami jak popatrzę w okno albo na termometr (+15 w lutym) płaczę….

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

Nie popadajmy w przesadę… Nie wiem skąd bierze się ten ciągle powtarzany refren „nie ma czterech pór roku” ale nie wnikam. Dwa-trzy lata to za mało, zresztą nawet w ciągu tych ostatnich trzech lat mieliśmy wyraźne pory roku. Wróżenie katastrofalnej suszy w marcu, tuż po bardzo mokrym lutym, jest bardzo dalekim posunięciem, tak jakbyś z góry znał cały przebieg pogody w najbliższych miesiącach, czego nie wie nikt. Mówią że jestem wrażliwy i uczuciowy, ale od temperatury na termometrze nigdy nie płakałem, jedynie w czerwcu 2019 kilka razy byłem mocno wkurrrzony na te upały, anomalie i prognozy ;) PS. A plusów… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Też myślę, że to przesada stwierdzać że zniknęły 4 pory roku. Może poza I poł. 2018 roku kiedy mieliśmy przeskok z zimowego marca do maja w normie lipca (ale kwiecień też mimo rekordu nie był jednak letnim miesiącem, tylko późnowiosennym). No i jesień 2018 też była krótsza bo wrzesień był jak normalny czerwiec. Poza tym jednak mamy 4 pory roku dość wyraźnie zarysowane, tylko po prostu o parę stopni cieplejsze niż kiedyś…

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

W zaistniałych okolicznościach mam nadzieję, że zimy będą jeszcze na tyle różne (zmienne), że po części zadowolą @Misiek, a po części @Dagmara – już mając na względzie klimatyczny trend ocieplenia. Oby jak najmniej scenariuszy około-zerowych lub lekko-plusowych przy aurze pochmurnej/wilgotnej/wietrznej (> 5 m/s) – przynajmniej jak dla mnie. Mile widziane usłonecznienie powyżej normy dla miesięcy NDJF (nawet bliżej 150/200 %). Dobrze też, aby przez co najmniej 3 kolejne dekady (a najlepiej jeszcze dłużej) pozostałe pory roku przyniosły przewagę anomalii do +3 K (ref. 1981-2010), przy średnim usłonecznieniu jak ostatnimi czasy w porze ciepłej. I oby jak najmniej takich skrajności (bez)opadowych… Czytaj więcej »

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

A mnie się nasz nowy klimat bardzo podoba, właśnie na taki czekałem tyle lat. Pamiętam jak się męczyłem z tymi zimami 2009/10 czy 2012/13, późnymi, kapryśnymi i krótkimi wiosnami oraz brzydkimi jesieniami a teraz to jest niebo a ziemia, jedynie Słońca w lutym i obecnie bardzo mi brakuje ale przynajmniej z tych chmur pada regularnie i intensywnie deszcz. Zrobił nam się w zimie po prostu dawny klimat niderlandzki a w lecie panoński i nie będę ukrywał, że jestem tym zachwycony 🤩 W 2010 na krokusy musiałem czekać do III dekady marca, w 2020 mam je od III dekady stycznia.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@FKP

No faktycznie „super” – ocieplenie zim w ciągu 10 lat o ok. 7 st.!!!
A to ciekawe…???:-)

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

Teoretycznie jest jeszcze szansa na rocznik pokroju 2012 ale tak samo w tymże roku była szansa na powtórkę dajmy na to 1980 roku. I na prawdopodobieństwie się skończyło, to jest równia pochyła w górę, z miesiąca na miesiąc AGW przybiera na zaawansowaniu a skokowe ocieplenie się klimatu nie musi być wcale mrzonką, przed 2000 rokiem nie brakowało lat poniżej normy a po tej dacie zniknęły jak za dotknięciem zaczarowanej różdżki. To samo stało się z zimami, wszelkie perturbacje np. indeksów NAO/AO, do których predysponowana jest w sprzyjających okolicznościach ta pora roku a które także zanikają wraz z postępem AGW już… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@FKP

Zmiany OK, ale nie o rząd wielkości szybsze niż Ci się wydaje (3-7 st./dek. vs. 0,3-0,5 st./dek.).

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

@Lucas wawa
Tyle, że spora część środowiska naukowego uważa, że AGW przyspiesza. Jakiś czas temu było to 0,3 st./dek., obecnie ok. 0,35 st./dek, a około połowy wieku może być już w okolicach 0,5 st./dek.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Lucas
No ale tak się stało. Po co zakłamywać rzeczywistość jak fakty są jakie są.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku

Jak grochem o ścianę – nadal nie rozumiesz terminu zmiany klimatyczne. Rozmawiamy nie o samym ich występowaniu, co o ich skali. To co mamy obecnie będzie można ocenić w sensie klimatycznym nie wcześniej niż ok. 2030 r., a jeszcze lepiej ok. 2040 r.

@Dagmara

Ale zmiana nawet rzędu 0,5 st./dek. nadal nie odzwierciedla różnic jakie mamy przez czynione przed @FKP porównania m.in. roku 2010 i 2020.

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

Niderlandzki to raczej tylko na NW Polski. S/SW Polski ma za wysokie usłonecznienie i za duże amplitudy dzienne. Kraków w refie 1991-2019 ma wartości zbliżone do Budapesztu 1951-1980, a średnie miesięczne obecnej zimy były zbliżone do normy 1971-2000 dla….Wenecji.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

FKP
No widzisz, a mi bardzo brakuje zim 2009-2013, kapryśnych wiosen, różnych lat ird. Myślę, że zimy zanikają i niedługo zanikną. A jak tak się stanie to mam w d.. już ten klimat. Niech się nawet wtedy ociepli o kolejne 10 stopni.

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

FKU, ja mam to szczęście, że dostałem od natury mroźną zimę 2016/17 z lekko-zimowym grudniem, bardzo chłodnym styczniem i pokrywą śnieżną od 29 grudnia do 12-14 lutego, a później jeszcze luty i marzec 2018 oraz styczeń 2019. Brakuje mi natomiast burz i wyraźnie zimowych grudni, jest smutne co się porobiło z tym miesiącem. Nie tracę nadziei, ale przyznaję że bardzo mi się to nie podoba. O kapryśne wiosny się nie martw, serio, natomiast co do lata… też przyjąłbym z chęcią jakąś chłodniejszą odmianę. Małe szanse że dostąpimy lata poniżej normy, ale moim zdaniem mamy jeszcze niemałą szansę na lato w… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

PiotrNS
U mnie od 2014 w co drugiej zimie osiągałem max. pokrywę ponad 50cm, 2015,2017,2019. W tym roku była najniższa odkąd pamiętam i wyniosła max. 30cm. Przed 2014 rokiem co roku miałem ponad 50cm, a w zimach 2009-10 czy 2012-2013 dochodziła do metra, nawet czasami przekraczając tą barierę, a śnieg leżał do maja (przynajmniej w płatach) . Tak powinno być w górach! Tylko co z tego, skoro jak jeszcze klimat się ociepli o ok. 2 stopnie to i u mnie będą ochłapy? W ostatnich latach wszystko jest już na styku…

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Lato 2014 w Katowicach wyszło w normie 1981-2010 czyli zasadniczo było to chłodne lato, bo od normy 1991-2019 odchylenie już wynosi prawie -0,5K a od wartości oczekiwanej jeszcze trochę więcej. 2014 rok miał najdłuższą wiosnę jaką pamiętam, rozpoczęła się już w lutym a skończyła dopiero w czerwcu. Który to był dośc chłodny jak na czerwiec ale też słoneczny. Lato było kiepskie, ten chłodny czerwiec był tam najładniejszym miesiącem. Lipiec ciepły ale parówa jak w saunie i dzień w dzień burza, sierpień pierwsze 10 dni spoko, potem tragedia! To co się działo od 12 do 31 sierpnia trudno nawet latem nazwać,… Czytaj więcej »

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

To już wolałbym powtórkę lata z 2016 roku. Wtedy termiczne lato trwało od 22 maja do 16 września, czyli znacznie dłużej niż w 2014 roku.

Thorgeir
Użytkownik
Member
Thorgeir

8 stopni jak na tę porę roku to jest ciepełko.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Oczywiście, że jak na początek marca to ciepło – tylko, że na razie takie przedłużające jeszcze trendy z zimy, zwłaszcza lutego. W pełni wiosennie jest dzisiaj na SE/E Polski.

Dagmara
Użytkownik
Dagmara

W Krakowie-Balicach tmax wyniósł 12,7, w Obserwatorium pewnie pękło 13.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

8 stopni jak na tę porę roku to wcale nie jest ciepełko, za tydzień to byłaby norma odpowiadająca wielu stacjom.

Thorgeir
Użytkownik
Member
Thorgeir

Dla mojej miejscowości norma 8 stopni zaczyna się tak od 23 marca. Dla początku marca normalnie jest 4.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Wczoraj było tak zimno z powodu wiatru, że myślałem że są góra 4 stopnie na plusie. A okazało się, że jest 8. Tak więc nie rozpędzałbym się z tym „ciepełkiem”, skoro i tak trzeba chodzić w kurtce, kalesonach i czapce.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Kalesonach? Ja w tym roku kalesonów nie założyłem niestety. Zakładam je dopiero może poniżej – 10 i wietrze. Nawet na wyprawy górskie trekingówki wystarczyły.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Ja szybko marznę w nogi nawet gdy jest kilka stopni na plusie. Dlatego kalesony są dla mnie niezbędne nawet przy dodatniej temperaturze.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

No to naprawdę dziwne. Przy dodatniej temp to według mnie nawet dżinsy dadzą radę, choć sam zimą ograniczam te spodnie do minimum.

LeszekM
Użytkownik
Active Member
LeszekM

Ja, ze względu na częste przypadłości zatokowo-krtaniowe, dość często odczuwam niedostatek termiczny, zwłaszcza w obrębie kończyn dolnych, szyi i głowy. Stąd np. w październiku, gdy temperatura w biurze terenowym spadła do 15 stopni (wyłączone ogrzewanie podłogowe), zaś od terakoty ciągnęło chłodem, musiałem zakładać podwójne skarpety.
Kaleson nie noszę. Czapkę wiosną ub. roku ostatni raz miałem na głowie 29. maja. Zamiast kurtki przez praktycznie całą „zimę” nosiłem cienki marketowy softshell „Kwaczuchy”.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Dla mnie prawdziwe marcowe temperatury to przedział 10-15 stopni – oczywiście wiem o tym, że ten przedział jest ciut ponad marcową normę.
8 stopni dla mnie kojarzy się prędzej z mocną odwilżą podczas zimy niż z temperaturą wczesnowiosenną / późnojesienną.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@alewis
Tak ja wspominał o małym podobieństwie dnia dzisiejszego do 5 marca 2017 roku pod względem największej anomalii dobowej w I dekadzie marca jak wtedy w 2017 roku. Z tego co widzę w prognozach to będzie najcieplejszy dzień I dekady tego marca, bo do 10 marca nie widać przekroczeń tmax 10 stopni. Dzisiaj w najcieplejszych miejscach w Polsce temperatura maksymalna osiąga 15-16 stopni. Oczywiście ta skala ocieplenia jest mniejsza niż 4-5 marca 2017 roku kiedy było nawet 18-19 stopni.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

No to tradycyjne pytanie. Kiedy zacznie się dyskusja o upałach? 🤔

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Przy obecnych realiach klimatycznych już raczej niemożliwe, abyśmy ich nie mieli… Jak dla mnie na te dyskusje wystarczyłyby miesiące JJA, choć zobaczymy, czy to „wytrzyma” aż do czerwca…

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

Pierwsze ocieplenie z temperaturami 20-25 stopni w znacznej części Polski i zaczynamy zabawę ;)
A upały są nieuniknione, ale oby było ich jak najmniej, a już na pewno mniej niż w ostatnich latach, najlepiej przy znośnych nocach. I chociaż po ostatnich kilku sezonach letnich zaczynam czuć niepokój wobec sierpnia, to z dwojga złego wolę wysokie temperatury wtedy niż w czerwcu czy pierwszej połowie lipca, bo przynajmniej dni są już wyraźnie krótsze i trudniej o tropikalną noc (choć w ubiegłym roku bardzo nieprzyjemnie było nawet w ostatniej pentadzie miesiąca…).

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@Arctic Haze
Obstawiam, że w kwietniu albo w maju. W tamtym roku I upał zanotowaliśmy na początku czerwca, a w tym roku uważam, że I upał będzie w maju.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

O ile mnie pamięć nie myli to w ostatnich dwóch latach to było gdzieś w kwietniu.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@Artic Haze
A ile jeśli chodzi o dyskusję o pierwszym pojawieniu się upałów, a nie wystąpienie upału, tak?

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Chyba od kiedy będą możliwe czyli już od kwietnia;)

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Ale gdybyśmy się głowili nad absolutnym potencjałem na najwcześniejszy upał (w sensie Tmax>=30C) zanotowany gdziekolwiek w Polsce, to kiedy mogłoby to być? Pod koniec trzeciej dekady marca, gdzieś na S, przy zjawisku fenowym? 🤔

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

Mając na uwadze że już 21 marca w Nowym Sączu notowano w zaokrągleniu 26 stopni (1974 rok), potencjał na końcu twgo miesiąca oceniam na 27 stopni. 30 moim zdaniem najwcześniej około 10-12 kwietnia.
Prognoza GFS z 00z 11 kwietnia 2018 wyrzuciła temperatury rzędu 28-29 stopni (czyli w praktyce lokalna trzydziestka”) jakoś na 20 kwietnia, i wtedy moim zdaniem może nastąpić najwcześniejszy bardziej poważny incydent upalny, nieograniczony tylko do najbardziej newralgicznych stacji na południu.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Dokładnie, moim zdaniem też za wcześnie. Jest jeszcze jeden miesiąc z potencjałem na 30 stopni, ale póki co taka temperatura nie miała jeszcze miejsca to oczywiście październik

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Poza tym efekt fenowy zaczyna już słabnąć

LeszekM
Użytkownik
Active Member
LeszekM

Może jednak będzie tak?

https://www.youtube.com/watch?v=3Skn4vxU9cA

https://www.youtube.com/watch?v=1aqz7YnkAyE

https://www.youtube.com/watch?v=pk4JQXzNLLU

Zdzisława Sośnicka wykrakała w 79-tym kolejne lata bez lata.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Co do tego pierwszego – zimny miał miałeś całkiem niedawno, bo w zeszłym roku ;)
Mam nadzieję, że w tym roku maj będzie bardziej udany – nawet kosztem kwietnia.

LeszekM
Użytkownik
Active Member
LeszekM

Zauważ, że nasze divy zasugerowały chłodne: maj, lato i jesień.

Co to znaczy: „kosztem kwietnia”? Pogoda nie zna „wyrównań”. Nie jest ojcem, który najpierw tłucze syna jak w kaczy kuper, a potem tuli. Chociaż… możesz mieć rację, nie na darmo bowiem utarło się określanie tego, z czym mamy ostatnio często do czynienia „pogodą na sterydach” – przypominającą nabuzowanego osiłka. Tak długie okresy jednostajnej i do bólu przewidywalnej aury, podobnie jak dynamizm, objawiający się krótkim interwałem jej zmian – obie skrajności są niezaprzeczalnym faktem, zarazem będąc objawem zażywania przez aurę sterydów.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Sorry za literówkę.
Napisałem w poprzednim poście „zimny miał miałeś” a powinienem był napisać: „zimny maj miałeś”

Widocznie podczas pisania myślałem już o następnym wyrazie i zamiast „maja” wyszedł mi nowy miesiąc o nazwie „miał” ;)

Co do Twojej odpowiedzi – oczywiście wiem o tym, że nie istnieje coś takiego jak odreagowanie. Ale w wielu przypadkach można odnieść wrażenie, że tak właśnie jest.

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

A w Gliwicach zima 2019/2020 na którym będzie miejscu? Na drugim, czy na trzecim?
Bo zimy 2006/2007 raczej nie pobije. Nie wiem też jak z zimą 1989/1990.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Niedawno rok, teraz to:comment image

@admin Przydałoby się uaktualnić ;)

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Widać zabor… tzn widać zimny luty w 2007 :) Rozkład anomalii lutego 2007 był podobny, izotermy po przekątnej. Najzimniej w NE części kraju gdzie było poniżej normy, zaś w SW części ten miesiąc z zimą miał niewiele wspólnego.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Co prawda nie było to taka skala ocieplenia jak w analogicznym okresie rok i 3 lata temu, ale i tak było bardzo ciepło jak na początek marca.

Najcieplejsze miasta (stacje) dzisiaj
Tarnów – 16,5*C
Rzeszów, Przemyśl – 16*C
Terespol – 15,8*C
Włodawa, Sandomierz, Zamość – 15,2*C
Nowy Sącz – 15,1*C

U mnie na S Mazowsza posiłkując się danymi ze stacji Radom, Kozienice dzisiaj było 14-15 stopni.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Czytam wpisy różnych osób i w związku z powyższym mam prośbę (a wręcz apel)… Nie tylko nie deprecjonujmy kwestii AGW, co także jej nie demonizujmy (!). Analogicznie jak z koronawirusem (na innej płaszczyźnie i w innej skali). To co dzieje się w ostatnich rocznikach jest wzmacniane AGW, ale nie należy utożsamiać tego „w linii prostej” tylko z tym procesem. Można rzec, że zimy od 2010 r. ociepliły się o blisko 7 st., ale i równie dobrze, że od 1990 ociepliły się o 0,6-0,7 st. A pomiędzy potrafiły się ochładzać średnio do 7-8 st… To porównanie powinno dawać do myślenia. A… Czytaj więcej »

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Wczoraj na wschodzie Polski było 15-17 stopni pochmurno, ale z przejaśnieniami do czasu nadejścia opadów deszczu. Dzisiaj znacznie się ochłodziło. Temperatura 2-3 razy niższa niż wczoraj. Np. u mnie wczoraj było 15 stopni, a dzisiaj ledwo 5-6 stopni, chmury z opadami, zero słońca. Jak pokazują prognozy kolejna szansa na przekroczenie 15 stopni za tydzień.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Skala temperaturowa w stopniach Celsjusza to skala interwałowa. Zero jest tu przyjęte umownie (nie oznacza nic/null) – a w takich przypadkach NIE dokonuje się porównań iloczynowo-ilorazowych, tzn. że jakaś temperatura (w °C) jest „X” razy niższa lub wyższa od innej. Co do wniosków końcowych… Przed nami c.d. przewagi cyrkulacji strefowej (z W) z nieznacznymi zaburzeniami. Jak w przepływie będzie pojawiała się składowa S, to o przypadki z Tmax powyżej 15°C będzie coraz łatwiej – przynajmniej w cieplejszych regionach. Jeżeli jednak oddziaływać będą u nas głównie chłodne sektory niżów lub kliny wyżowe jak obecny, to o takie przypadki przynajmniej do ok.… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

A zawsze myslakem, że 0 stopni to granica temp.zmiany stanu skupienia wody z cieczy na ciało stałe,a się dowiedziałem, że 0 to wartość umowna czy interwałowa…Może i jest umowna ale stopnie Celsjusza są dużo sensowniejsze niż Kalvina czy tym bardziej Fahrenheita, bo najbardziej oddają temp naszego otoczenia.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

To prawda, ale nie jest to zero bezwzględne – oznaczające dosłownie nic.
I ja tu miałem na względzie tylko kwestię sposobu dokonywania porównań (różnicowo, a nie ilorazowo/iloczynowo) – bo sens fizyczny i praktyczny skala stopni Celsjusza jak najbardziej ma.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@fku Pamiętaj, że zero Celsjusza to temperatura przejścia fazowego wody przy ciśnieniu 1 atmosfery. Dla meteorologa jest to w wyniku tego świętą temperaturą ale dla fizyka jest to skutek posiadania przez naszą planetę takiej a nie innej masy atmosfery, a także masy i promienia planety (od tego zależy siła przyciągania grawitacyjnego). W dodatku wszystkie wzory termodynamiczne, nie dotyczące przejść fazowych, działają jedynie w jednostkach absolutnych, czyli zaczynających się od zera bezwzględnego. Weźmy chociażby rozkład Boltzmanna i wszystko co z niego wynika (a wynika wiele łącznie z prędkościami molekuł w atmosferze), równania stanu gazu doskonałego, promieniowanie ciała doskonale czarnego, itp. itd.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Przejście z pseudo-zimy do trwalszej wiosny przebiega dość łagodnie – w I dekadzie (a może i połowie) marca nie będziemy mieli zasadniczych różnic termicznych w porównaniu z lutym. Mimo to średnia statystyczna rośnie jeszcze dość wolno – w kolejnych dniach waha się wokół 0/+2°C. Dlatego też na razie nie widać szans na przerwanie ciągu dzień po dniu dodatnich anomalii jakie mamy od samego początku roku (uściślając po 29.12 ub.r., kiedy była raptem nieznacznie ujemna), a już tym bardziej ich przewagi przy uśrednianiu 7-dniowym (jaki dominuje od 02.11 ub.r.). W tym względzie już mamy lub zanosi się niebawem na kolejne rekordy… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Prognoza miesięczna ECMWF wyrzuca marzec w Polsce w pobliżu rekordu, a jeszcze trzeba brać poprawkę na to, że ECMWF zaniżał te anomalie zimą, ciekawe, co z tego wyniknie

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Podobnie widzi gfs, ale przed nami jeszcze sporo marca. Najważniejsze w tym momencie żeby nie było już zimowej pogody z temperaturą ok 0 lub nawet poniżej w dzień i mrozem w nocy bo jakkolwiek wydawałoby się nam to mało prawdopodobne w obecnych okolicznościach to potencjalnie wciąż jest to możliwe

adek
Użytkownik
Active Member
adek

i o to chodzi :) bardzo mnie to cieszy, bo ja zauważam różnicę w pogodzie dzisiaj, a np. tydzień czy dwa tygodnie temu. Zupełnie inne powietrze, jakby bardziej wiosenne, jest dużo opadów i co najważniejsze – nie ma przenikliwego, zimnego wiatru…. także na razie marzec jest ok :) w najbliższych dniach ma być podobnie, koło 14 marca wyrzucane jest spore ocieplenie, ciekawe czy przyjdzie

adek
Użytkownik
Active Member
adek

Marzec chyba zapisze się jak luty – deszczowy, bo dzisiaj trzeci dzień z rzędu dość mocno pada… o tyle dobrze, że te opady przychodzą na godziny wieczorno-nocne i w ciągu dnia jest trochę chwil ze słońcem, wyjątkiem tylko jest dzisiejszy dzień gdzie było pochmurno. Dobrze, że pogoda łagodnie przechodzi z „zimy”, której de facto nie było do wiosny, bo nie chciałbym powiewu jak 3 lata temu o tej porze, a potem wiadomo jak było…

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Portal TP (a właściwie jego moderatorzy) popadli wczoraj w zachwyty nad każdym(?) coraz to cieplejszym dniem i rychłym pojawieniem się plus dwudziestek… I to miałoby być oznaką, że „naprawdę rozpoczęła się wiosna”… Tymczasem bardziej rzetelna ocena prognoz sprowadza na ziemię. Najpierw należy oswoić się z myślą, że strefówka w marcu nie przyniesie nam diametralnej zmiany pogody względem lutego. Ta w większym stopniu będzie wynikała z astronomii (szybkie wydłużanie się dnia i wzrost nasłonecznienia), niż z samej cyrkulacji i dominującego typu aury. Przykładowo, dzisiaj w wielu miejscach kraju mamy pogodny i przyjemny przed-/wczesno-wiosenny dzień, ale jednak na sporym obszarze kraju rano… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Faktycznie względem lutego (proporcjonalnie do norm) nie ma narazie większych zmian, bezwzględnie trochę cieplej. Ta pogoda jednak już mi się bardziej podoba bo przede wszystkim już tak nie wieje jak w lutym-przynajmniej do tej pory, a temperatury są nieco wyższe, ale 05.03 to za wcześnie żeby coś więcej o marcu pisać. Jesteśmy już w okresie kiedy możliwe są temperatury 15-20 w chłodniejszych regionach a w cieplejszych ponad 20 stopni, więc póki co to sporo brakuje, ale i tak temperatury są powyżej normy. Hipotetycznie tylko zakładając gdyby taki typ pogody utrzymał się do połowy lub III dekady marca a pod koniec… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@anonim Oczywiście ocenianie marca w całości jest na razie zdecydowanie przedwczesne – może poza kwestią, że przynajmniej początek miesiąca zdecydowanie zwiększa prawdopodobieństwo tego, że będzie to kolejny ciepły miesiąc (i to więcej niż symbolicznie). Cała II połowa miesiąca jest jednak całkowitą niewiadomą – po umiarkowanie ciepłej I połowie później może się zarówno znacząco ocieplić, jak i ochłodzić również, albo (jak przy strefówce) być nadal lekko-/umiarkowanie-ciepło wzg. norm. Ja nie bez powodu odniosłem się do portalu TP. Wczorajszy ich artykuł sprawia wrażenie jakby rekordowo ciepła zima ich poniosła i sądzą, że anomalie rzędu +5 K i wyższe dane są już nam… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Pojedyncze dni czy nawet tygodnie z anomalią +5K i większą na 100% nas czekają, do tego wystarczy niezbyt silna fala upałów latem albo jakieś cieplejsze dni wiosną. Jednak nie spodziewał bym sie, żeby wartości anomalii całomiesięcznych z obecnej zimy miały choć cień szansy przetrwać cały rok. Jakiś pojedynczy gorący miesiąc z anomalią +4/5K to tak (np. nowy rekord lipca albo września), ale cała seria takich to już nie, prędzej wygrasz w totolotka główną wygraną niż obstawisz taki pogodowy zakład który by „wszedł”. Spodziewał bym się, że większość miesięcy w 2020 będzie pomiędzy -1 a +2,5K z możliwością wystąpienia jednego zimnego… Czytaj więcej »

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

A to niby czemu grudzień ma największe prawdopodobieństwo zapisać się zimnym? Ja bym powiedział, że ma on największe prawdopodobieństwo zapisać się ciepło, od 7 lat tak jest.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Rachunek prawdopodobieństwa przemawia za statystycznie chłodniejszym grudniem. Idąc Twoim tokiem rozumowania prawdopodobieństwo wystąpienia chłodnego grudnia będzie niewielkie np.przez kilkadziesiąt lat tylko dlatego że seriami miesiąc był powyżej normy. Kwiecień 2017 po długiej serii też w końcu trafił się chłodny co prawda po bardzo długiej serii i co prawda wg najnowszego okresu bazowego, ale jednak. Zakładając nawet wyjątkowe przyspieszenie ocieplenie klimatu niby dlaczego grudzień miałby być wyróżniony tutaj. Prawdopodobieństwo każdego miesiąca poniżej normy spada wtedy w ciągu całego roku podobnie, inna sprawa to kwestie losowe. Pogoda rządzi się swoimi sprawami i nie można zakładać że co roku jest większe prawdopodobieństwo układu… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Ok dzięki za wyjaśnienie, człowiek uczy się cały życie:), ale to co napisał FKP to też oczywiście bzdura;)

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

mi chodziło głównie o to, że grudzień ma największy potencjał na to, by wyjść ze średnią wyraźnie poniżej -1K od refa 1981-2010. Nie spodziewałbym się zobaczyć takiego czerwca czy sierpnia, skoro nawet najzimniejsze i najbrzydsze z biedą schodziły poniżej nie tak dawno obowiązujących norm.

Zaś sama seria ciepłych grudni nie ma nic wspólnego z tym, jaki będzie następny. Rachunek prawdopodobieństwa mogę zastosować do większej liczby roczników, bo tutaj mogę śmiało powiedzieć, że szansa iż 10 następnych grudni również nie przyniesie anomalii niższych niż +2K jest niewielka, jeśli nie powiedzieć niemalże zerowa.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Nadal Ciebie nie rozumiem, dlaczego akurat w grudniu łatwiej miałoby być o anomalię -1K w stosunku do innych miesięcy?

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

bo potencjał na chłód w tym miesiącu jest największy. Anomalie dobowe mogą bez trudu osiągać poziom -10K lub nawet jeszcze niższy. Latem to niemożliwe, już -5K to bardzo zimny dzień (ostatni taki w lecie to chyba w sierpniu 2016 był). Ostatnie kilka grudniów to nędzne popłuczyny względem tego, do czego ten miesiąc jest zdolny. W serii poltemp daily natkniemy się tam na wiele dni ze średnią obszarową dla Polski wynoszącą poniżej -10 stopni, a najzimniejsze z nich schodzą do prawie -20 (np. Sylwester ma 3 roczniki ze średnią niższą od -15C!) A jeśli chodzi o zejście poniżej -1 miałem na… Czytaj więcej »

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

Ale przecież szansa na chłodniejszy grudzień nie rośnie wraz z liczbą tych ciepłych, podobnie jak z Bożymi Narodzeniami, może być i następne 10 lat powyżej normy.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Może być też tak, że grudniowi najtrudniej jest osiągnąć ujemną anomalię (spośród pozostałych miesięcy roku) z uwagi na często uaktywniający się wówczas N Atlantyk – a korelacja (a wręcz zależność) w tym względzie, w tym miesiącu jest dość spora. Ale i z drugiej strony, spośród miesięcy II, III i IV kwartału roku grudzień ma największy zakres możliwości dla ujemnych anomalii, gdy tylko okoliczności ku nim sprzyjają (z osłabieniem niżów na N Atlantyku w konfiguracji znamiennej dla dodatniego NAO na czele).

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Jednak zmianę w pogodzie już widać. Prognozy to potwierdzają. Cały luty niemal bez przerwy było w granicach +5 stopni, często wiało i padało, słońca dużo tylko względem normy, bo w rzeczywistości i tak dużo mniej niż nawet w przeciętnym marcu. Luty 2020 był znacznie bliższy późnej jesieni niż wcześniejszego niż zwykle przedwiośnia (w przeciwieństwie np. do 2014 i 2019) A w prognozie mamy coraz częściej temperatury powyżej +10, pojawiają się jakieś pogodne dni, wietrzenia też jakby trochę mniej. Na cuda nie ma co liczyć, bo to I połowa marca i głównym czynnikiem grzejnym nadal jest Atlantyk (a co za tym… Czytaj więcej »

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

No ja przełomu u siebie żadnego nie widzę, jest tylko kilka stopni cieplej niż średnio zimą, usł. procentowe dalej zimowe (dzisiaj dzień trwa tyle samo co 6 października). Przez ten notoryczny brak Słońca w okresie luty-kwiecień pora ta jest określana mianem bździny a przecież wystarczy, że na chwilę wyjdzie Słońce to przy takich temp. (8-10 st.) momentalnie robi się wczesnowiosennie, fruwają motyle, otwierają się kwiaty. Szkoda, że normy usł. nie podnoszą się znacząco już od początku lutego tylko dopiero od kwietnia… Cóż, pozostaje czekać na prawdziwą wiosnę, taką z 15-25 st. i dominacją Słońca.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

może w kwietniu przyjdzie, choć 15-25 to standardy dla maja. Kwiecień jednak bardzo poprawił swe normy usłonecznienia, w okresie 1971-2000 to był istny żal (137h), obecnie jest to już 178h. Żaden inny miesiąc się nie poprawił o 50 godzin w ciągu 20 lat, jeśli chodzi o zimę tzn styczeń i luty to tam poprawy nie ma w ogóle (róznica odpowiednio +2h i +4h). Marzec poprawił się nieznacznie, wzrost ze 101 na 120, w tej dekadzie jedyne pochmurne to 2013 i 2016. Obydwa wydawały się koszmarne z niekończącą się szarugą, a taka przecież była średnia marca w latach 1971-2000…

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Dużego przełomu nie ma, ale sukcesywne kroczenie ku wiośnie (w różnych odmianach) z pewnością jest odczuwalne. Po wyraźniejszej zimie gwałtowniejszy skok ku wiośnie mamy z reguły w kwietniu (na początku lub w połowie) – czasami już w wersji quasi-letniej. Po łagodnej zimie i zarazem przy dominacji stefówki zmiana postępuje z reguły bardziej stopniowo, ale w pełni wiosennie często robi w marcu, najczęściej około połowy miesiąca. Jak dla mnie marzec przynosi poprawę (względem lutego) zwłaszcza w kontekście większego nasłonecznienia (przyjemniejsze ciepło, gdy tylko pokaże się Słońca) i słabszego wietrzenia. Sama temperatura rośnie dość powoli, ale myślę, że dla przyrody to dobrze… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Parę statsów dla naszego klimatu od roku 2014, żeby zobaczyć jaka jest skala tego ocieplenia: Liczba miesięcy branych pod uwagę: 73 (01.2014 – 01.2020 włącznie) Ilość miesięcy poniżej średniej: 17 -II- poniżej -0,5K: 10 -II- poniżej -2K: 3 Najzimniejszy miesiąc: marzec 2018 (-2,50K) Ilość miesięcy powyżej średniej: 56 -II- powyżej +2K: 27 -II- powyżej +4K: 4 Najcieplejszy miesiąc: czerwiec 2019 (+5,35K) Ciąg ciepłych pór roku: od lata 2013 (26 pór roku + tegoroczna zima jako 27) Najzimniejsza pora roku w trakcie tego ciągu: zima 2016/7: +0,05K No cóż, wcześniej to na pewno tak nie wyglądało. Też sypało rekordami ciepła ale… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Jeżeli obecny trend się utrzyma, to właśnie rozpoczynająca się nowa dekada będzie około 2 stopnie cieplejsza od właśnie kończącej się.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku

I tu dochodzimy do sedna sprawy: na podstawie 2-7-10 lat nie da się stwierdzić co jest długofalowym trendem klimatycznym, a co okresowymi „wahnięciami” na jego tle – zwłaszcza na tak małym obszarze jak Polska, a nawet Europa. Po prostu skali zmian klimatycznych nie da się ocenić (z założenia) w tak krótkim czasie. Poza oczywiście tym, że ogólnie się ociepla, ekstrema w kierunku ciepłym są częstsze/wyraźniejsze, a w kierunku chłodnym rzadsze/słabsze – choć okresowo (np. z dekady na dekadę) możemy mieć przejściowe zmiany w odwrotnym kierunku, zwłaszcza zimą.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

No to czekamy na te zmiany

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Trend 0,3K to już dawno jest nieaktualny. Stawiam na to, że najbardziej aktualny trend to już spokojnie 0,5K jak nie więcej. Zobaczymy po roku 2023 jaka będzie zmiana względem poprzedniego trzydziestolecia.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Po rekordowo ciepłej zimie, wolny pochód wiosny…???
http://www.mojapogoda.com/meteo/eps/ensemble-tt6-warsaw.gif

Ocieplenie klimatyczne nie wyklucza zimnych niespodzianek – czasami w najmniej oczekiwanych okolicznościach. Zobaczymy, czy faktycznie już połowa marca przyniesie nam przełom w tym względzie, czy stanie się to później…?

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

I dla mnie może to się sprawdzić. Zaliczę sobie jeszcze kilka trekkingów zimowych i nart. Ciepełkiem i słoneczkiem nacieszymy się od kwietnia do października.

Leksa
Użytkownik
Member
Leksa

O wolnym pochodzie wiosny to będzie można mówić jeśli podobne do obecnych warunków pogodowych utrzymają się przez następne 1-1,5 miesiąca a na to szanse są po prostu mizerne. W kwietniu cyrkulacja strefowa zawsze wyraźnie słabnie i prolongata obecnego typu pogody jest wysoce nieprawdopodobna. A i obecny wykres na który się powołujesz nie pokazuje jakiegoś wyraźniejszego ochłodzenia. Można śmiało założyć że już nie zaznamy w marcu a tym bardziej kwietniu opadów śniegu tworzących pokrywę śnieżną. Mówię rzecz jasna o nizinach

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Czekam i czekam na te zimne i zapowiadane z wielką pompą niespodzianki już od listopada, bo wszak miała nas nawiedzić zima trzydziestolecia i się jakoś doczekać nie mogę. Ciągle tylko odwlekanie i odkładanie tego. Ileż to już tych przełomów miało być? Pewnie kolejny fałszywy alarm i tyle. Od grudnia nie możemy zejść do ujemnej anomalii, a ostatnio to nawet już poniżej +3K praktycznie nie schodzimy. Oczywiście ja nie brałem na poważnie tych zimowych prognoz, ale Ci co straszyli zimą trzydziestolecia powinni za to beknąć. Poważnie! Nie może być tak, żeby co roku bezkarnie pisać sobie takie bujdy i straszyć ludzi… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Wiosną zawsze mieliśmy zimne epizody – bez względu na zimę. Właśnie do końca zmierza największy „gwarant” ich absencji, czyli silny wir polarny. Ale „spokojnie” – później z nawiązką może ponownie się ocieplić (względem standardów). Ciekaw jestem rozwoju sytuacji po tak permanentnie ciepłej zimie i sporej części pory chłodnej (?).

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Klimatyczna niespodzianka to by była jakby przyszła zima z całodobowym mrozem na co najmniej kilka dni, co w marcu jest możliwe. A te wykresy pokazują dość łagodne nastanie wiosny i coraz częstszą dominację temperatury 10-15 stopni nad 0-10 które było z nami przez całą zimę. Dość dawno nie mieliśmy już zwyczajnej wiosny nie obijającej się po ekstremalnych temperaturach. Ostatnie trzy wiosny to lato w kwietniu (2016, 2018), zima w kwietniu (2017), długotrwałe chłody w kwietniu i maju (i to w dwóch rocznikach), 20-stopniowe mrozy w marcu (2018), maj w marcu (2017) itd. Trudno wskazać choć jeden w miarę normalny miesiąc… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

A maj 2017? A lato to tylko w kwietniu i maju 2018…
Do tego ten maj w marcu z 2017 to pod koniec wyglądał podobnie do maja 2019. Podobnie, bo był chłodniejszy.
A kwietniowi 2019 daleko było do normalności.

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

Dokładnie, kwiecień 2019 miał większy odchył na plus niż maj na minus. Najbardziej normalny był chyba maj 2017, oczywiście z wyjątkiem tego śniegu 9 czy 10 maja. Ale końcowa anomalia wyniosła 0,16.

Zaciekawiony
Użytkownik
Active Member
Zaciekawiony

Chłodna noc i piękny, słoneczny ranek. Ale coś tak od zachodu się już chmurzy.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Są już dane za luty, u mnie otarł się o rekord

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Luty drugi miesiąc z rzędu przyniósł lokalne rekordy. Najcieplejszy luty w pomiarach okazał się być we Wrocławiu tym razem ( styczeń w Suwałkach). Rekord został pobity o ledwie 0.1 stopnia. Oprócz tego odnotowano też rekordy ciepła najniższych tmax oraz absolutnych minimalnych w wielu miejscowościach (podobnie jak w styczniu). Podobnie jak w grudniu i styczniu nie było zaś rekordów tmax ani na skalę krajową ani lokalną ( w styczniu został tylko wyrównany rekord tmax Łebie).

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Dzisiejszy dzień przypominał te które najczęściej charakteryzowały luty w tym roku, czyli 5-10 stopni ( lokalnie poniżej i powyżej tych wartości) do tego wiatr i opady. Z tego co widzę w najnowszych prognozach pogoda w marcu nie będzie „porywała” do końca dekady a prawdopodobnie i dłużej. Z hucznie zapowiadanych pierwszych 20-stek przez niektóre portale na przyszły tydzień nic już nie zostało w prognozach – co najwyżej 15 stopni bardzo lokalnie i być może jedną dobę. Niemniej wciąż widać dominacje temperatur 5-10 stopni ze zmienną pogodę. Narazie wygląda więc na to że bardzo wysoka anomalia dodatnia będzie się obniżać z krótkimi… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

W sumie to dobrze, bo przynajmniej taka pogoda poprawia bilans wodny. Ja obstawiam dwie drogi, jakimi może potoczyć się marzec:
– strefówka utrzyma się co najmniej do końca miesiąca i może przesunie się na kwiecień, bardzo dużo opadów, anomalia miesięczna będzie maleć, mimo że temperatury pozostaną na podobnym poziomie,
– marzec pójdzie po rekord od około 20 dnia miesiąca, będą nowe rekordy tmaks marca, rekord pory chłodnej zostanie wgnieciony w ziemię.

Ciekawe, co się okaże bliższe rzeczywistości 🤔

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

„Najciekawsza” byłaby opcja 2), a potem (przejściowo) „zimni ogrodnicy” w kwietniu…

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Jakby opcja druga faktycznie miała miejsce, to prędzej wyczekiwałbym rekordowo ciepłej wiosny i dalszego podążania za trendem ostatnich roczników.

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

W kwietniu anomalia miesięczna wcale nie musi zacząć maleć, nie wiem dlaczego wszyscy powielają ten utarty schemat podobnie jak o jakichś chłodach na wiosnę, wcale nie musi ich być!

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Luty wzmocnił trendy z listopada, grudnia i stycznia. Przedłużył okres z zupełną absencją ujemnych anomalii, a poza tym wzmocnił ekstremum dla dodatniej anomalii do +11,6 K (średnio-dobowa krajowa dla 17.02). Najbardziej niezwykłe było zanotowane +17/+18 °C około północy 16/17.02 na W kraju.

A obecnie niezwykle długi staje się ciąg dni z permanentnie dodatnimi anomaliami, a który to potrwa co najmniej jeszcze tydzień, jeżeli nie dłużej…

gripen
Użytkownik
Active Member
gripen

Jest jeden aspekt, który czasem przewija się w ogólnym larum odnośnie pewnego wirusa, który jest tematem wiodącym.Nasza planeta bardzo na tym korzysta, radykalnie spadła emisja co2 i nie tylko. W Chinach powietrze jest czyste jak dawno nie było. Czyżby natura znalazła sposób na największego szkodnika jakim niestety jesteśmy My ludzie?

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

Apropo tego pewnego wirusa z Chin to trwają dyskusję, spekulacje czy nadejście prawdziwej wiosennej pogody, później gorąca zatrzyma nierozprzestrzeniane się tej zarazy?

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Coraz więcej tych szkodników, a co gorsza nienauczone to kompletnie minimalizmu i skromnego życia. Kupują, konsumują wszystko bez opamiętania, a czego nie przeżrą, to wyrzucają. Kręcą się już po tym świecie jakby owsiki mieli. Przydałoby się wreszcie zamknięcie granic, lotnisk, galerii handlowych, a połowę aut na szrot i siedzieć na d… w chałupie. Zlikwidować piece węglowe i zagonić na rowery, bo wielu zapomniało już używać nóg. Patrzeć już nie mogę na tę obrzydliwą konsumpcję. Może i żyłoby się skromniej, ale wolniej i zdrowiej. Co z tego, że dziś niby możemy więcej kupić? Nie liczy się ilość, lecz jakość! A ta… Czytaj więcej »

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

Aha, czyli likwidować przemysł, transport i ograniczać wolność ludzi, bo w Polsce zimą nie ma śniegu i jest ciepło, a Michał chce żeby było zimno? Tak właśnie wygląda to o czym piszesz.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

A kto mówi, żeby likwidować przemysł? Na początek wystarczy nie dotować paliw kopalnych. Polska wydaje olbrzymie pieniądze na utrzymanie kopalń brudnego kamienia zwanego ze względów historycznych węglem (z wyjątkiem Zagłębia gdzie węgiel jeszcze składa się z węgla).

Tego marnotrawstwa jakoś nikt u nas nie gani.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

@Arctic Haze to tylko wierzchołek góry lodowej ;)

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Ograniczać konsumpcję i spalanie paliw kopalnych. Innego wyjścia nie mamy. I nie chodzi tu o zimy. Już kij z nimi. Nawet jak będzie wtedy +20K anomalii, to przeżyjemy. Bardziej mnie martwią lata.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

W prognozach nadal dominacja temperatur maksymalnych 5-10 stopni, raz z chmurami i opadami, raz z rozpogodzeniami, ale z tego co widzę to w przyszłym tygodniu według prognoz GFS i ECMWF jest szansa na 3-4 dni z rzędu temperaturami 10-15 stopni na wschodzie Polski – dobre chociaż tyle. Wiem, że niektórzy „boją się” się tej dominacji tmax powyżej 10 stopni bo „wybuchnie wegetacja” i jeszcze przecież są osoby, które czekają na dalsze opady deszczu aby łagodziły posuchę, ale takie coś czyli nadal tmax poniżej 10 stopni z przewagą pochmurnej aury z opadami to kontynuacja pogodowego listopada, który już się ciągnie od… Czytaj więcej »

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Na razie marzec idzie na rekord ze swoją anomalią. Już jest +4,27K po 6 dniach, a prognozowana anomalia po 13 dniach marca ma wzrosnąć do +4,63K. Szykuje się kolejny miesiąc jeśli nie z rekordem, to z dużym odchyłem na plus. Rekord pory chłodnej już prawie pewny. No i anomalia po I kwartale może tak wywindować roczną anomalię, że będzie ją trudno potem zbić do jakiejś normalnej wartości.

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

To wszystko okolice nowej normy

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Kto mi tu dał łapkę w dół? Przyznać się! Co ja złego napisałem? Przecież to wszystko prawda!

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@Michal
Obecnie marzec niczym szczególnym się nie wyróżnia bo nie ma rekordów tavg dobowej, wyjątkowo wysokich tmax. Możliwe, że 12 marca będzie szansa na rekord tavg dobowej podobnie jak to było w którymś dniu II dekady marca 2018. Obecnie możliwe są już temperatury przekraczające 20 stopni przy silnej adwekcji powietrza z południa. Byłoby zaskoczenie gdyby marzec okazał się rekordowo ciepły, a nie przyniósł nadzwyczaj wysokich temperatur maksymalnych czy dobowych tavg tylko same bardzo wysokie, ale nie rekordowe tavg dobowe przez większą część miesiąca.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Temperatury przekraczające 20 stopni są do osiągnięcia o każdej porze roku, jednak najciężej jest o to w styczniu.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@testovironn
No tak, ale w grudniu, lutym to tmax w okolicach 20 stopni to jest tylko ograniczone do południowej połowy Polski czemu sprzyja adwekcja powietrza z S wspomagana wiatrem halnym. Natomiast w marcu tmax powyżej 20 stopni są już możliwe w znacznej większości Polski (szczególnie w II połowie tego miesiąca).

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Wygląda na to, że w połowie nowego tygodnia (11-12.03) już z +/- połowa obszaru kraju może zanotować za dnia +15/+20°C. I tak będzie coraz częściej i z większą mocą, gdy w strefówce będzie pojawiała się wyraźniejsza składowa S przepływu. Jednak około weekendu 14-15.03 sporo prognoz podtrzymuje ochłodzenie – zobaczymy jak silne i trwałe (?). Nie mniej, jeżeli wir polarny zacząłby słabnąć to niespodzianki możemy mieć też właśnie w „zimnym” kierunku (bez względu na taką, czy inną zimę). Bo te w kierunku „ciepłym” trudno w obecnych okolicznościach już je tak traktować – one po prostu stały się immanentną składową zmienności pogodowej… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

na szczęście ten pogodowy listopad się niedługo skończy siłą rzeczy. Jeśli nie w pierwszej połowie marca to w drugiej już prawie na pewno. I dobrze, ile można patrzeć na późną jesień. A obawianie się wybuchu wegetacji w marcu to już zakrawa na jakieś foliarstwo. Przecież każdego roku w marcu wybucha, no chyba że jest tak zimno jak w 2013 ale to są wyjątki od reguły.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Oby to był „wybuch” stopniowy, najpierw z ociepleniami jak przejściowo w nowym tygodniu (10-16.03) oraz ochłodzeniami z temp. minimalnymi co najniżej wokół 0°C. W takich okolicznościach nawet lekkie przymrozki przyrodzie jeszcze nie zaszkodzą (przynajmniej na większą skalę). Natomiast nieciekawy byłby scenariusz najpierw ze sporymi dodatnimi anomaliami przez dłużej niż 2-3 dni, a potem (w II połowie marca lub I połowie kwietnia) ochłodzenie skali jak chociażby w październiku ub.r. Oby do tego nie doszło, a postępy wiosny były stopniowe i bez takich gwałtownych „wahnięć”. Zauważmy przy tym, że opcje jak w 2013 r., czy 2018 r. opóźniły nam (niestety) fenologiczną wiosnę,… Czytaj więcej »

PiotrNS
Użytkownik
Active Member
PiotrNS

W ubiegłym roku obserwowałem najbardziej rozciągniętą w czasie wegetację w swojej okolicy. Krokusy zakwitły jeszcze w lutym, na początku marca trawa zaczęła się zielenić, a pod koniec marca pojawiły się pierwsze, małe listki. Natomiast w kwietniu ziemia upomniała się o deszcz. Było tak sucho, że wegetacja kompletnie zahamowała, tak że trawa w ogóle nie chciała rosnąć, a drzewa zmieniały barwę tak powoli, że końcówka kwietnia 2019 wyglądała fenologicznie prawdopodobnie najgorzej na tle ostatnich 10 lat (wespół z 2017). Pierwsze koszenie trawy odbywało się u mnie zawsze podczas majówki – w ubiegłym roku o tej porze nie było czego kosić, nawet… Czytaj więcej »

mateuszd
Użytkownik
mateuszd

U mnie w Brzesku 6.03.2013 było 18 stopni ciepła. 15.03.2013 padał śnieg przy ujemnej temp, wiało i tworzyły się zaspy. To był piątek. Na drug dzień się wypogodziło i był chyba spory mróz pod wieczór.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@mateuszd
Podobnie jak w marcu 2018. Wtedy jeszcze 11-12 marca było 17-18 stopni przy pogodnym niebie i słońcu, a kilka dni później tzn. 17-20 marca 2018 całodobowy mróz, miejscami nawet tmax poniżej minus 5 stopni i śnieg, a tmin spadła poniżej minus 10 stopni.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Jak narazie jest kiepsko z usłonecznieniem. U mnie nie było ani jednego w pełni słonecznego dnia do tej pory w marcu. W lutym tylko w I dekadzie było kilka ładnych dni i od ok II dekady aż do teraz mamy okres ze zdecydowaną dominacją pochmurnego nieba i czasem z opadami, może w II dekadzie nastąpi okres z pogodniejszymi dniami.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

U mnie za to nie spodziewałbym się rekordu marca w tym roku, w prognozach nawet nie widać dni, które osiągnęłyby średnią miesięczną z 2014, do teraz ten miesiąc to norma (no może przesunięta o tydzień do przodu) 1990-2020, typowy, bezpłciowy marzec. Chociaż dobrze, że pada ponad normę.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Gdyby doba meteorologiczna trwała od 0 do 0 to skończyłaby się dzisiaj passa dodatnich anomalii na NW (co prawda, tylko lokalnie), ale ciągniemy rekord jeszcze wyżej.

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

„U mnie za to nie spodziewałbym się rekordu marca”. To zdanie chyba najlepiej oddaje do jakiego poziomu absurdu pogodowego już doszliśmy. Czy teraz będziemy analizować już prawie każdy miesiąc w kontekście potencjalnych szans na nowy rekord miesięczny ciepła? Niestety ostatnimi czasy jesteśmy zmuszeni czynić to nader często i już to samo w sobie budzi grozę, nawet jeśli ten rekord ostatecznie nie pada.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Michal

Po sytuacji wokół bieguna N można było przypuszczać, że marzec (przynajmniej w I połowie) będzie kontynuatorem ogólnych tendencji z miesięcy zimowych. Pytanie, w którą stronę zacznie to zmierzać, gdy daleko na N zacznie się dzień polarny, a wir polarny zacznie tracić na impecie (?). Ostatnie wiosny, pomimo że w uśrednieniu były ciepłe (jak wszystkie inne pory roku po zimie 2016/7), to jednak przynosiły nie tylko gorące/upalne okresy, co także i zimne epizody (w marcu jeszcze nawet zimowe).

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Rekordowo ciepły?
Jak na razie zapowiada się na to, że marzec będzie lekko powyżej normy termicznej oraz lekko suchy.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@testovironn
Ja też jestem sceptyczny co do rekordu marca w tym roku. Co prawda będzie kilka bardzo ciepłych dni w II dekadzie marca, ale umówmy my się, że epizod z tmax 10-20 stopni nie jest w marcu niczym nadzwyczajnym (pod warunkiem, że się nie przeciąga), bo występuje co roku. Już na horyzoncie widać także ochłodzenia z tmax poniżej 5 stopni i przymrozkami. Nie wiadomo jaka będzie III dekada miesiąca.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Wygląda na to, że ujemne anomalie do „łask” zaczną wracać po połowie marca.
Przy silnym wirze polarnym w porze chłodnej tak będzie, że więcej chłodnych okresów będą przynosiły nam jesienie i wiosny (a nawet okresy letnie), niż zimy…

Abym nie był źle zrozumiany – ja nie przesądzam tu jaka będzie w całości wiosna i cała pora ciepła – tylko, że będzie termicznie bardziej urozmaicona niż zima przy niemalże permanentnej „strefie”.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Narazie wygląda to tak że w przyszłym tygodniu będziemy mieli kilka dni temperaturami powyżej 10 stopni a miejscami powyżej 15 a później powrót do 5-10 stopni. Spory chłód okresowo i miejscami wrzuca gfs ( w dzień nawet ok 0 stopni), ale jest to ciągle w sferze fusów. Niezbyt wysokie temperatury które teraz mamy nieco przyhamowują wegetację, ale wystarczyłoby stabilne 10-15 stopni ( co nie byłoby niczym niezwykłym już o tej porze) a w połowie miesiąca zrobiłoby się już mocno zielono.

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

A co mamy rozumieć przez wyrażenie „mocno zielono”, zazielenienie się krajobrazu jak zazwyczaj w drugiej połowie kwietnia? Jeśli tak to w połowie marca nigdy czegoś takiego nie uświadczymy, za nisko i krótko Słońce jest nad horyzontem.

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

Niezbyt wysokie temperatury??? Chłopie, przecież mamy +4,15K anomalii i to się ma utrzymać do 14 marca co najmniej (prognoza modelu ICON, a nie jakiś żałosny dżiefes). Ja nie wiem ile jeszcze wpadek musi zaliczyć GFS, abyście wreszcie wyrzucili go na śmietnik. Ten cudowny model jest taki cudowny, że na początku marca też widział chłody. A w czerwcu 2019 notorycznie zaniżał temperatury.
+4K na półmetku marca to wg Ciebie mało? Toż to jest przecież wartość rekordowa dla marca!!! ArcticHaze miał jednak rację, że po ciepłej zimie, nawet ekstremalnie ciepły marzec będzie odbierany jako chłodny.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Michal

ArcticHaze miał jednak rację, że po ciepłej zimie, nawet ekstremalnie ciepły marzec będzie odbierany jako chłodny.

Mądrość nadmorskiego starca 😄

(wyobrażenie artysty)

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

ale zważ na to, że ta anomalia nie wszędzie jest taka sama. 4,15 to w uśrednieniu, na zachodzie Polski ledwo przekracza 2K. Giga anomalia jest tam, gdzie marzec według norm wieloletnich to nadal jest termiczna zima, czyli na Podlasiu. I podczas silnej strefówki to normalna sytuacja, bo sama wartość temperatury jest u nas prawie taka sama, Wrocław nie jest ostatnio cieplejszy od Suwałk (a według norm jest i to o 4-5 stopni) Jak wygląda tegoroczny marzec w Katowicach? Tmax kolejno: 11 8 11 7 9 8 6 6 6. Słońca bardzo mało, był tylko jeden pogodny dzień, reszta prawie cała… Czytaj więcej »

pogodo-pata
Użytkownik
Active Member
pogodo-pata

Na razie wydaje się że temperatury są prawidłowe jak na obecny czas. Niepokoją trochę prognozy, choć dalekie, niektóre wrzucają spory chłód na teren Europy. To czas kiedy powinno robić się coraz cieplej a nie chłodniej. Tymbardziej że wegetacja już ruszyła i czeka tylko na wyższe temperatury aby „wystrzelić”.

Tymczasem mam wrażenie że znów zmieniły się nam skrajności i z okresu suchego przeszliśmy do okresu mokrego. Przyszły tydzień znów zapowiada się mokry i pochmurny. Fakt że deszcz potrzebny ale lepiej gdyby był on rownomiernie rozłożony w całym roku a nie że jednego okresu wysychamy a drugiego topimy się.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

ubiegły rok też tak wyglądał przecież. Kwiecień – nie pada w ogóle. Maj – leje codziennie, do porzygu, w dodatku przy marcowych temperaturach w dzień. Czerwiec – nie pada w ogóle i do tego smaży jak jeszcze nigdy wcześniej w tym miesiącu. Opady mają dużą zmienność i rzadko kiedy są równo rozłożone. Nie zgodzę się do końca z tezą, że te skrajności nam eskalują, bo dane dostępne za ostatnie 70 czy nawet ponad 100 lat dowodzą, że okresy skrajnie suche i skrajnie mokre zdarzały się od zawsze. W Łodzi najdłuższy ciąg bez żadnych opadów trwał 45 dni i wystąpił jesienią… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

„Nie zgodzę się do końca z tezą, że te skrajności nam eskalują, bo dane dostępne za ostatnie 70 czy nawet ponad 100 lat dowodzą, że okresy skrajnie suche i skrajnie mokre zdarzały się od zawsze”

->>> Ale dane potwierdzają coraz więcej rekordów dot. sum opadowych podczas ulew, jak i coraz dłuższe/częstsze okresy bezopadowe (lub z mizernymi sumami), podczas których stany rzek też osiągają rekordy (oczywiście inne) lub się o nie ocierają. Nie bez znaczenia w tym względzie jest coraz to wyższy ogólny poziom temperatury.

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

U mnie od ok. 20 marca do 14 maja wcale nie padało, w drugiej połowie maja trochę. Za to w czerwcu miałem trzy potężne burzę, które nawodniły glebę.

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal

„Na razie wydaje się że temperatury są prawidłowe jak na obecny czas.”
Jakie prawidłowe??? Przecież one są średnio o 4 stopnie za wysokie względem ostatniej normy!!!

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Pisałem ostatnio, że ten marzec w Polsce zachodniej jest przesunięty z temperaturami średnimi o tydzień do przodu, mamy tutaj typowy marzec, który potrzebowałby chyba maja w drugiej połowie, żeby przebić 2014 czy 1990, anomalię ostro do góry ciągnie bardziej wschodnia część kraju.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

No tegoroczna zima jest akurat wyjątkowo marnie urozmaicona pod względem temperatur. Już nawet nie chodzi o to że jest ciepła, zima 2006/7 też była ciepła a jednak znalazło się w niej kilka chłodniejszych epizodów. Podobnie z zimą 1989/90, gdzie w grudniu było więcej zimy niż późnej jesieni (a w tym roku cały grudzień jesienny podobnie jak reszta zimy) Marzec się zaczął podobnie – niby jego anomalia jest dość duża ale tego wcale nie czuć, bo jest bardzo mało słońca, a temp maksymalne rzadko przekraczają 10 stopni. Zasadniczo to nadal trwa zima która w tej formie się rozpoczęła ok. 20 listopada.… Czytaj więcej »

zbig
Użytkownik
Active Member
zbig

W tych rekordowych zimach 30 lat temu to było najwięcej zimy nawet nie w grudniu, a w listopadzie (chociaż w grudniu oczywiście też więcej niż w styczniu-lutym). Więc teoretycznie teraz mogłoby się zdarzyć odwrotnie, choć mam nadzieję, że do tego nie dojdzie; lepiej już niech zima sobie odpuści ten sezon:) Natomiast jakieś „rozsądne” ochłodzenie chętnie powitam jako odmianę (i może w końcu będzie ta ujemna anomalia:)) zwłaszcza, że jak sam mówisz, mimo dość wysokich temperatur odczuwalnie wcale nie jest pogodnie. A temperatury z przedziału 0-5 z jakimiś ewentualnie niewielkimi przymrozkami na pewno wielkiej szkody wegetacji jeszcze nie zrobią. Lepiej, żeby… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@alewis

To jest właśnie dla mnie najgorsze w zimowej strefówce, że bardziej zimne okresy możemy mieć w październiku, albo kwietniu (a tym bardziej listopadzie, czy marcu) niż w miesiącach zimowych. Wcale się nie zdziwię jak Natura zrobi nam „kuku” i wyraźniejsze spływy chłodu nastąpią po 15.03. Nie jest możliwe, aby w naszym klimacie, nawet w dobie AGW, średnie anomalie rzędu +3/+5K utrzymywały się dłużej niż 4-5 miesięcy pod rząd. Zimą „pomagał” temu silny i trwały wir polarny, ale niebawem ten czynnik przejdzie do historii (podczas tej pory chłodnej)…

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

Ale może też np. napłynąć PZ i najw. anomalie z pory chłodnej zostaną w marcu/kwietniu pobite.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@FKP

Możliwe są różne scenariusze. Nie zmienia to faktu, że średnie standardy termiczne na pewno oznaczają anomalie bliżej +1 K względem refa 1981-2010, niż +3/+5 K jak może się wydawać po samych ostatnich miesiącach…

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Pisząc ten „uspokajający” opadowo artykuł na TP:
https://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2020-03-08/dobre-wiadomosci-w-obliczu-suszy-marzec-zapowiada-sie-deszczowo-jakie-beda-kolejne-miesiace/
…. ponownie zasugerowali się jedyną „słuszną” realizacją GFS. Większość z nich prognozuje jednak coraz to mniej opadów, przynajmniej na C Mazowszu:
http://www.mojapogoda.com/meteo/eps/ensemble-rrrcum-warsaw.gif

Michal
Użytkownik
Trusted Member
Michal
Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Kartka z kalendarza… Dokładnie 30 lat temu, podczas pamiętnego ekstremalnie ciepłego I kwartału 1990 roku, zanotowano historyczny podmuch wiatru – na Śnieżce wyniósł on 346 km/h (ponad 96 m/s !). W tym roku na tak silne dmuchanie na szczęście się nie zanosi. Ba, okresów z silniejszym wiatrem ma być coraz to mniej (względem lutego) – inaczej niż przed rokiem… Ciekawe jak będzie z temperaturą, tzn. czy II połowa marca nadal podtrzyma trendy z zimy, czy też ochłodzenie ok. 14-15.03 będzie początkiem zmian ku częściej ujemnym anomaliom (?). A dokładnie 7 lat temu zaczynał się… pochód marcowej zimy… I co ciekawe,… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Osobiście wolałbym żeby większe anomalie ujemne nie pojawiły się co najmniej do lata, ale w to nie wierzę. Być może jeszcze w marcu takowych zaznamy, niektóre odsłony gfs nie wykluczają takiego scenariusza, lepiej wygląda ECMWF. W każdym razie anomalia dodatnia marca spada z każdym dniem i nie wygląda na to żeby ten miesiąc zmierzał w kierunku rekordowego czy ekstremalnie ciepłego, ale to się może jeszcze zmienić. Podczas nadchodzącego ocieplenia anomalia dodatnia zapewne ponownie wzrośnie, ale wg najnowszych prognoz na bardzo krótko. Myślę że większe anomalie ujemne padną wiosną jeśli nie w marcu to w kwietniu ( na ten miesiąc postawiłbym… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@anonim Wiosną potencjał na wyraźniejsze ujemne anomalie jest większy niż latem. Ale pewnych reguł nie ma – co doskonale pokazała zima. Niektórzy (większość?) po bardzo łagodnej (ciepłej) zimie, ucieszyliby się na szybką wiosnę. Ja bym wolał, aby jej postępy wyhamowywały tak, aby przyspieszenie u progu kwietnia nie było większe niż ok. pół miesięczne (2-tygodniowe). Spełnienie się teraz wiosną scenariusza z jesieni ub.r., ale z obróconą osią czasu, oznaczałoby duże straty. A przecież jesień też była w uśrednieniu bardzo ciepła… Chyba też wolałbym już proporcjonalnie więcej chłodu (jak na realia XXI wieku) w okresie letnim (niż wiosną), aby: – nie było… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

A czy przypadkiem w lutym b.r. nie zanotowano rekordowego porywu na śnieżce?

FKP
Użytkownik
Active Member
FKP

Ja bym chciał, żeby wegetacja dalej rekordowo szybko postępowała ale niestety przy tak niewielkiej ilości Słońca i braku wyraźnego trendu wzrostu temp. może być to trudne. Wiosna tez musi mieć swój czas, kiedyś po długich zimach zabierających nieraz połowę wiosny (2013) kwiaty wiosenne np. krokusy kwitły tak krótko, że nie było kiedy się nimi nacieszyć. Ja wolę nawet długotrwałą wczesnowiosenną scenerie jaką teraz mamy niż kilka miesięcy białej i mroźnej stagnacji.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@FKP Dwie kwestie: 1) Bez względu na preferencje, zgoda, że zimowa zima niesie komplikacje i stagnację. Ale i też scenariusze nadmiernie przyspieszające wegetację, narażoną w większym stopniu (z uwagi na szybki rozwój) na ewentualność późniejszych przymrozków i/lub skutki zbyt wcześnie bardzo ciepłej/gorącej/upalnej aury (przy której parowanie rośnie, a opady są częściej zlewne) – też nie jest dobre. Nie zapominajmy, że anomalii rzędu +3/+5 K w ostatnim czasie nie mieliśmy dlatego, że Polska jakimś cudownym „czarodziejskim” ruchem została przesunięta na mapie 1000-1500 km na S/SW/W – tylko z uwagi na niemalże permanentnie ciepłą cyrkulację, wzmacnianą efektem AGW. Ale to wcale nie… Czytaj więcej »

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Według obecnych prognoz GFS można wywnioskować, że marzec będzie słoneczny i stosunkowo chłodny, zwłaszcza nocami. Dzięki temu średnia minimalna temperatura może być na niższym poziomie niż w lutym!
Jednak średnia maksymalna oraz (chyba) średnia dobowa miesięczna temperatura mogą być wyższe niż w minionym miesiącu.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

@Łukasz16091
I niektóre prognozy sugerują, że marzec też będzie bardzo wilgotny. Ale było ciekawe połączenie czyli marzec ciepły, wilgotny i słoneczny.
A ja jestem ciekaw ile marzec musi mieć anomalii na plus aby być taki jak tegoroczny luty z anomalią 4,73 K (bo chyb luty z taką anomalią jest cieplejszy od normalnie termicznego marca)?

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

+1,5 – +2K?

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Średnie temperatury dla Warszawy za ostatnie 3 miesiące zimowe:
grudzień +3,3°C
styczeń +2,5°C
luty +3,9°C

Średnie statystyczne za okres 1991-2019:
listopad +3,8°C
marzec +3,1°C

Luty był więc tu statystycznie o 0,8 st. cieplejszy niż średnia statystyczna dla marca za okres 1990-2019. Nie sądzę, aby anomalia marca mogła spaść poniżej +0,8 K – co oznaczałoby marzec bezwzględnie chłodniejszy od lutego (choć nie jest to też niemożliwe, pomimo bardzo ciepłego początku miesiąca). Na razie ciekaw jestem dni od 14.03 (?) – bo będzie szansa na przełamanie niemocy z ujemnymi anomaliami, być może w skali najwyraźniejszej po 01.11.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

W Katowicach luty w latach 1991-2020 miał średnią +0,1, zaś marzec +3,6. Marzec jest cieplejszy średnio o 3,5 stopnia więc luty z anomalią większą niż 3,5K będzie cieplejszy niż normalny marzec. Duży skok temperatur zaczyna się w ostatnich 5 dniach marca i trwa cały kwiecień, dzięki czemu kwiecień ma już średnią 9,3C czyli o 5,7 wyższą od marca. Sytuacja w której kwiecień jest zimniejszy od normalnego marca jest niemożliwa, najzimniejszy kwiecień od 1951r. miał średnią 4,4C. Tak samo nie ma szans, by marzec był cieplejszy od przeciętnego kwietnia – najcieplejszy marzec miał średnią 6,8C a więc brakuje aż 2,5 stopnia.

chochlik
Użytkownik
Active Member
chochlik

Stosunkowo chłodny?!? Aby do tego doszło musiałaby nadejść lekka zima w II połowie tego miesiąca. Ludzie, czy wy czasem czytacie to co napiszecie?
Po drugie – GFS od dawien dawna ustępuje prognozom ECMWF, więc czemu jemu nadal w pierwszej kolejności się przyglądacie?

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Chochlik, też mnie wczoraj uderzyło sformułowanie że marzec wyjdzie „stosunkowo chłodny”. Chciałem coś podobnego napisać ale już machnąłem na to ręką;)

Lukasz160391
Użytkownik
Active Member

Jeśli się sprawdzą obecne prognozy, to anomalia marca będzie sukcesywnie spadać do końca miesiąca, a to oznacza że marzec nawet nie będzie w szerokiej czołówce jeśli chodzi o najcieplejsze marce.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

GFS w fusach widzi ataki chłodu w II połowie marca czyli 0-5 stopni w ciągu dnia, w nocy przymrozki. Dodatkowo na koniec z tego co widzę 25 marca „wywalił” lekki mróz w ciągu dnia.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

>sugerowanie się długoterminowymi realizacjami GFS xd

Leksa
Użytkownik
Member
Leksa

Otóż to. Kończy się zima i pora chłodna najcieplejsza i bez pokrywy śnieżnej a tu niektórzy na siłę szukają spływów PA na wiosnę bo ”co roku to ongiś bywało”. Owszem bywało i nawet kiedyś dość często. No ale teraz już niestety lub raczej stery nie musi tak być

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

„a tu niektórzy na siłę szukają spływów PA” @Leksa Rzecz nie w szukaniu czegoś na siłę, lecz w myśleniu nazwijmy to asekuracyjnym (o pogodzie). Spływy przetransformowanej masy z Arktyki na wiosnę pojawiają się niemalże w każdym sezonie – po łagodnej zimie częściej właśnie od połowy kwietnia naprzód (a na finiszu bardziej zimowej zimy głównie w marcu). Nie musi to być wcale wyraźniejsza zima. Zapytam: co mieliśmy w październiku ub.r.? A i przypadki pośrednie (w sensie czasowym, tzn. między marcem a majem) między większymi ochłodzeniami w rocznikach 2018 i 2019 też są możliwe, nawet w dobie AGW, nawet jak średnie anomalie… Czytaj więcej »

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Zbigniew
A czy GFS jeszcze kilka dni temu nie widział takiego ochłodzenia w ten weekend? Do tego ze śnieżycami. Ile z tego zostało? A ty piszesz o kolejnych jeszcze dalszych fusach. Tak w ogóle to w obecnej sytuacji przydałby się nam kwiecień i maj 2018 czy czerwiec 2019 by pomóc powstrzymać koronawirusa. A patrząc jak klimat się ociepla to można być o to spokojnym.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Tylko ciekawe, że koronawirus rozszerza się z kierunku cieplejszego w kierunku chłodniejszym (a nie odwrotnie)…

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Lucas wawa

Specjaliści ostrzegają, że on jest niezwykle zaraźliwy niezależnie od temperatury. Możliwe, że jego zaraźliwość jest zależna od temperatury, jak w przypadku grypy ale jeśli nawet to w znacznie mniejszym stopniu. Rejony tropikalne i południowa półkula, gdzie obecnie jest lato nie są wcale od niego wolne.

Przyznam, ze głównym powodem dla którego rzadko tu teraz bywam jest to, że pogoda na najbliższe dni wydaje mi się w chwili obecnej naszym najmniejszym problemem.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@Arctic Haze

„(…) pogoda na najbliższe dni wydaje mi się w chwili obecnej naszym najmniejszym problemem”

->>> To prawda. Jesteśmy po łagodnej zimie, „pochód” wiosny jest stopniowy – a nie gwałtowny, albo z dużymi skokami temperatury. Ostatnio więcej padało, niebawem przed nami więcej spokojnych i „wyżowych” dni, ale (jeszcze) bez wysokiej temperatury. Pogoda nie będzie stwarzała uciążliwości/zagrożeń znamiennych ani jeszcze dla pory chłodnej, ani już dla pory ciepłej – w odróżnieniu od innego „palącego” światowego problemu…

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

No ale w Brazylii czy Australii, a nawet w niezbyt dbającej o higienę Afryce występuje on jednak w mniejszej ilości.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

@fku

Na razie trudno powiedzieć, czy SARS-CoV-2 będzie sezonowy (zależny od temperatury), czy nie…?
Za wcześnie na potwierdzenie hipotezy, że wysokie temperatury przyczynią się do naturalnego zamierania tego patogenu. Tak może być, ale nie musi…

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Tak to prawda, że ta hipoteza jest niepotwierdzona. Podobno jednak są badania lekarzy z Wuchan, którzy twierdzą że ten wirus ginie przy 26-27 stopniach. Można to znaleźć w sieci. Zresztą jest tam też dużo więcej ciekawych rzeczy jak się przed nim bronić. Gdyby tak było to we wrześniu, a raczej w październiku byłby nawrót. Ale to zawsze zdobycie trochę czasu na wynalezienie antidotum.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@fku

Są takie pogłoski (o tych 26 – 27 C) ale nie wiadomo na czym oparte. Ale jak już wspominałem, rosnące liczby przypadków w Malezji, Tajlandii, Australii, Emiratach świadczą, że i tam da się zarazić, mimo że jest tam teraz dość gorąco. Czy w wyniku używania klimatyzacji? Może tak, ale tego też jeszcze nie wiemy.

LeszekM
Użytkownik
Active Member
LeszekM

Do fku:
u nas też proporcjonalnie jest go mniej, niż w Niemczech, Danii czy Belgii. Sądzę, że domyślasz się odpowiedzi, dlaczego…

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

Nie za bardzo rozumiem tą sugestię. W Polsce jest mniej bo nie ma takiego multi-kulti, a także dlatego że i władza i naród moim zdaniem zachowują się odpowiednio. Wszystkie zarażenia są przywiezione z rodakami, którzy wrócili do kraju. W Niemczech gdzie pracuję władza temat olała gdy było kilkadziesiąt przypadków. A nawet teraz olewają. Mam przykład z pierwszej ręki. Obawiam się też, że przez koronawirusa może do Europy niepostrzeżenie dotrzeć inna plaga, ta na granicy Turecko-Greckiej. I wywołać kryzys jak ten z 2015r. Erdogen tylko na to czeka. Tam też trzeba wysłać wojsko,bo haos będzie jeszcze większy.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@fku

Wszędzie oprócz Wuhanu wirus ktoś przywiózł. Ale następne zarażenia są już lokalne. U nas też już takie mamy.

Czy Polacy zachowują się odpowiednio? Mam nadzieję, że lepiej niż Włosi bo tam coś wyraźnie zawiodło. Ale to tylko nadzieja.

Zbigniew
Użytkownik
Active Member
Zbigniew

U mnie dzisiaj rano było minus 4 stopnie, marznąca mgła ograniczająca widoczność do nawet 50-100 m i tak było do ok godz. 9-10 stopni. Słońce usiłowało się przebić przez mgłę i stratusy, ale trochę to trwało (był widoczny wieniec), a później się rozpogodziło, ale nie do bezchmurnego nieba tylko zachmurzenie umiarkowane, ale było sporo słońca i temperatura wzrosła do 10 stopni. Pomimo, że nie jest tak bardzo ciepło to już są odczuwalne promienie słoneczne czyli coraz wyżej świecące słońce mocniej grzeje mimo lekkiego wiaterku i tmax poniżej 10 stopni.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Raz cieplej, raz chłodniej… Jednak te wykresy dość jednoznacznie mówią, że niezależnie od temperatury od 13.03 ponownie zmierzamy w kierunku wyraźnie suchym:
http://www.mojapogoda.com/meteo/eps/ensemble-rrrcum-warsaw.gif
Co prawda są one dla Warszawy, ale jednak prognozy różnych modeli wskazują na rozbudowę sporego wyżowego plateau (ze zmieniającymi się centrami) w dużym stopniu obejmującego Europę C.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Marzec i tak już na pewno wyjdzie wilgotny, podobnie jak luty. Za ewentualną suszę można będzie już „obwiniać” wyłącznie brak śniegu i mrozu w zimie. W najbliższy weekend czeka nas zaś prawdopodobnie większe ochłodzenie, chyba największe od listopada i podobnie jak wtedy ma dotknąć wschód kraju bo na zachodzie nie zdąży się ochłodzić porządniej

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

@anonim Ja nawet w prognozach dla swojego miasta nie widzę żadnego ochłodzenia na weekend xD

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

W skali kraju między czwartkiem 12.03 a niedzielą 15.03 ma się średnio ochłodzić o 5-7 st.
W wartościach bezwzględnych nie wygląda ono na silniejsze i trwalsze niż te zimowe. Może być jednak przełomowe w tym sensie, że po raz pierwszy przyniesie ujemną anomalię w 2020 r. (przynajmniej przez 1-2 dni). Teraz wyjaśnia się kwestia ewentualnej kolejnej fazy ochłodzenia po 17-18.03, tzn. czy się pojawi, czy już pozostaniemy przy temperaturach znamiennych bardziej dla końcówki marca oraz dla kwietnia (?).

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Bo prognozy już minimalnie spłyciły te ochłodzenie również na wschodzie. Ono zresztą ma dotyczyć przede wszystkim wschodniej Polski, również u mnie na Mazowszu. Tam w ciągu dnia miejscami może być nawet poniżej 5 stopni a nocami nawet -5 a być może jeszcze nieco mniej. Na wschodnich krańcach jest szansa/ryzyko że przynajmniej tmin mogą być niższe lub porównywalne do tych z najniższych z grudnia, stycznia czy lutego. Tu może być najzimniej w stosunku do norm od 25.11 2019 a będzie to już połowa marca. Oczywiście nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt że mieliśmy taką zimę jaką mieliśmy a… Czytaj więcej »

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

No i fajnie, ile można patrzeć na pogodowy listopad. W lutym u mnie padało 25 z 29 dni. W marcu jak na razie 8 z 10. Okresów z ładniejszą wyżową pogodą nie ma od dawna. Zasadniczo to co najmniej 3 pogodne dni pod rząd ostatni raz wystąpiły w…październiku. Wtedy ich było znacznie więcej niż 3, no ale począwszy od listopada ładna pogoda była max 2 dni z rzędu. Na szczęście okresy brzydkiej pogody nie ciągły się tygodniami ale w II połowie marca najwyższy czas już na przełom i co najmniej 4-5 ładnych dni w których temperatura wzrasta do 10/15 stopni… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

@alewis No nie wiem, wydaje mi się, że mieliśmy ciąg takich dni w styczniu, na siłę i byśmy takie okresy znaleźli pewnie i w lutym.

LeszekM
Użytkownik
Active Member
LeszekM

Alewis zapewne pisze o Górnym Śląsku. Moja ocena okresu listopad – luty w szeroko pojętych okolicach na NE od Wrocławia jest zgoła odmienna. Pomimo wysokiej anomalii termicznej i braku opadów stałych, a co za tym idzie – pokrywy śnieżnej, 11. i 12. miesiąc roku 2019 zapamiętam, jako pogodowo „ładne”. Brak przedłużonych okresów słoty i silnego wietrzenia był tym, co wywindowało moją ocenę przedmiotowych miesięcy na duży plus. Styczeń stanowiły dwa odrębne, mocno kontrastujące ze sobą okresy: ciepła, słoneczna i spokojna pierwsza oraz nadal ciepła, ale pochmurna coraz bardziej dynamiczna, o charakterystyce termicznej „przez zero” – druga połowa. Ostatnie dni stycznia… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

W miesięcznej prognozie ECMWF dalej ciepło, choć na początku kwietnia skala anomalii miałaby osłabnąć. Dodatkowo, w kwietniu tuż za naszą zachodnią granicą anomalie miałyby przyjmować częściej wartości ujemne. Od połowy marca powinno u nas zrobić się bardziej sucho, ale w kwietniu widać już ponownie bardziej mokre epizody. Ciekawe, co z tego wyniknie.

Lucas wawa
Użytkownik
Noble Member
Lucas wawa

Śmiertelna ofiara koronawirusa w Indonezji „każe” z większą ostrożnością podchodzić do tego typu ocen jaki wyrazili we wczorajszym artykule na TP – dot. tego, że osłona lipidowa przy wysokiej temperaturze ulega obumieraniu, a tym samym w okresie letnim zakażenia nie będzie. Zwłaszcza, że taka ewentualność może uśpić czujność wielu ludzi i tym gorzej byłoby później jesienią i zimą… Ja mam nadzieję, że nie sprawdzi się pesymistyczna puenta z tego artykułu, że problem zmian klimatycznych odejdzie na tyle na drugi plan – tak, że po opanowaniu pandemii koronawirusa wydobycie surowców jeszcze bardziej „ruszy z kopyta”. Liczę na to, że Natura „wygra”… Czytaj więcej »

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Oczywiście ponad 160 osób zarażonych jest w tropikalnym Singapurze, poza tym są przypadki w tropikalnej części Afryki czy Ameryki Łacińskiej. Globalizacja spowodowała że wirus w ciągu niespełna 3-miesięcy rozprzestrzenił się na już na ponad 100 krajów na wszystkich kontynentach. Państwa najmniej zglobalizowane min w Afryce oraz biedne państwa -wyspy na Pacyfiku są najmniej narażone. We Włoszech znajduję się bardzo duża diaspora chińska – z Chin do Włoch wróciło sporo zarażonych Chińczyków i od tej pory liczba zarażonych krajów na świecie zaczęła rosnąć wręcz lawinowo- to tak trochę odstępując od tematu pogody/klimatu;) Niestety nie ma gwarancji że np. jeszcze wiosną lub… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@anonim

Diaspora chińska we Włoszech? Przecież znaleziono pacjenta zero i był to akurat Włoch, którego kolega wrócił z podroży biznesowej do Chin ale sam nie miał objawów.

Rasiści wszędzie próbują zrzucić odpowiedzialność na „migrantów” lub lokalne mniejszości, ale wirusa przywożą im prawie zawsze wracający z zagranicy turyści i biznesmeni. Bo oni częściej latają za granicę niż ubodzy imigranci.

PS. We Włoszek próbowano rozpowszechnić „fake news”, że pacjentem zero był pakistański rozwoziciel pizzy. Widać muzułmanin jest lepszym straszakiem niż Chińczyk. Z tym, że – powtarzam – jest to celowo propagowane kłamstwo.

alewis
Użytkownik
Noble Member
alewis

Pomijając już aspekty polityczne wirus jest dużym zagrożeniem, bo już dawno nie mieliśmy czegoś, co się tak łatwo roznosi i robi to na tak dużą skalę. W XXI wieku było w Azji kilka podobnych epidemii wywołanych koronawirusami, jednak ograniczyły się one do kilkuset przypadków (SARS, MERS). Zasadniczo to wizja wielkoskalowej epidemii dla nas nie istniała od pozbycia się wirusa ospy prawdziwej (Variola major, ogłoszona jako zwalczona w 1980) Żadna służba zdrowia, nawet w najbogatszym państwie, nie jest przygotowana na poradzenie sobie z taką epidemią, gdzie choruje cały kraj naraz, z czego 10-20% przypadków ciężko. Nawet Lombardia srająca pieniędzmi się ugięła… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@alewis

Pod względem niebezpieczeństwa COVID-19 może się okazać porównywany z „hiszpanką” z lat 1918/1919, na którą zachorowało ok. 1/3 ówczesnej ludności świata, a zmarło kilkadziesiąt milionów (dokładnie niestety nie wiadomo). Była to zresztą pierwsza pandemia od czasu Czarnej Śmierci, a COVID-19 jest kolejną (niezależnie kiedy WHO ją taka ogłosi, bo widać jakiś opór natury chyba politycznej).

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

@Arctic Haze To prawda, zresztą podobnie było o ile się nie mylę w Niemczech. Niemniej ogromna liczba zakażonych we Włoszech i „wyróżniająca” ten kraj na tle Europy może zastanawiać a z tego co czytałem to właśnie tam mieszka jedna z największych mniejszości chińskich w Europie, szczególnie na północy tego kraju i z tego co czytałem to Chińczycy często podróżowali między oboma krajami. Absolutnie akurat przez mnie nie przemawia żaden rasizm. Ten koronawirus jest ogólnoludzkim problemem i nikogo nie powinno się obwiniać. Świat jest po prostu systemem naczyń połączonych, ale do tej pory chyba nie było tak rozpowszechnionego wirusa na świecie-… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@anonim

Ja byłem w Mediolanie 10 miesięcy temu i żadnego nagromadzenia Chińczyków nie widziałem. Nie wiem skąd te bajki.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

To z Włochami robi się coraz ciekawsze. Badania genetyczne wirusa świadczą, że nie przybył on do Włoch prosto z Chin, a raczej z okolic Monachium, gdzie przez pewien czas uważano że mają wiele przypadków grypy. I to być może przybył do Włoch wielokrotnie z Niemiec .
https://www.theguardian.com/world/2020/mar/07/coronavirus-a-disease-that-thrives-on-human-error

Czyli nie trzeba było żadnych Chińczyków ani Pakistańczyków.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

Dodam jeszcze, że mamy już oficjalnie pandemię. Pierwszą od 101 lat.

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn
Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@testavironn

Jeśli liczyć grypę z 2009 jako pandemię to trzeba by liczyć i te z 1968 i 1956. Wszystkie nazywano „pandemicznymi grypami”. To jednak inna liga niż „hiszpanka” i COVID-19.

Thorgeir
Użytkownik
Member
Thorgeir

ale do Singapuru te osoby przywiozły tego wirusa, a teraz trzeba będzie poczekać dopiero jak on w takim klimacie będzie się rozprzestrzeniał, czy może nie będzie w ogóle. No i tam jest chyba klimat wilgotny bardzo. Zobaczymy jak będzie to wyglądało później jak będzie 25 stopni i sucho. Wirus na tą chwilę jest groźny jedynie dla osób chorych i starszych. Tzn. nie tak jedynie, bo takich osób w naszych społeczeństwach jest coraz więcej, ale nie dla wszystkich jest groźny.

anonim
Użytkownik
Trusted Member
anonim

Wirus rozprzestrzenia się wszędzie będąc przywiezionym a swój początek miał w Chinach. Singapur jest zaś bardzo mocno zglobalizowany co pokazuję że większe znaczenie ma powiązanie danego kraju ze światem ( ekonomia, przepływ ludzi w tym turystyka biznes, itp) niż klimat. Kornawirus został odnotowany również np.Senegalu gdzie klimat jest bardzo gorący, ale suchy. Cieplejszy klimat może rzeczywiście mieć wpływ na mniejsze rozprzestrzenianie się wirusa, ale nie uchroni całkowicie od zarażania. Widać jednak że koronowirus dotyka najbardziej kraje o wysokim poziomie gospodarczym a co za tym idzie też zglobalizowanym.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@aonim

Na tym etapie statystyki pokazują bardziej kto używa dużo testów niż kto ma naprawdę dużo przypadków. Stąd kraje mało testujące (w tym Polska) mają zapewne mniej „potwierdzonych” przypadków niż kraje używające dziennie tysięcy testów. Ale oczywiście nie testowanie nikogo nie chroni. Sprawia tylko, że przyczyna śmierci w akcie zgonu będzie zapalenie płuc, nie koronawirus.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Thorgeir To nie jest takie proste. Oprócz Singapuru w strefie gdzie teraz są upały (tropiki i południowa półkula) wiele przypadków jest także w Malezji, Tajlandii i Australii. I chociaż, jak wszędzie oprócz Chin, zaczęło się pewnie od turystów to infekcja się tam powoli rozszerza. Popatrzmy na statystyki: Singapur 178 przypadków w tym 12 nowych (od wczoraj) Malezja 149 przypadków w tym 20 nowych Australia 127 przypadków w tym 11 nowych Ale najgorszy jest przypadek Bahrajnu: Bahrajn 179 przypadków w tym 89 (tak!) nowych. Obecnie Tmax tam wynosi ok +25 C, więc nie liczmy na to, że nasza wiosna coś w… Czytaj więcej »

testovironn
Użytkownik
Active Member
testovironn

Trzeba tylko mnie na uwadze, że zmniejszenie skali epidemii latem nie zadziała tylko temperatura, dochodzą do tego wakacje, urlopy, ludzie więcej siedzą w domach, częściej spędzają czas na zewnątrz zamiast na siłowniach/basenach/w teatrach itd., a wyżej górujące słońce to mniejszy niedobór witaminy D3 u społeczeństwa, co przekłada się na odporność, bo zimą często jest u ludzi jałowa.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@testovironn

Z drugiej strony większy ruch ludności w wakacje, krajowy i zagraniczny, może sprzyjać roznoszeniu się choroby.

A swoją drogą, gratuluję proroczego loginu.

pogodo-pata
Użytkownik
Active Member
pogodo-pata

Nadchodzące lato na pewno całkowicie nie wygasi epidemii, ale wydaje się że znacząco ją zmniejszy wkońcu latem też występuje grypa ale nie o takim nasileniu jak w sezonie zimowym. Oczywiście znaczenie tu ma jie tylko temperatura ale także coraz mocniejsze Słońce która działa dezynfekująco przez UV.
Przez okres letni może zostanie wynaleziona szczepionka albo co lepsze lek (duże nadzieje wiąże się z lekiem o nazwie Remdesivir). W każdym bądz razie wirus zostanie z nami chyba na zawsze, będzie taką „nową grypą” :(

fan klimatow umiarkowanych
Użytkownik
Active Member
fan klimatow umiarkowanych

A tymczasem polski rząd zamyka szkoły, uczelnie, teatry, kina itd. Jakie to kontrastujące z wczorajszą wypowiedzią cioci Merkel, która mówiła, że jak nie znajdzie się szczepionki to 60-70% społeczeństwa i tak się zarazi. Zamknięcie tylu placówek odbije się na polskim PKB, to pokazuje że dla polskich polityków (również opozycji co cieszy) liczy się bardziej naród od korporacji, a dla niemieckich obywatele nic nie znaczą. Dla nich liczą się tylko wielkie korporacje. Dodam tylko, że tylko wczoraj w Niemczech odnotowano 200 nowych przypadków. Teraz zobaczymy jak zachowają się przez te dwa tygodnie Polacy, czy np studenci nie zechcą wykorzystać tych 2… Czytaj więcej »

MM3
Użytkownik
Active Member
MM3

Ale polityczny bełkot, jak zwykle zresztą.

Czy ktoś w końcu ukróci te polityczne wtręty ze strony FKU na stronie zajmującej się pogodą?