2020/02/18 13:02

Zimny maj #3

Chłodów ciąg dalszy. Dziś śnieg spadł w okolicy Nowego Sącza (autor zdjęć @PiotrNS):

Dodatkowo informujemy, że od dziś powinny się tworzyć codzienne prognozy anomalii GFS, dostępne pod poniższym adresem i archiwizowane w katalogu daily.

https://meteomodel.pl/klimat/poltemp/akt_mon/

Wg prognoz dzisiejszych czeka nas ocieplenie i wzrost anomalii miesięcznej powyżej -2.0K (dolny wykres).

Print Friendly, PDF & Email

151
Dodaj komentarz

Please Login to comment
29 Comment threads
122 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
38 Comment authors
adekRadomirWTadeusz TMarcin DJanek Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Nie lekceważąc skali obecnej fali chłodu (w dwoma apogeami), nadal przypuszczam, że w całości miesiąc wypadnie termicznie między przypadkami z 2004 r. a 2015 r. (anomalia wokół -1,5/-1K z ew. niewielkimi odstępstwami), niż wyraźniej poniżej tej z 2004 r. (de facto bliżej 1991/1980 r.). Dlaczego? Sprawa nadrzędna to czekające nas w skali kolejnych ok. 7 dni wyraźniejsze ocieplenie – średnio o rząd 10 st. względem stanu obecnego, czy ok. 03-07.05. Ale i też wątpię, aby rozbudowa wyżu gdzieś na wyższych szerokościach geogr. w porze ciepłej wcześniej, czy później nie prowadziła do okresów z częściej dodatnimi anomaliami. Ta blokada ewoluuje ku… Czytaj więcej »

Centrum
Gość
Centrum

Eh ten maj to porażka najzimniejszy odkąd pamiętam. Mrozy, z suszy do ulew, brak burz….

LeszekM
Gość
LeszekM

Sądzę, że pomimo niezaprzeczalnie przedwiosennego/wczesnowiosennego incydentu podczas tegorocznego maja, warto przemyśleć twierdzenie, że subiektywne metody oceny stanu pogody nie przydadzą forum jakości…

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

To klątwa roku 2018! Magicznymi mocami poprzestawiał liczby i dwójkę zamienił na dziewiątkę! Jest naprawdę wściekły za te inwektywy pod jego adresem. Módlmy się o przebaczenie inaczej w lipcu w Nowym Sączu spadnie śnieg i przymrozi :D

Jacob
Gość
Jacob

@Fkp hah dobre ;), jak dla mnie może się mscic latem, ale niestety ta zemsta raczej długo nie potrwa xD

Osowa
Gość
Osowa

A tam klątwa. Badziewna pogoda z dużymi ochłodzeniami i opadami ciągnęła się od października 2015, także na 2016 i 2017 roku, zwłaszcza na północy kraju. Rok 2018 podejrzewam, że to był wyłom w pogodowym maraźmie, który trwa juz z małymi przerwami od kilku lat.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

W Polsce, zwłaszcza północnej połowie normą jest badziewna pogoda przez cały rok, raz na sto lat zdarzyło się takie cudo jak 2018 jak słusznie zauważył Tutejszy.

Mason
Gość
Mason

Ale susza fajna! Fajne stepowienie Europy! Fajne wymieranie roślin! Fajne podwyżki cen żywności! Prawda?

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Te 3 pierwsze to nieprawda, a jak już to bezpośrednio przez działalność człowieka a nie pośrednio przez jego wpływ na procesy klimatyczne.

podlasianin
Gość
podlasianin

Rok temu u mnie padał deszcz, a w tym roku nie pada. Rok temu od kwietnia było super gorąco, w tym roku jest zimno.

kmroz
Gość
kmroz

Czy wy naprawdę nie rozumiecie, że susza wynika w dużej mierze z parowania, a nie z samych niskich sum opadów?
Aby bezpiecznie „pokryć” letni kwiecień i maj, z ekstremalnym usłonecznieniem powinno spaść co najmniej 100mm przez te dwa miesiące w centrum. Było do tego dość… daleko.

W tym roku również spora wina była parowania – luty, marzec i kwiecień miały wysokie usłonecznienie i bardzo wysokie temperatury. Przy takich warunkach jak dzisiaj to by wystarczył opad raz na tydzień rzędu 3-5mm i by nie było najmniejszego problemu suszy.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@kmroz

Dokładnie tak. Myślenie w kategorii susza = brak opadów jest chyba skutkiem niewłaściwego uczenia o tym w Polsce. A wystarczy przez chwilę pomyśleć: jak to jest, że w lipcu mamy największe opady, a gleba jest latem najsuchsza?

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

A Ty dalej nie rozumiesz, że marzec nie miał wysokiego usłonecznienia tylko niskie a kwiecień nie miał bardzo wysokich temperatur. Co do późnej wiosny/wczesnego lata 2013 to w centrum niestety nie było tak bajkowo, sporo ochłodzeń i ciemnych dni na przemian z ciepłymi i przeciętnymi ale Podlasie rzeczywiście miało fajny ten okres, szczególnie uwzględniając tamtejsze mizerne normy.

kmroz
Gość
kmroz

Niskie miał w okolicy Szczecina, w reszcie kraju wysokie.

kmroz
Gość
kmroz

Żeby to wyjaśnić raz na zawsze, na tle marców 2010-2018 mógł faktycznie wydać się pochmurny, od 2010 nastąpił niesamowity skok pod względem usłonecznienia marców. Niemniej, co też istotne, usłonecznienie często było ograniczone przez ponure poranki, a w okolicy południa w zasadzie dzień w dzień się wypogadzało – a kiedy najmocniej słońce świeci (i przy okazji najmocniej wpływa na parowanie…) to dobrze wiemy. Przy takim marcu jak 2019 powinno spaść co najmniej 40 mm deszczu, a po takim lutym jak 2019, to nawet 50mm by nadrobić.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

6 marców w tym wieku miało niższe, buahahaa.

kmroz
Gość
kmroz

Może w twoim „punkciku”

kmroz
Gość
kmroz

No cóż, podczas gdy Płock miał 12 pogodniejszych marców, to Kozienice 6, Sulejów 5 a Łódź 4.

Mason
Gość
Mason

No, fajne macie tu parowanie przy 12 stopniach i pochmurnym niebie. Z pewnością ta posucha w tym roku z tego wynikało.
Niech nie pada przez 10 lat. Ciekawe, czy potem będziecie pisać, że susza wynika z parowania.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Chętnie zobaczyłbym reakcje Dorki, niestety pewnie wróci do nas dopiero jak GFS zaproponuje jakiś gorący scenariusz ;)

Finrod
Gość
Finrod

To nie tak miało być…
Śledziłem gdzieś do przedwczoraj prognozy na następne dni i wcale nie pokazywały Tmax = 8°C na całym SW. Jest już 13:30, a w wielu miejscach (nawet we Wrocławiu) wciąż nie ma 8°C, jest po prostu ziąb i strasznie brzydko. Przełamanie nastąpi dopiero koło czwartku/piątku i jeśli się nie zepsuje to jednak SW ominie na szczęście rekordowo zimny maj. Ale to chyba jednak nie koniec chłodnych dni tego maja.

alewis27
Gość
alewis27

u mnie takie badziewie dominuje od 27 kwietnia. Pełno szarych chmur i temperatury wokół 10 stopni w środku dnia. Dzisiaj jest jeszcze chłodniej, około 7. Ale czy to robi jakąś róznicę? 7 czy 10 stopni to taka sama nędza w połowie maja. Jedyne udane dni w tym okresie to 30.04 – 2.05, 8,10 i 11.05. Reszta zimno i ciemno. Nie interesuje mnie już, jaka będzie anomalia tego miesiąca. Bo jak się teraz zrobi 25 w dzień i 15 w nocy w wilgotnym powietrzu to anomalia szybko stopnieje, na koniec maja będzie pewnie -1 albo nawet norma. Ten miesiąc jest przeze… Czytaj więcej »

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Marzec w maju poczyna coraz większe szkody w przyrodzie, sikory nie mogą wykarmić lęgu, słowiki, wilgi nie śpiewają, wszystko stoi jak zaklęte w miejscu. Za taką patologię t. min. powinna w III dekadzie maja nie spadać poniżej 25 st. przy burzach i deszczach a t. maks. poniżej 35 st. przy pełnej lampie, ale to by była po takim chłodzie przesada nawet dla mnie. Nie mniej rekordowy czerwiec i kolejny rekord lata i jesieni przyjmę z miłą chęcią.

Jacob
Gość
Jacob

@Fkp to żeś pojechał po bandzie, po co Ci te 35 st.? Musi być znowu rekord, tym razem Abs. Tmax? A tmin 25!? U mnie rekordowa tmin z sierpnia 1992, to 22,3 st.
Myślę że nawet największych fanów ciepła zadowoli, w III dekadzie tmax 20-25 st i tmin 5-10 st. A twoje marzenia, są trudne do spełnienia nawet w środku lata :D

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

No nie zadowoli, nawet maj jako całość z lodowatymi nocami 5-10 st. nie zadowoli. Niektórym tutaj przydałoby się doświadczyć naprawdę gorących nocy, takich po 30-40 st., wtedy by przestali pisać głupoty, że 15-20 st. to niby gorąca noc.

Jacob
Gość
Jacob

@Fkp jak na nasze „żałosne” normy to jest gorąca noc

Jacob
Gość
Jacob

Naprawdę tmin w maju 5-10 st. To lodówa? U mnie maj 2002 z rekordowa tmin miał średnią tmin 10,8, a zeszłoroczny maj 10,6. To byly jedyne maje w których sr tmin przekroczyła próg 10 st, a były też maje z średnim tminem < 5 st.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Śr. t. min. w tym przedziale miał kwiecień 2018, październik 2018, w maju oczekuję więcej, rekordowy maj miał śr. t. min. 11,1 st. u mnie.

kmroz
Gość
kmroz

W Płocku średnia minimalna majowa tylko 6 razy po 1950 roku przekroczyła 10 stopni – 1963,1969,1983,2002,2013 i 2018. Średnia minimalna wg NAJNOWSZEJ normy (1991-2018) to +8.5 stopnia, do tego warto pamiętać, że normę wyrabiają pochmurne i pogodne noce – te pierwsze może i średnio mają bliżej 10 stopni (o czym się przekonamy podczas najbliższych kilku pochmurnych i bardzo ciepłych nocy), ale te drugie około 6-8 stopni!

https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=352190360&par=tn&max_empty=2&jZlL-HxhB=ASKkOJHNa&FnoXMWl-mAZHuEpk=dp.qnkISLE9HmtB6&jZlL-HxhB=ASKkOJHNa&FnoXMWl-mAZHuEpk=dp.qnkISLE9HmtB6

kmroz
Gość
kmroz

W Płocku średnia majowa minimalna tylko 6 razy po 1950 przekroczyła 10 stopni – w 1963, 1969, 1983, 2002, 2013 i 2018. Wg NAJNOWSZEJ normy (1991-2018) średnia majowa minimalna wynosi +8.5 stopni, czyli w praktyce 10-11 stopni w pochmurne noce i około 7 stopni w pogodne noce.

Krakus
Gość
Krakus

Uwier mi nawe minus 15c to moze byc goraca noc jak spedzasz ja z odpowednia kobieta

Zbigniew
Gość
Zbigniew

„Myślę że nawet największych fanów ciepła zadowoli, w III dekadzie tmax 20-25 st i tmin 5-10 st. A twoje marzenia, są trudne do spełnienia nawet w środku lata :D”
@Jacob
Takie wartości to są lekko powyżej normy w III dekadzie maja i takie temperatury są możliwe do osiągnięcia w marcu.

Fan klimatów kontynentalnych
Gość
Fan klimatów kontynentalnych

Lubię ciepło ale to co zaproponował to jakiś żart xD 35 stopni w dzień i 25 stopni nad ranem to nie ma w krajach śródziemnomorskich w maju, ba nawet w środku lata nie zawsze tak jest. Osobiście przyjąłbym na maj pogodę ze wschodniej Polski z ub. niedzieli czyli 20-22 stopnie w dzień, 10-15 w nocy, opady deszczu i burze. Jak dla mnie w maju mogłoby codziennie padać, byle by było ciepło i pojawiało się troszkę Słońca każdego dnia. Susza zażegnana no i chłodu nie ma. Oby tylko taka pogoda którą chciałbym w maju nie przyszła w ciągu kolejnych 3 miesięcy… Czytaj więcej »

Finrod
Gość
Finrod

Strasznie odleciałeś. Takie temperatury i średnia dobowa wyniosłaby ze 30°C. W nocy byśmy się podusili i wykończyli, a w dzień byśmy poumierali, zwłaszcza teraz w maju, a w ciągu następnej takiej nocy nawet Ci najwytrwalsi by pozdychali. Taka sytuacja jest możliwa u nas wyłącznie na przełomie lipca i sierpnia, a i tak w większości kraju takie wartości Tmin byłyby rekordowe. Nawet latem w najcieplejszych chorwackich zatokach z wysokimi Tmin i podczas fali upałów to się prawie nie zdarza.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

„Niemniej rekordowy czerwiec i kolejny rekord lata i jesieni przyjmę z chęcią”
No to 2/3 Twoich życzeń się spełniło 😅

wojto
Gość
wojto

Mam wrażenie, że dzisiejszy dzień na południu Polski przynosi jakieś rekordowo niskie dobowe temperatury jeśli chodzi o maj. Wiadomo, że w okolicach zimnych ogrodników często, gęsto były przymrozki ale przy wyżowej i pogodnej pogodzie. To co teraz za oknem – deszcz z silnym wiatrem, przy odczuwalnej w granicach zera, to zakrawa na kpinę.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

U mnie na Mazowszu w okolicach zimnych ogrodników nie było nigdy przymrozków na 2m, chyba, że przed 1980.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Tym razem najzimniejszy dzień maja mamy akurat na samych tzw. zimnych ogrodników – choć akurat nie w sensie najniższych Tmin (bo te już mieliśmy w okresie 05-08.05). Za to… – anomalia dobowa może być jeszcze niższa niż dnia 05.05, kiedy spadła ona do -5,91K (ref. 1981-2010), – Tmax poniżej 10*C może zanotować dzisiaj więcej niż połowa stacji (lokalizacji) w kraju. W Warszawie Tmax nie przekroczy dzisiaj nawet 9*C (wobec zapowiadanych najczęściej 10/12*C), przy całkowitym zachmurzeniu i niezbyt silnych, ale dość regularnych opadach jakich dawno tu nie mieliśmy. Skojarzenia ze sporą częścią października 2016 r. są dzisiaj w pełni uzasadnione… A… Czytaj więcej »

anonim
Gość
anonim

Myślałem że Warszawa uchroni się przed tak zimnym dniem, ale jednak całkowite zachmurzenie i opady skutecznie blokują wzrost temperatury. Plusem ale głównie dla przyrody i pośrednio dla nas są upragnione tutaj opady.Poza tym zupełnie nic pozytywnego nie można powiedzieć o tej pogodzie. Mimo ze mamy maj to wpadliśmy pod bardzo mało przyjemny przedział 5-10 stopni w znacznej części kraju który jest mocno chrakterystyczny dla marca i listopada i w cieplejsze zimowe dni grudzień-luty. Odpowiedź jednak na pytanie czy to maj będzie tym pierwszym miesiącem poniżej normy od marca 2018 (chociaż wg nowej klasyfikacji IMGW lekko chłodny był styczeń 2019) pozostaje… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Co do końcowego zapytania – sprawa oczywiście jest jeszcze otwarta.
Jednak już na ok. 80-90% przeczuwam, że będzie to pierwszy miesiąc zaznaczony jednoznacznie na niebiesko w tabelach i na mapach z końcowymi miesięcznymi anomaliami termicznymi – licząc od marca’2018.
Większe zapytanie dotyczy skali anomalii. Jeżeli III dekada maja wypadnie średnio powiedzmy w okolicach normy (choć przynajmniej jej początek będzie cieplejszy) – to anomalia końcowa maja wyniesie ok. -1,5/-1K (ref. 1981-2010). Ale jeszcze zobaczymy jak to się do końca ułoży (?).

Tak, czy inaczej jakiś przełom – większy niż w II poł. listopada ub.r., czy w styczniu b.r. – w tym względzie mamy.

kmroz
Gość
kmroz

Dlaczego filtr antyspamowy wywala komentarze, w których są linki z portalu meteomodel?

HariPota
Gość
HariPota

A na SE jak lało, tak leje. Gleba już jest tak nawodniona + średnie stany rzek, że gdyby przywędrował w najbliższym czasie jakiś niż genueński, to byłoby nieciekawie. Na szczęście w najbliższych dniach widać poprawę pogody.

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

Fan klimatów podzwrotnikowych takie pytanie od kiedy obecny maj przypomina Ci marzec? Od kiedy w marcu średnia temperatura wynosi w Polsce blisko 10 stopni? Pytam bo twierdzisz, że marzec w maju poczyna coraz większe szkody. Co jest faktem przymrozki szkodzą o tej porze roku ale czy to marzec? Jeśli już to ciepły październik jak już porównywać lub ciepły kwiecień.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

A dzisiaj jednocyfrowe temperatury maksymalne, całkowite zachmurzenie i opady w wielu regionach Polski nie przypominają marca/listopada? Dobowa tavg będzie z pogranicza marca i kwietnia bo tmin była dzisiaj w okolicach 4-5°C dzięki pochmurnemu niebu.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Bo wszystko zależy, czy mówimy o jakiś wybiórczych zdarzeniach, czy ogólnie o całej I połowie maja. Wybiórczo to możemy doszukać się czegoś zarówno na podobieństwo do marca, jak i do czerwca również (krótko, ale jednak – jak w niedzielę na E kraju). Natomiast w całości I połowa maja przypomina… nieco cieplejszy kwiecień (w uśrednieniu za 3-4 ostatnie dekady).

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Ok. Jeśli chodzi o całą I połowę maja to faktycznie przypomina ona lekko ciepły kwiecień jeśli chodzi o dotychczasową tavg maja.

podlasianin
Gość
podlasianin

No nie wiem, średnia 14 stopni w niedziele to maj a nie czerwiec.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ale przejściowo było jak w czerwcu. Tak jak niektórzy przywołują marzec tylko przez wybrane aspekty pogodowe.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Lucas Wawa
Podsumowując to co napisałem do Ciebie w odpowiedzi powyżej można stwierdzić, że w tegorocznym maju jak narazie znacznie częściej występowały epizody „listopadowo-marcowe” niż „czerwcowe”.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

@Lucas Wawa
Jeśli już porównujemy to policzyłem, że w maju do tej pory mieliśmy aż 8 dni kiedy gdzieś w Polsce tmax była poniżej 10°C i tylko 2 może 3 dni kiedy gdzieś w Polsce tmax przekroczyła 20°C.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Może śr. t. przypomina kwiecień ale usłonecznienie w tym miesiącu jest na poziomie przeciętnego marca a dzień trwa już blisko 16 h i Słońce góruje na wysokości prawie 60*, to tragedia dla przyrody, że nie może z tak krótkotrwałych sprzyjających warunków solarnych w naszym klimacie korzystać, za 2,5 miesiąca dzień będzie już krótszy :(

podlasianin
Gość
podlasianin

U mnie akacje i najpóźniejsze dęby dopiero zaczynają wypuszczać liście… nawet w 2013 roku nie było takiego opóźnienia jak w tym. No ale wtedy po zimie przyszło od razu lato, a w tym roku po styczniu przyszedł marzec, potem kolejny marzec, potem nieco cieplejszy marzec z 3 dniami maja i mamy znowu marzec z 2 dniowym majem.

Lukasz160391
Gość

Podobna sytuacja była w 2004 roku, wtedy kwiecień trwał do czerwca.

kmroz
Gość
kmroz

Trochę śmieszne nazywać kwiecień o prawie 2 stopnie cieplejszy od normy marcem…..
Był jeden kilkudniowy marcowy epizod (9-13.04). I tyle. Reszta w normie, lub często powyżej.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Dokładnie Kmroz, gdyby taki kwiecień jak w tym roku był marcem, to zmasakrowałby rekord z 1990 roku. A rekordowo ciepły marzec nie jest i nie będzie typowym marcem.

podlasianin
Gość
podlasianin

Tak samo nie wiem, jak można nazwać poprzednie lato nieznośne, skoro w Białymstoku średnia żadnego miesiąca nie osiągnęła 20 stopni…

kmroz
Gość
kmroz

pewnie dlatego, że nie mieszkam w Białymstoku.

podlasianin
Gość
podlasianin

@Kmroz
No to widzisz, ciężko nazwać to co było rok temu w Białymstoku czymś nieznośnym, wręcz przeciwnie okres III dekada kwietnia I dekada września był zapewne najprzyjemniejszym okresem w historii Podlasia, co potwierdzają ludzie, oraz zbiory.

daniel
Gość
daniel

ja mieszkam na dolnym śląsku, a akacje dopiero zaczynają wypuszczać liście, dzisiaj rano miałem około 0-1 stopnia a w dzień około 6-7 stopni czyli dobowa będzie bardzo niska, czegoś takiego nie pamiętam w połowie maja.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

U mnie dęby dopiero zaczynają wypuszczać liście. Z daleka lasek „dębina” na wzgórzu nieopodal mojego domu wygląda prawie jak w zimie. 14 maja 2017 miał już niemal pełne ulistnienie, a 2018 – nie ma co porównywać, wtedy las był „skończony” już 30 kwietnia. Nie pamiętam drugiego takiego opóźnienia wegetacji tych późniejszych drzew za mojego życia. W 1991 roku nie było mnie na świecie, ale podejrzewam że na pewno było lepiej niż teraz (10-12 maja 1991 było całkiem solidne ocieplenie, 12-go było termiczne lato). Zresztą początek maja 1991 nie był jakoś drastycznie zimny, dramat był w II połowie.

podlasianin
Gość
podlasianin

No ale ja słyszałem już takie wypowiedzi, jakoby na początku kwietnia 2014 w niemal całym kraju było intensywniej zielono niż m. in. teraz w połowie maja, o ile dobrze pamiętam FKP o tym pisał.

Enzo
Gość
Enzo

Wegetacja w tym roku faktycznie jest bardzo opóźniona. Nie pamiętam żeby w połowie maja były drzewa z małymi praktycznie nierozwiniętymi liśćmi. Nawet akacje zwykle do połowy maja mają już pełne ulistnienie. Rok temu to już kwitły no ale wtedy wszystko było bardzo do przodu. Prawdziwy dramat jest natomiast w górach. Na terenach górskich drzewa startują zwykle pod koniec kwietnia / na początku maja i bardzo szybko czasem nawet w tydzień nadrabiają zaległości. Polecam spojrzeć na kamery z Zakopanego… liści praktycznie brak, jak gdzieś pod koniec marca. Dziś cały dzień (!) była pokrywa śnieżna – w Zakopanym, nie gdzieś tam w… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

No cóż… Przy tak długich ciepłych „maratonach” zapominamy, że o ‚normie’ stanowią też okresowo ujemne anomalie. Po prostu mamy chłodniejszą i bardziej pochmurną I połowę maja, co ma prawo też mieć miejsce. I nie piszę tego jakobym taką aurę wolał – tylko, że to też stanowi o normalności (skoro mamy również takie maje jak np. przed rokiem).

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

U mnie dęby o początku maja w większości mają większe lub mniejsze liście. Oczywiście, że obecnie jest dużo bardziej zielono niż na początku kwietnia 2014, chociaż w tamtym marcu i kwietniu wegetacja była najbardziej zaawansowana od 1990.

Fan klimatów kontynentalnych
Gość
Fan klimatów kontynentalnych

W lutym pisałem posta , który brzmiał następująco:
„Oby te 10-15 stopni które często bywało w lutym nie ciągnęło się aż do maja”.
Jak widać, niestety wykrakałem :(
Dlatego wolę z dwojga złego jak zima jest ostrzejsza i przeciąga się na marzec (2013,2018), niż zbyt szybki start wiosny z chłodnymi niespodziankami jak obecnie czy dwa lata temu.

podlasianin
Gość
podlasianin

Tak, wiosny 2013 i 2018 to zdecydowanie najlepsze wiosny w moim życiu, a maj 2013 to po prostu ideał, idealniejszy od maja 2018.

kmroz
Gość
kmroz

A czemu nie np. 2002, 2007 czy 2014? Jesteś fanem zimowego marca?

kmroz
Gość
kmroz

@FKK

Oczywiście niefajnie, że mamy tak ekstremalnie niskie temperatury obecnie, co nie zmienia faktu, że to słaba wymówka, dla fanów mroźnego lutego i marca. Korelacja anomalii termicznej lutego/marca z kwietniem/majem ujemna przecież nie jest, a nawet chyba dodatnia.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

@kmroz
Przy tego typu ocenach (także moich) chodzi o coś innego. A mianowicie o to, że jak losowo kiedyś częściej zdarzają się ujemne anomalie, to część osób woli jak nawet przedłuży to zimę, niż jak potem prowadzą one do przedłużonej na porę ciepłą zimnej nijakości.
Oczywiście możemy mieć non-stop cieplej (licząc za całe miesiące), ale tu rozważamy przypadki kiedy jednak mają miejsce jakieś miesiące choć nieco chłodniejsze od normy (a których to w świetle AGW dobrze, aby nie brakowało…).

podlasianin
Gość
podlasianin

W maju 2013 roku nie było żadnych przymrozków i niemal stale bardzo ciepło i dużo opadów. W 2007 i 2014 zimna była m. in. majówka, w 2014 roku był masakrycznie zimny czerwiec. W 2002 był suchy maj. A zimowy marzec to żaden problem, jak jest dużo słońca tak jak 2013… a czerwiec 2013? W miód idealny po prostu, najchłodniejsza noc to +8,4!

kmroz
Gość
kmroz

Skoro gadamy o preferencjach, to ocenie 5 najzimniejszych lutych, marców, kwietniów i majów w tym wieku Lute 2012 – tragedia 2011 – bardzo słaby 2003 – poza końcówką okropny 2018 – tragedia 2006 – bardzo słaby Marce 2013 – bez przekleństw go nie ocenie 2006 – okropny, końcówka uratowała resztki honoru 2005 – bardzo słaby 2018 – niezbyt ciekawy 2009 (?) – ponury i bylejaki Kwietnie 2001 – okropny 2017 – bardzo nieprzyjemny 2003 – pierwsza połowa tragiczna, ale druga rewelacyjna 2013 – jak wyżej 2015 – fantastyczny kwiecień Maje 2004 – taki sobie 2010 – okropny 2015 – jeden… Czytaj więcej »

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Kwiecień 2015 to tragedia, jeszcze 17-tego trza było wór wungla zakupić…

kmroz
Gość
kmroz

@Podlasianin „W maju 2013 roku nie było żadnych przymrozków i niemal stale bardzo ciepło i dużo opadów” >> Przy okazji paskudnie i ponuro, majówka 2013 i ostatnia dekada, włącznie z Bożym Ciałem to po prostu jakiś żart, szkoda gadać. A nawet jak było słonecznie, to od razu parno i duszno. W dodatku tu nie chodzi o to, żeby spadały trzycyfrowe sumy na miesiąc, tylko żeby padało regularnie, sumy mogą być nawet poniżej normy! ” W 2007 i 2014 zimna była m. in. majówka” >>Była, ale do masakry z 2013 jednak sporo brakowało. „w 2014 roku był masakrycznie zimny czerwiec” >>Po… Czytaj więcej »

podlasianin
Gość
podlasianin

@Kmroz po prostu ty lubisz temperatury 5-20 stopni niezależnie od pór roku, a jak dla mnie temperatury 0-12 stopni mogłyby w ogóle nie istnieć, najlepsze są takie przejścia jak w 2013 albo 2018.
A w tym roku w marcu to był jakiś odczuwalnie ciepły dzień? Nie przypominam sobie, codziennie chodziłem w bluzie, kurtce i czapce. W 2013 roku w marcu były przynajmniej ładne widoki na zimę, a nie paskudne gołe badyle i sama szarość jak w tegorocznym, co ciągnęło się od lutego…

kmroz
Gość
kmroz

4.03, 7.03, 8.03, 9.03, 17.03, 21.03, 22.03, 23.03, 24.03, 28.03, 30.03, 31.03. Piękne, cieplusie, cudowne dni. Do tego wiele cudnych wieczorów.

podlasianin
Gość
podlasianin

Nie musisz mi wmawiać, że 5-12 stopni to są „cieplusie” temperatury, bo jest wtedy mało cieplej niż na mrozie, moja aktywność na dworze zaczyna się dopiero 15+ jak jest ciepło i można chodzić w bluzie lub 20+ w krótkim rękawku. A że ty nie odczuwasz zimna przy +5/10 to już inna sprawa, 99% ludzi odczuwa.

kmroz
Gość
kmroz

Marzec 2013 to dobry dla osoby, która 28.02.2013 zapadła na miesiąc (a właściwie na 40 dni) w śpiączkę. Tyle w temacie z mojej strony.

kmroz
Gość
kmroz

Wszystkie wymienione dni miały maksy powyżej 10 stopni i tylko jeden z nich (9.03) miał poniżej 12 stopni.

podlasianin
Gość
podlasianin

A z mojej strony -10 to zimno, i +10 to też zimno, ciepło odczuwam od +15 wzwyż.

kmroz
Gość
kmroz

4.03 w momencie gdy szedłem spać miałem +13 stopni. Bajka.

kmroz
Gość
kmroz

Dni 4.03, 17.03, 23.03 i 31.03 były nawet powyżej +15 stopni.

Swoją drogą, nie wierzę, że dla ciebie +10 i -10 to żadna różnica, to jest technicznie niemożliwe ;)

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Cuda: 17,03, 21,03, 23,03
Niecałkiemcuda: 04,03 (zachmurzenie prawie całkowite od ok. 11 do wieczora), 07,03 (przewaga zachmurzenia), 31,03 (za chłodno jak na ostatni dzień marca).

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Tutaj muszę przyznać rację kmrozowi, 4 marca powiew wiosny, piękna rzecz, zimowy marzec choćby miał 10 000 h Słońca w zenicie nie zrówna się z choćby jednym takim dniem.

podlasianin
Gość
podlasianin

To już powoli zaczyna być denerwujące… nie dość, że temperatury (oprócz soboty i niedzieli) są takie, jakie notowano przez część lutego i większość marca to w ogóle nic nie pada! Takie bezproduktywne chmurzaste badziewne zimno, przypomina się typowy cieplejszy dzień z zimy… tylko że mamy połowę maja a wieje arktyczny niemal mroźny wiatr i trzeba chodzić w kurtce i bluzie oraz czapce… a sobota i niedziela były takie wspaniałe… Maj plecień bo przeplata 5 dni „zimy” 2 dni lata.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Lata to on nawet wg jego polskiej definicji zapożyczonej od Niemców nie przyniósł.

podlasianin
Gość
podlasianin

Po tej mega zimnej I dekadzie maja w sobotę i niedziele czułem się, jakby był środek lata.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Równie dobrze 10/15°C za dnia można nazwać „latem”…
(skoro obecną aurę poza górami nazywa się „zimą”)

kmroz
Gość
kmroz

Powoli zaczynam mieć deja vu z 11.07.2018 roku. Dzień wcześniej (10.07) wybrałem się na spacer i obserwowałem tragiczne skutki suszy w przyrodzie – było równie fatalnie jak pod koniec sierpnia 2015. W minioną niedzielę (12.05) dokonałem podobnych obserwacji. Teraz jest ten moment, co we wspomnianym dniu, zaczęło na dobre padać i wg prognoz będzie padać „bezlitośnie”, niemal identycznie wyglądało to 10 miesięcy temu. Różnica jest taka, że tym razem ciemnica z ulewami raczej tak długo nie potrwa – od piątku już dużo słońca, chociaż niemal codziennie możliwe pokaźne burze, dzięki wysokiemu CAPE i wilgotnej masie powietrza, także na 700hPa. Jednak… Czytaj więcej »

alewis27
Gość
alewis27

W weekend będzie szok termiczny, 23-25 stopni i to przy dość wilgotnej masie powietrza. To prawie 20 stopni więcej niż dzisiejszy wyjątkowo zimny dzień. Jeszcze jutro ma być dramat pogodowy. Usłonecznienie to jest nawet gorzej niż marcowe. Połowa maja i zrobione 64 godziny słońca. Przeciętny marzec ma około 120 godzin ale bierzcie też poprawkę na długość dnia w marcu a w maju. Nie osiągniemy patologii pokroju maja 2010 (by pobić ten rekord to musiało by być ZERO słońca praktycznie do końca maja), jednak jest to niewątpliwie okres wyjątkowo pochmurny i zimny. I dlatego wiele osób nazywa tę pogodę marcem w… Czytaj więcej »

pogodo-pata
Gość
pogodo-pata

Wróciłem z psem ze spaceru – wymarzłem jak w grudniu i to podczas chłodniejszych dni. Myślałem że zostanie mi dużo opału po tej ciepłej zimie, tymczasem dalej go zużywam bo w domu zimno. Maj już skreślony choćby nie wiem co się stało. Wegetacja całkowicie zastopowała.

anonim
Gość
anonim

Jeśli porównujemy już marzec do maja to jeśli chodzi o tavg najcieplejszy marzec nie miał takiej średniej jak najzimniejszy maj przynajmniej od 1951 tak ogromna jest przepaść między marcem a majem, więc porównywanie tych dwóch jest bezsensu. bardzo duża różnica jest między kwietniem a majem. Oczywiście najcieplejsze kwietnie miewały wyższe tavg za cały miesiąc niż maj, ale generalnie wygląda to tak że najzimniejszy maj 1980 miał i tak wyższą średnią niż przeciętny kwiecień nawet wg dzisiejszych norm. Nie można więc porównywać maja z marcem bo to jakaś abstrakcja a co najwyżej z kwietniem i to w co najmniej ciepłym wydaniu.… Czytaj więcej »

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Jedyne maje jakie można porównywać z marcem, to te horror-maje z XIX wieku. Maj 1864 wygląda wręcz na godzien porównań z bardzo ciepłym lutym…

Mateusz
Gość
Mateusz

ale poszczególne dni mogą mieć takie same średnie w marcu i w maju. I takie dni się zapamiętuje, przeciętny człowiek nie zastanawia się jak przebiegał cały miesiąc tylko zapamiętuje skrajności i na ich podstawie wyciąga błędne wnioski. Juz niedługo wraca lato więc spokojnie. Miedzy czasie przybędzie 1000 komenatrzy o tym kto co lubi, jakie temperatury chciały mieć i czy maj w 1985 był chłodniejszy czy cieplejszy. Komedia

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

I tak dużo lepsza komedia, niż żenada:-)

LeszekM
Gość
LeszekM

Polać Mu!

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

„przeciętny człowiek nie zastanawia się jak przebiegał cały miesiąc tylko zapamiętuje skrajności i na ich podstawie wyciąga błędne wnioski”

->>> Więc warto, aby tu ktoś prostował te naciągane oceny. Wszak w takim miejscu wskazany jest PONADPRZECIĘTNY poziom myślenia i pisania.

Finrod
Gość
Finrod

To trochę racja, zwłaszcza odnośnie preferencji, ale teraz akurat na SW trudno zapamiętać coś innego niż dobowe, które pamiętamy z tegorocznego lutego. Ba! Niemal cały luty miał wyższe temperatury w dzień niż dotychczasowy maj. Ziąb niemiłosierny i to nie odczucie, a realny rekord zimna maja EVER. Trzeba przypominać o tym, że gdzieś u nas jest również bardzo zimno i zapisać to dla pamięci zmarźluchów, bo do wielu to najwyraźniej nie dociera i uważają ignorancko i głupio, że to jakaś przesada albo jacyś kolejni maniacy jak oni. Dane mówią jednak co innego. A kiedy tylko pojawią się prognozy kilku dni z… Czytaj więcej »

Finrod
Gość
Finrod

Errata: zmarźluchów -> zimnolubów

zaciekawiony
Gość
zaciekawiony

Swoją drogą pasuje to do prognozy sezonowej Accuweather która mówiła o chłodnym i opóźnionym sezonie wegetacyjnym, sąsiadującym z obszarem suszy.
Mam nadzieję że prognozy sporych opadów w centrum kraju się sprawdzą, to by zażegnało suszę.

kmroz
Gość
kmroz

A w jakim stanie była wegetacja w końcówce kwietnia? Bo wydaje mi się, że wyraźnie przyśpieszonym.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Zależy gdzie. Na Mazowszu i ogólnie w cemtrum oczywiście tak, ale na przykład w moim regionie na przełomie kwietnia i maja nie była ani trochę przyspieszona, bardzo przeciętna. Teraz jest mocno w tyle, jeszcze bardziej niż w 2017.

kmroz
Gość
kmroz

Teraz to nic dziwnego, aby był postęp to musiało by być cirka 20 stopni w dzień i oczywiście dużo słońca. Ale większą część wiosny było jednak do przodu.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Na początku kwietnia było mocno do przodu, już około 5-6 kwietnia drzewa „chwytały” zieleń i magnolia brała się za kwitnienie. Już na końcu marca widywałem listki na drobniejszych drzewach. Potem wszystko się zatrzymało i dopiero w Wielkim Tygodniu delikatnie ruszyło do przodu. 25-26 kwietnia przyśpieszył, ale bez szału, największą zmianę dostrzegłem na brzozach, które rano były ledwo zielone, a wieczorem (26 IV) miały już dużo liści. Potem zaczęła się stagnacja, która z krótkimi przerwami trwa do teraz. Dębowy lasek dalej świeci gołymi gałęziami, w 2017 roku o tej porze maja miał już niemal pełne ulistnienie. Podejrzewam że nawet w 1991… Czytaj więcej »

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

U mnie wegetacja całą tegoroczną wiosnę przebijała tą 2018, ok. 3 maja się z nią zrównała a teraz to jest wręcz na poziomie 2017…………. Najdłużej spowolnieniu ulegały wiosenne cebulowe typu narcyzy, tulipany, te do ok. 10 maja były na równi z 2018, teraz są nieco tylko bardziej zaawansowane niż w 2017. U geofitów cebulowych lwia cześć wegetacji przypada na drugą połowę zimy/wczesną wiosnę, także ciepłota i nasłonecznienie w tym okresie jest dla tempa ich rozwoju bardzo istotne.

Finrod
Gość
Finrod

Na SW pod koniec kwietnia w stanie przyśpieszonym, ale w połowie kwietnia był pewien przestój, a na początku maja wszystko się po prostu nagle zatrzymało. Alergia mnie trzymała tak długo jak nigdy z przeklętą brzozą, która nie mogła wyjść ze stadium wyższego pylenia. W sumie dalej pyli albo pyli coś innego, co zwykle dokucza mi w kwietniu. Teraz wegetacja jest tu jakby w tyle lub w starych normach.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

U mnie sosna jeszcze pyli.

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@zaciekawiony

Jednorazowe, nawet spore opady, to za mało aby zakończyć suszę. Nie przypadkiem wiele indeksów suszy (np. SPEI) stosuj się z 6-miesiecznym uśrednieniem. Czyli na stan gleby dziś wpływa różnica opadów i parowania z wielu miesięcy.

alewis27
Gość
alewis27

W czasie gdy my się zmagamy z wyjątkowo brzydkim i zimnym majem wschód Europy opanowywuje fala upałów. Wczoraj 31 stopni dotarło nawet do Kojans nad Morzem Białym, leży toto na 64N. Nie przypominam sobie, by takie temperatury kiedyś tam docierały w maju. Czasem się zdarzały ale to raczej w środku lata. W ten weekend temp wreszcie przekroczy u mnie 20 stopni dochodząc do około 23, 24 przy słońcu i dość cieplej nocy. Jak się pogoda psula pod koniec kwietnia to wiedziałem że żegnamy ‚lato’ na dość długi okres ale nie spodziewał bym się że przez następne 3 tygodnie większość dni… Czytaj więcej »

daniel
Gość
daniel

ostatnia doba niezwykle zimna anomalia prawie -6,70, a miejscami prawie -10, u mnie kolejny dzionek szykuje się bardzo zimny może nawet zimniejszy niż wczoraj.
Ciekawe czy rzeczywiście będą tak wysokie temp na przełomie tygodni, po opadach i wychłodzonym gruncie i powietrzu gdzieś ze wschodu czy południowego-wschodu.
Przynajmniej w rejonach najbardziej mokrych.

chochlik
Gość
chochlik

Mam nadzieję, że dziś ostatni dzień z Tmax poniżej 20C na długo… najlepiej przynajmniej do początku października.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Warte odnotowania… Za nami najzimniejsza (w sensie anomalii) doba tegorocznego maja – na razie dla I połowy miesiąca, choć dość prawdopodobne, że dla całego maja. Jak na porę ciepłą i możliwości naszego klimatu w XXI wieku wartość -6,68K (ref. 1981-2010) „robi wrażenie”. A przy tym cała I połowa miesiąca będzie miała dzień po dniu ujemną anomalię, czego zwłaszcza w porze ciepłej dawno nie mieliśmy. Idziemy jednak w kierunku zdecydowanie cieplejszym, przynajmniej do 21-22.05. Wartości rzędu ok. 25°C za dnia i ok. 15°C w cieplejsze majowe dni może nie będą jakimś niezwykłym ciepłem, ale jednak zdecydowanie przybliżą nas już ku letnim… Czytaj więcej »

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

„Na razie finiuszujemy z najzimniejszym okresem od marca’2018. Jakkolwiek źle byśmy go nie oceniali (może jednak nie wszyscy…?), trzeba mieć na względzie, że statystycznie takich okresów i tak nam ubywa, a gorąco-upalnych przybywa…”

No dokładnie. W ogóle się nie martwię tym chłodniejszym okresem i nie oceniam go źle. Mam na myśli moje regiony (SW) Teraz ze spokojem i zadowoleniem przywitam ciepły weekend. Martwiłbym się jakby taki jak nadchodzący weekend był cały maj. W końcu jakiś miesiąc będzie poniżej normy. Obstawiam – 1 do – 2. Liczę po cichu na podobny (lub w normie) czerwiec.

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Ja choć zdecydowanie wolę opcje jakie przed nami (np. w najbliższy weekend) nie będę narzekał na chłody jakie zdominowały I połowę maja (z oczywistego powodu), a tym bardziej na opady w tym tygodniu (także na Mazowszu).

chochlik
Gość
chochlik

Najważniejsze, że ten Genueńczyk okaże się tylko rozbudowanym niżem zachodnioeuropejskim. Widmo absurdalnych i niebezpiecznych ilości opadów póki co zostało oddalone.

nice man
Gość
nice man

U mnie wczoraj na podkarpaciu anomalia wyniosła -8,0 st.Wczorajsza max. temp to zaledwie 7 st i to ustanowione w nocy (tej ostatniej) O 9 tej rano było w strugach deszczu tylko 2,9 st.Wczorajszy dzień mi przypominał listopad,albo nawet jakiś odwiźowy styczniowy dzień.

Obserwator Meteo
Gość
Obserwator Meteo

Zastanawia mnie jakie będzie lato w tym roku. Pogoda objęła ostatnio inny tor czy po zimnym maju najprawdopodobniej chłodne kolejne miesiące ? Czy to tylko wypadek przy pracy? Kto wie co nam natura szykuje . Pozdrawiam z szarego Radomia aktualnie mżawka 9,4 st

Sztygar
Gość
Sztygar

@Obserwator Meteo
Ciężko powiedzieć co nam szykuje lato. Możemy na tą chwilę opierać się na danych modeli sympatycznych, np. CFS ktory czerwiec widzi gorący, lipiec poł na pół a sierpień w normie. Co będzie czas pokaże.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Jeśli faktycznie będzie tak jak piszesz, to dobrze. W czerwcu nawet duże anomalie dodatnie mnie wcale nie martwią, powiem więcej, jestem ich zwolennikiem :) A co do sierpnia, to już nie raz pisałem, że chciałbym aby ten miesiąc wystopował, bo ostatnio właśnie sierpnia, a nie lipca można się bać. Jego ocieplanie bardzo przyspieszyło od 2015 roku, jedynie sierpień 2016 to taki „rodzynek”.
A w lipcu proszę o dodatnią anomalię na północy, bo wybieram się wtedy nad Bałtyk 😁

Jacob
Gość
Jacob

Jeśli chodzi o prognozę sezonowa CFSv2, to sugeruje ona jeden z najlepszych typów (jak dla mnie) ciepłego lata. Gorący czerwiec, lekko ciepły lipiec (na północy sugeruje normę termiczną) i umiarkowany sierpnien. Ale już nie powiem co sobie mogą wytrzeć tak odległymi prognozami. Uważam że najszybciej można rozważać prognozę czerwca w połowie III dekady miesiąca :), ja bym chciał żeby ten miesiąc przyniósł więcej opadów na N Polski i w centrum

Grzybiarz
Gość
Grzybiarz

@Obserwator Meteo – co będzie to będzie, ważne, żeby na jesieni dobrze grzybami sypnęło. ;-)

Osowa
Gość
Osowa

Ja mogę Ci powiedzieć jakie będzie mniej wiecej lato z moich obserwacji przyrody i pewnych wróżb pogodowych :). Lato więc będzie gorące, niekiedy wręcz upalne, ale niestety przerywane bardzo silnymi burzami, które podczas burz będą niestety bardzo gwałtowne. Będzie mniej więcej tak – 2,3 dni upału i burza, kilka dni chłodniejszych i powtórka z rozrywki. Nie będzie więc jak w 2018 roku, kiedy mieliśmy tygodnie upalnej pogody. Aura będzie niestety dynamiczna, a o stabilności w pogodzie będzie można zapomnieć. Chciałbym, zeby to sie nie sprawdziło, bo wszyscy będziemy mieli dosyć takiej pogody, zwłaszcza burz i wichur.

daniel
Gość
daniel

u mnie zimowa kurtka,czapka, rękawiczki mile widziane dzisiaj, około 3-4 stopni, padający deszcz i dość silny wiatr, a strefa z najsilniejszymi opadami dopiero nadejdzie, to może być najzimniejszy dzień maja u mnie, też już bardzo liczę na ocieplenie, choć i dobrze ze te około 25 stopni zapowiadane potrawiją najprawdopodobniej kilka dni, lepiej niech będzie około 20 stopni, aby po opadach przyroda ożyła, a nie została ponownie spalona przez żar zwłaszcza w miejscach gdzie dopiero teraz po opadach się zazieleni, jeśli oczywiście poleje.

*fan klimatów umiarkowanych
Gość
*fan klimatów umiarkowanych

U mnie deszcz ze śniegiem.

chochlik
Gość
chochlik

„u mnie zimowa kurtka,czapka, rękawiczki mile widziane dzisiaj, około 3-4 stopni, ”
W większości krajów świata taki zestaw to tylko na najzimniejszy miesiąc (względnie porę roku), u nas jak widać trzeba go mieć pod ręką przez 8-9 miesięcy w roku. W skrajnych przypadkach nawet w czerwcu i sierpniu się przydaje!

Grzybiarz
Gość
Grzybiarz

Połowa maja 2019 roku, praktycznie za nami. We Wrocławiu było kilka, naprawdę zimnych dni, jak na tą porę roku i to miejsce. Najważniejsze, że podczas tego ochłodzenia solidnie popadało, a i przymrozki oszczędziły stolicę Dolnego Sląska. Prognozowane i zapowiadane ocieplenie, da pozytywnego kopa wegetacji, która we Wrocławiu i tak jest w znacznie zaawansowanej fazie w stosunku do innych regionów. Nieśmiało pokazują się grzyby, ale przeważnie pojedyncze i raczej w samym Wrocławiu i jego bliskości. Natomiast jestem ciekawy, jak sytuacja potoczy się w podwrocławskich lasach. Majowe koźlarze, borowiki sosnowe, usiatkowane i ceglastopore a czasami nawet kurki, mają szansę po tych opadach… Czytaj więcej »

kmroz
Gość
kmroz

hehe, moj region znowu strefa opadów minie bokiem, dobrze jednak ze tym razem tym drugim bokiem, który naprawdę potrzebował deszczu. Na Podlasiu w końcu pada!

Mateusz
Gość
Mateusz

Właśnie obserwuje radary i widze ze cos nad region Warszawy ten deszcz nie może dojść. Swoją drogą UM co i rusz wykłada się na tych opadach i źle je prognozuje.

adek
Gość
adek

nie pada, a leje nawet ;) całe szczęście! niech leje ile wlezie! ale dalej zimno, 10 stopni trzeci dzień z rzędu, a miało być 19 ? oczywiście wg prognoz pewnej stacji :)

Tutejszy
Gość
Tutejszy

My się tutaj podniecamy jakimiś 25 st. co może będą w niedziele albo i nie będą (niektórzy to pewnie już szykują sobie schron przed tymi nieludzkimi upałami) i może średnia maja wyjdzie z 11 st. a na Cyprze średnia 13 to dla stycznia i lutego. Jak nieludzko zimny jest nasz klimat obrazuje właśnie porównanie maja polskiego ze styczniem z południa Europy.

Grzybiarz
Gość
Grzybiarz

@Tutejszy – ja się zastanawiam, dlaczego wiele osób tu piszących, często porównuje nasz klimat i pogodę z innymi krajami, szerokościami geograficznymi, itp. Jesteśmy i żyjemy w takiem, a nie innym miejscu i mamy taki, a nie inny klimat. To porównywanie (a raczej narzekanie) jest dziwaczne. Ciekawe, czy w innych państwach jest podobnie? Np., czy na Syberii non stop płaczą, że w takiej Polsce jest tyle ciepła, a u nich 9 miesięcy Królowa Śniegu chłosta po pośladkach. Albo, czy w Sudanie, marzą o polskiej jesieni i zimie bo jajca z gorąca nie chcą się odkleić od nóg? „Jak nieludzko zimny jest… Czytaj więcej »

Arctic Haze ☀️
Editor
Noble Member

@Grzybiarz

Pewnie dlatego, że ci którym nasz klimat odpowiada nie czują potrzeby spędzania połowy dnia na blogach meteorologicznych 🤣

Osowa
Gość
Osowa

Arctic – a co innego można robić w taką pogodę jaka jest u nas od 3 tygodni? Bo o aktywnosci na swiezym powietrzu w temperaturze 8-10 stopni mozna zapomnieć.

Janek
Gość
Janek

8 stopni to za zimno, żeby pójść na spacer, pobiegać po lesie, czy pojeździć na rowerze? Jeśli aktywność ma polegać na tym, żeby okupować ławeczki miejskie, to tak, ale 8-10 stopni to normalna temperatura kwietniowo-październikowa, a miliony ludzi wychodzi na zewnątrz po coś więcej niż do pracy, albo do sklepu.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

8-10 stopni to norma dla III dekady marca. W kwietniu i październiku to już za mało.

Marcin D
Gość
Marcin D

@Osowa
Nie wszędzie na szczęście jest tak niska temperatura powietrza. W Szczecinie tmax poniżej 10c zanotowano ostatnio 13 kwietnia. Jest chłodno, ale też słonecznie. Nawet za bardzo słonecznie. Potrzeba tutaj na północnym-zachodzie dużo opadów. Obecna pogoda wcale mi nie przeszkadza. Jest chłodno, ale dosyć przyjemnie. Zmartwiły mnie tylko przymrozki i brak opadów. W samym Szczecinie mróz był słaby, ale już w pasie pojezierzy temperatura spadła do -5c. Przy gruncie jeszcze mniej. Średnia tmax od początku maja to 14.1c w Szczecinie, więc da się spędzać czas na powietrzu.

Osowa
Gość
Osowa

Sory Janek, ale ja wczoraj próbowałem aktywności na zewnątrz ponad godzine przy temperaturze 11 stopni i silnym wietrze. Sorki, ale sie nie dało, nawet zimnoluby pochowały się w ostatnich dniach do swoich domów, mimo że tak zachwalają obecną aurę, która od 2 maja uniemozliwa jakąkolwiek aktywnośc. 8 stopni to jest dobre w marcu, a nie w kwietniu nawet, nie mówiąc o maju.

Tadeusz T
Gość
Tadeusz T

@Osowa, @ Piotr NS
„Bo o aktywnosci na swiezym powietrzu w temperaturze 8-10 stopni mozna zapomnieć.”
„8-10 stopni to norma dla III dekady marca. W kwietniu i październiku to już za mało.”
Czy możecie mi wyjaśnić czym się różni 8-10 st. w marcu od 8-10 st. w maju? Oczywiście w kontekście aktywności ruchowej. Bo moim zdaniem nie ma różnicy… I w marcu i w maju trzeba się odpowiednio ubrać do rodzaju aktywności…
Tadek ;-)

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

8 st. to dobra pogoda zimą, w maju trzeba dodać 15 stopni.

Grzybiarz
Gość
Grzybiarz

@Arctic Haze – ;-) ;-)

Tadeusz T
Gość
Tadeusz T

@AH
No właśnie… ;-)
Przy okazji. Jeśli dalej jesteś zainteresowany zrzutami ekranu zajrzyj do swoich postów (w Zimny maj 2) z zapytaniem o to. Tam w odpowiedzi jest opis jak to zrobić.
Pozdrawiam.
Tadek

daniel
Gość
daniel

mimo wszystko ocieplenie musi przyjść bo w Pasiekach jest widmo ogromnego głodu, pszczoły nie mogą zbierać prawie w ogóle nektaru, a i rośliny nie mogą być zapylane przez owady, ale chłód i wilgoć przystopowały tak rzepaki ze już kwitną ze 2 tygodnie a chyba szybko nie przestaną, dodatkowo kwiaty mają niemal do samej ziemi.
Na szczęście ocieplenie przyjdzie w porę.

kmroz
Gość
kmroz

Szkoda słów na to co sie dzieje. Jak widać nawet jak zapowiadają obfite opady dzień wcześniej, to nie można ufać, wszystko leci 100 km na N ode mnie. Jak na razie spadło niecałe 10mm w moim regionie od rozpoczęcia tego „deszczowego” okresu w niedzielę. Dzisiaj już została zmarnowana ostatnia szansa na opad wielkoskalowy, od jutra już tylko konwekcje, które w jednym punkcie dadzą podtopienie, a w drugim step.

PiotrNS
Gość
PiotrNS

Bardzo chętnie bym się z Tobą podzielił, u mnie po dzisiejszym dniu prawdopodobnie będzie osiągnięta opadowa norma całego miesiąca.
Gdybym wierzył w teorie spiskowe to wymyśliłbym teorię o tarczy antydeszczowej rozłożonej nad Warszawą ;)

kmroz
Gość
kmroz

Akurat Warszawa to opadów najmniej potrzebuje w całej Polsce. Ale już okolice to zupełnie inna bajka.

RadomirW
Gość
RadomirW

A gdzie tak się niby nie sprawdzają prognozy UM? W Warszawie miało dziś padać dość słabo po południu i to się jak na razie sprawdza. Silniejsze opady nawet nawalne mają dopiero nocą przejść. Zobaczymy czy tak będzie.

Mateusz
Gość
Mateusz

Sprawdz sobie np. prognozy dla Dolnego Śląska.

Tutejszy
Gość
Tutejszy

Drogi Grzybiarzu, gdyby taki klimat jak u nas panował w krajach cieplejszych od naszego klimatu to lament byłby znacznie większy niż u nas. My i tak mamy genetycznie przystosowaną znacznie większą odporność na zimno. Ty masz większą niż ja. A ja mam większą niż przeciętny Słowak czy Węgier. Sybirak też się przyzwyczaił do zimna co nie oznacza że jest szczęśliwy. Na Twoje grzybki pogoda jest ok. Ja grzybów nie zbieram więc deszcz w nadmiarze nie jest mi potrzebny. A zimno spowoduje że nie będzie owoców i warzyw. Grzybami tego nie zastąpisz.

Grzybiarz
Gość
Grzybiarz

@Tutejszy – o, ta odpowiedź jest znacznie lepsza, niż to, co pisałeś wyżej. Co do grzybków i owoców. Najlepiej, jak jest jedno i drugie, a jest to możliwe przy cieple i wilgoci w normalnych proporcjach. Uwierz, daleko mi do ekscytacji obecnym ochłodzeniem (bo za mocno zagalopowało się w dół) ponieważ wiem, że odbije się ono (a zwłaszcza przymrozki) na owocach i warzywach. Pisałem, że w obrębie Wrocławia jest ok. (bo nie było przymrozków, a deszcze są zbawienne ponieważ pod koniec kwietnia było naprawdę bardzo sucho). Natomiast podtrzymuję, że ciągłe narzekanie na klimat jest straszliwie przejedzone. I tak to nic nie… Czytaj więcej »

anonim
Gość
anonim

Pewien znany portal podążając za gfs wieszczy ponownie spływ arktycznego powietrza. Już 22 maja ponownie mielibyśmy zanotować ujemną anomalię na obszarze Polski po czym od 23 maja ujemne anomalie byłby już silne a jeszcze do tej pory nie zanotowaliśmy temperatur w normie ( w dzień lokalnie ponownie poniżej 10 stopni przy czym już na mniejszym obszarze niż teraz). Wg prognoz najbliższych dopiero 17.05 być może zanotujemy temperatury w okolicach normy a później. Mam wrażenie że prognoza wzrostu anomali do 23.05 powyżej -2k jest zbyt optymistyczna wobec powyższego, ale może się mylę. Realizacja zaś najnnowszego scenariusza oznaczałaby że maj 2019 mógłby… Czytaj więcej »

Lucas wawa
Gość
Lucas wawa

Mamy więc już drugi przełom.
Pierwszy termiczny, bo na ponad 90% będziemy mieli pierwszy więcej niż symbolicznie chłodniejszy miesiąc (wzg. normy) od 14 miesięcy. Zobaczymy, czy będzie to pojedynczy „rodzynek”, czy też czekają nas teraz częściej takie przypadki?
Drugi przełom to opadowy, bo zanosi się na co najmniej 30-50 mm (jeżeli nie więcej) opadu w 2-3 dni także poza S kraju.

Choć znak NAO/AO nie ma już teraz (tzn. poza miesiącami XII-III) takiego przełożenia na Tavg w szerszym horyzoncie czasowym, to jednak myślę, że zmiana z tym związana przysłużyła się do obu tych przełomów.

Fan klimatów podzwrotnikowych
Gość
Fan klimatów podzwrotnikowych

Ocieplenie słabe, tylko t. min. w miarę przyzwoite, za dnia norma lub lekko powyżej przy niedoborze Słońca, potem w fusach powrót marca. Jedyna nadzieja w rekordowo słonecznym i rekordowo ciepłym lecie i odpowiednio takiej samej jesieni. Inaczej rośliny naturalnie występujące na południe od Karpat lub ogólnie z cieplejszych klimatów mogą sobie już darować w tym roku kwitnienie i owocowanie, reszta jakoś przewegetuje w oczekiwaniu na kolejny oby normalny rok.